Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 14-06-2021 06:35:29

Ardanowski: rolnictwo ekologiczne szansą dla małych gospodarstw? To propaganda i nieporozumienie

Ardanowski

Prezydencka Rada do spraw Rolnictwa i Obszarów Wiejskich we wtorek zajmie się perspektywami rozwoju rolnictwa ekologicznego w Polsce. Przygotuje rekomendacje dla rządu, co robić, by rolnictwo ekologiczne uczynić dochodowym – powiedział szef Rady Jan Krzysztof Ardanowski, były Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi. 

Ardanowski o żywności ekologicznej

We wtorek odbędzie się kolejne posiedzenie Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich w Narodowej Radzie Rozwoju przy prezydencie RP. Szef Rady Jan Krzysztof Ardanowski poinformował, że tematem posiedzenia będzie rolnictwo ekologiczne.

Ardanowski zaznaczył, że w Europie z jednej strony wzrasta zapotrzebowanie konsumentów na ekologiczną żywność. "Przy czym definicje żywność ekologicznej są dość zawiłe; używane są zarówno określenia: eco, bio czy organic" – dodał. Z drugiej strony, wskazał, Zielony Łady Unii Europejskiej i unijne strategie od pola do stołu oraz strategia bioróżnorodności zakładają, że w ciągu najbliższych lat uprawy ekologiczne powinny stanowić w UE 25 proc. wszystkich uprawa rolnych.
"W związku z tym należy się spodziewać, że będzie presja na kraje członkowskie, by tę normę wypełniły, bądź do niej się zbliżały. Musimy być do tego przygotowani" – powiedział b. minister rolnictwa. Jak zaznaczył, "w Polsce nie obserwujemy jakiegoś dynamicznego wzrostu zainteresowania rolnictwem ekologicznym ze strony rolników".ardanowski 879694999

Ardanowski pyta: Czy Polska jest przygotowana na Zielony Ład?

"Zasadniczym jest pytanie, czy Polska jest przygotowana, czy się przygotowują do wdrażania wyzwań europejskiego Zielonego Ładu. Chcemy przeanalizować zarówno dane statystyczne przedstawione przez Ministerstwo Rolnictwa, ale też chcemy zapytać o opinię praktyków – rolników i przetwórców – którzy sami zajmują się produkcją ekologiczną" – podkreślił Ardanowski.

Czytaj także: Zielony Ład. Ardanowski: Europa może uzależnić się od importu żywności niskiej jakości

Zapowiedział, że Rada przygotuje rekomendacje dla ministra rolnictwa dotyczące działań, które powinny być wdrożone w najbliższych latach, by rolnictwo ekologiczne mogło się w Polsce rozwijać, nie tylko na potrzeby wewnętrzne, ale by stało się nasza siłą eksportową.

Jak zaznaczył, "konkluzją wtorkowego spotkania będą rekomendacje dla rządu dotyczące tego, co zrobić, by z rolnictwa ekologicznego uczynić nie tylko słowo wytrych i element propagandy, ale faktyczną szansę dla polskiego rolnictwa zarówno na rynku wewnętrznym, jak i na eksport".

"Mówimy o rolnictwie, które jest certyfikowane, o produktach, które mają specjalny znak europejski rolnictwa ekologicznego, bo często słyszymy taką dość bałamutną tezę, że w Polsce właściwie całe rolnictwo jest ekologiczne, ponieważ statystycznie zużywamy mniej środków chemicznych niż na przykład Holandia czy Niemcy; jest to duże uproszczenie" – powiedział Ardanowski.

Dodał, że wielu rolników w Polsce rzeczywiście nie stosuje środków chemicznych i nawożenia mineralnego lub robi to w niewielkim stopniu, ale przy uprawach konwencjonalnych czy w sadownictwie konwencjonalnym, stosuje się te same programy nawożenia i ochrony jak w innych krajach UE. "Dość powiedzieć, że w tej chwili w intensywnym sadownictwie konwencjonalnym są przewidziane 42 opryski" – powiedział. Jak zaznaczył, tym bardziej musimy starać się rozwija rolnictwo ekologiczne.

Ardanowski: rolnictwo ekologiczne szansą dla małych gospodarstw? To propaganda

Według Ardanowskiego "propagandą" jest twierdzenie, że rolnictwo ekologicznie jest szansą dla małych gospodarstw. "To jest nieporozumienie. Nie budźmy nadziei, że małe, kilkuhektarowe gospodarstwa będą w stanie utrzymać rodzinę z produkcji ekologicznej, to jest mało realne" – powiedział. Jak zauważył, rolnictwo ekologiczne jest dużo trudniejsze niż konwencjonalne.

"Trzeba z rolnictwa ekologicznego uczynić dochodową część polskiego rolnictwa, a nie mówiąc pięknie o rolnictwie ekologicznym, mówić de facto o chałupnictwie i manufakturze, które nie zapewnią rolnikom środków do życia" – powiedział Ardanowski. Ocenił, że w pierwszej kolejności trzeba stawiać na innowacyjność, nowe technologie, nowoczesne maszyny i robotyzację/

PAP/fot. FB



Autor: Tomasz Racki 18-01-2022 16:13:07

Zbigniew Ziobro: będzie skarga na zieloną politykę Unii

Nasze stanowisko jest jasne i jednoznaczne. Nie możemy dłużej obciążać Polaków i polskiej gospodarki systemem handlu emisjami – powiedział Zbigniew Ziobro.

Jako prokurator generalny przygotowuję wniosek do TK, by sprawdzić, czy tryb przyjęcia decyzji o drastycznej zmianie systemu UE ETS, na którą zgodzili się Donald Tusk i Ewa Kopacz, nie naruszał przepisów Konstytucji RP – poinformował Zbigniew Ziobro na łamach "Gazety Polskiej".

Wszystkiemu winien handel emisjami?

W "Gazecie Polskiej" przypomniano, że Polaków dotknęły podwyżki cen energii, które są m.in. spowodowane europejskimi certyfikatami ETS. Dzisiaj ok. 60 proc. ceny prądu to opłata za tzw. zielone certyfikaty, czyli prawo do emisji dwutlenku węgla. Dlatego od tygodni rząd próbuje apelować do instytucji UE o zawieszenie certyfikatu.

"Nasze stanowisko jest jasne i jednoznaczne. Nie możemy dłużej obciążać Polaków i polskiej gospodarki systemem handlu emisjami. Jeśli Unia nie będzie chciała go radykalnie zreformować i sprawić, aby nie był łupieniem biedniejszych przez bogatych, powinniśmy go zawiesić. I skupić się na reformie polskiej energetyki, ale bez płacenia setek miliardów złotych za certyfikaty emisyjne. Jako prokurator generalny przygotowuję wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, by sprawdzić, czy tryb przyjęcia decyzji o drastycznej zmianie systemu UE ETS (unijny system handlu emisjami CO2), na którą zgodzili się Donald Tusk i Ewa Kopacz, nie naruszał przepisów Konstytucji RP" – powiedział Ziobro cytowany w "GP".

Czytaj także: Handel emisjami CO2 w UE jest jak system hazardowy

PAP/fot. pixabay

 


Autor: Tomasz Racki 18-01-2022 15:40:48

Polska szuka sojuszników, by zatrzymać pakiet Fit for 55

Budujemy koalicję państw, które sprzeciwiają się niektórym rozwiązaniom pakietu Fit for 55 – mówił we wtorek rzecznik rządu Piotr Müller.

Chodzi o sprzeciw – jak wskazał – wobec obciążenia transformacją mniej zamożnych obywateli UE. Rzecznik rządu, który we wtorek był gościem TVP Info, odnosił się do przygotowywanego przez prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobrę wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, by sprawdzić, czy tryb przyjęcia decyzji o drastycznej zmianie systemu ETS (unijny system handlu emisjami CO2), na którą zgodzili się Donald Tusk i Ewa Kopacz, nie naruszał przepisów Konstytucji RP.

Niepokojące działania UE

"Myślę, że to, co nawet Trybunał Konstytucyjny orzeknie, to w Komisji Europejskiej ponownie niektórych zabolą zęby" – ocenił Müller. "Komisja Europejska nie chce uznawać tego typu wyroków. Już ostatnio mieliśmy taką sytuację w kontekście zasadniczym, chociażby wymiaru sprawiedliwości, więc to jest długa batalia, nie tylko na poziomie krajowym, ale batalia również na poziomie międzynarodowym" – dodał.fit for 55 4444

Ocenił też, że handel emisjami ma dziś charakter spekulacyjny. "Te zasady się zmieniły, mniej więcej w 2014 roku, czyli dopuszczono firmy finansowe i tak naprawdę dopuszczono, żeby spekulować emisjami i podwyższać ceny energii w bardzo wysoki sposób" – mówił rzecznik rządu.

Groźny pakiet Fit for 55

Fit for 55 to ogłoszony przez Komisję Europejską pakiet propozycji legislacyjnych dostosowujących akty prawne w zakresie klimatu i energii do podwyższonego celu redukcji emisji gazów cieplarnianych w UE do 2030 r. z 40 do 55 proc. względem poziomu z 1990 r. Będzie wymagać inwestycji szacowanych na ok. 500 mld euro rocznie do 2030 r. (o 350 mld euro więcej niż w latach 2011-2020).

Polityk podkreślił, że w ramach Fit for 55, kraje, które są "prymusami" niech redukują emisję w taki sposób, aby Unia Europejska osiągnęła cel klimatyczny. "Niech Niemcy redukują sobie do zera w 2030 roku" – mówił.
"Pakiet Fit for 55, to jest teraz gigantyczne pole negocjacyjne, bo każdy szczegół ma tam znaczenie, bo każdy szczegół przynosi kilka punktów procentowych redukcji. Niektórzy chcą z rolnictwa ograniczyć redukcję, niektórzy z paliw kopalnych, niektórzy z transportu, z mieszkalnictwa, z ciepłownictwa" – wskazał.

"My teraz budujemy koalicję państw, które sprzeciwiają się niektórym tym rozwiązaniom, bo chcą przesunąć ciężar transformacji energetycznej na osoby mniej zamożne" – dodał i w tym kontekście pytał, czemu międzynarodowe korporacje, które nie płacą podatków w UE, nie mogą się złożyć, tylko biedni i średniozamożni obywatele.

Wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin powiedział w środę w Sejmie, że Polska podejmie "wszelkie działania w Brukseli i w Polsce, by ochronić Polaków przed skutkami błędnej polityki, jaką serwuje Komisja Europejska". "Zrobimy wszystko, aby pakiet Fit for 55 nie wszedł w życie" – zadeklarował Sasin.

Czytaj także: Fit fot 55 może nie spełnić stawianych przed nim celów

PAP/fot. pixabay

 


Autor: Polska Agencja Prasowa 18-01-2022 15:08:18

Protest rolników w województwie zachodniopomorskim

We wtorek rozpoczął się protest rolników na drogach województwa zachodniopomorskiego. Domagają się reakcji na pogarszającą się sytuację ekonomiczną.

Utrudnień w ruchu można spodziewać się m.in. w powiatach pyrzyckim, szczecineckim, stargardzkim i choszczeńskim. Protestujący wyjechali na drogi regionu w kolumnach po pięć pojazdów i poruszają się z prędkością 20 km/h. Utrudnień można się spodziewać m.in. na odcinkach Krąpiel-Wapnica (DK 10), Szczecinek-Sokolnik (DK 11) czy na odcinku Koszalin-Biesiekierz (DK 6). Mogą one potrwać do godz. 17.

Coraz gorsza sytuacja gospodarcza

Rolnicy chcą wyrazić sprzeciw wobec "braku reakcji władz państwowych na gwałtownie pogarszającą się sytuację ekonomiczną rodzinnych gospodarstw towarowych".

"W rolnictwie się w tej chwili bardzo pogorszyło, wszystko podrożało, nasze środki do produkcji rolnej, np. nawozy, podrożały ponad 300 proc." – wyliczał we wtorek przewodniczący zgromadzenia z powiatu stargardzkiego Kazimierz Zaklukiewicz.

Protest rolników wystosował sześć postulatów, w których m.in. przeciwstawiają się różnicowaniu gospodarstw rodzinnych pod względem dostępu do mechanizmów wsparcia Unii Europejskiej. Domagają się pilnego wprowadzenia tarczy antykryzysowej dla rolnictwa oraz systemu zarządzania ryzykiem w rolnictwie, a także rozwiązania problemu odszkodowań za skutki suszy w 2021 roku. Protestujący chcą też zamiany zasad jej definiowania, brania pod uwagę kumulacji wysokich temperatur w krótkim czasie oraz innych czynników wpływających na obniżenie plonów.Protest rolnikow 11

Żądają również m.in., by "z powodu wadliwego funkcjonowania aplikacji suszowej, wszystkie wnioski w niej złożone uznać za wnioski powyżej 30 proc. strat w gospodarstwach".

Protest rolników spowodowany wieloma czynnikami

"W Zachodniopomorskiem w ubiegłym roku była klęska suszy, a niestety na podstawie aplikacji instytutu w Puławach, ta klęska nie została uznana. Ponieważ aplikacja nie jest adekwatna do tego, co było w rzeczywistości" – powiedział Zaklukiewicz.

Jak dodał, "aplikacja nie uwzględnia wysokich temperatur, które miały miejsce w krótkim okresie. To powoduje, że rośliny zaczęły zamierać". Rolnicy domagają się pilnego przyjazdu na Pomorze Zachodnie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi Henryka Kowalczyka.

"W rolnictwie teraz jest bardzo źle. Sytuacja jest taka, że produkcja rolnicza przy tych cenach nawozów jest prawie niemożliwa. Znamy ceny nawozów, a nie znamy ceny, za ile będziemy sprzedawali po zbiorach. Czynsze dzierżawne poszły do góry, do tego kredyty na wykup ziemi, do tego przez cztery ostatnie lata dotyka nas susza. A przy suszy to i jakość towaru spada i przychód rolniczy spada w dół" – wyliczał we wtorek rolnik z Gminy Stargard Mieczysław Gajewski.

Pełna lista postulatów dzisiejszego wydarzenia, jakim był protest rolników dostępna jest na stronie pracanaroli.pl

Akcja protestacyjna na terenie zachodniopomorskiego prowadzona będzie w formie zgromadzeń informacyjnych oraz przejazdów pojazdów rolniczych na drogach publicznych. Rolnicy zapowiedzieli, że w przypadku niepodjęcia rozmów protest ulegnie eskalacji.

Czytaj również: Ardanowski: Zielony Ład to wyrok śmierci dla polskich rolników

PAP/fot.twitter.com/Instytut_Rolny

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.