Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Sebastian Wroniewski 22-09-2021 15:00:00

Ardanowski: Plan Strategiczny dla WPR wymaga jeszcze wielu zmian

Ardanowski

Rada ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP zajęła się planem Planem Strategicznym dla Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) na lata 2023-2027. Do pierwszej wersji tego dokumentu organizacje rolnicze zgłosiły łącznie 3,5 tysiąca poprawek. Na temat obecnego stanu głos zabrał Jan Krzysztof Ardanowski, przewodniczący Rady przy Prezydencie RP.

Ardanowski: Plan Strategiczny dla WPR jest szalenie skomplikowanym dokumentem

Przewodniczący Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP, Jan Krzysztof Ardanowski odniósł się do obecnego kształtu Planu Strategii dla WPR.

Dokument jest już mocno poprawiony. Wiele błędów zostało z niego wyeliminowanych, ale dalej trzeba nad nim pracować. To co się od razu rzuca w oczy, to fakt, że jest szalenie skomplikowany. Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi zaproponowało ponad 90 interwencji, czyli różnego rodzaju pomocy dla rolników – są to m.in. eko-schematy czy rozwiązania dotyczące dobrostanu zwierząt. Obawiam się – podobnie jak inni członkowie Rady – że mało, który rolnik będzie sobie w stanie z tym poradzić. Może się tak okazać, że i doradcy nie będą w stanie udzielić rolnikowi wiarygodnej odpowiedzi. To jest rzecz nieprawdopodobna i nie do zaakceptowania. Gdyby te rozwiązania weszły w życie, to rolnik stałby się niewolnikiem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz wszystkich instytucji, które mogą go kontrolować. Gdy rolnik sięgnie po te programy, będzie miał szansę na większe dopłaty. Komisja Europejska zastosowała pewnego rodzaju fortel. Dopłaty mają być bardzo niskie – 117 euro do hektara. A gdzie reszta pieniędzy którą od tak dawna obiecują rolnikom unijni komisarze? A rolnik musi się postarać spełniając szereg wymogów wynikających z Europejskiego Zielonego Ładu

– powiedział.

Ardanowski przekazał również jakie kolejne kroki podejmie Rada ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP

Domagamy się przedstawienia całego portfela planowanych programów pomocowych dla rolnictwa. Analizujemy obecnie poszczególne dokumenty. Czytając Plan Strategiczny dla WPR, dowiadujemy się, że w niewielkim stopniu będzie on finansował rozbudowę infrastruktury na obszarach wiejskich, bo uczyni to Krajowy Plan Odbudowy(KPO). A gdy analizowaliśmy KPO, to tam wyraźnie zawarto, że nie jest to najważniejszy dokument dla finansowania obszarów wiejskich, ponieważ te kwestie leżą w gestii Panu Strategicznego dla WPR. I zanim ostateczna wersja Planu trafi do Brukseli, to Rada chce zobaczyć wszystkie dokumenty dotyczące finansowania rolników: Plan Strategiczny dla WPR, KPO, politykę spójności i środki krajowe. Wtedy rolnicy dowiedzą się, z jakiej pomocy będą mogli skorzystać. To będzie uczciwe rozwiązanie

– wyjaśnił.

Czytaj też: Krzysztof Bosak do Grzegorza Pudy: Działa pan w kontrze do interesów polskich rolników

Ardanowski: Komisja Europejska chce przyśpieszenia polityki klimatycznej

Przewodniczący Rady przypomniał, że ostateczna wersjaArdanowski 026 Planu Strategicznego dla WPR musi trafić do Brukseli do końca tego roku.

Mamy czas do końca roku. Rząd musi zająć się tą kwestią pod koniec listopada lub na początku grudnia. Jest jeszcze trochę czasu, dlatego warto pracować nad tym dokumentem. On nie wyeliminuje wszystkich błędów i głupot Europejskiego Zielonego Ładu – wiele rzeczy na tym świecie jest możliwych, ale nie to. A to dlatego, że musi być on opracowywany według wytycznych Komisji Europejskiej i mieścić się w nakreślonych przez nią sztywnych ramach. Nie wiem, czy kierownictwo resortu rolnictwa angażuje się w poprawienie tego Planu, ale widzę wielkie zaangażowanie po stronie szeregowych pracowników ministerstwa. Oni robią wszystko aby pomóc rolnikom

– przekazał Ardanowski.

Przewodniczący Rady odniósł się również do przyszłości polityki klimatycznej mocno forsowanej przez Komisję Europejską.

Komisja Europejska chce przyśpieszenia polityki klimatycznej. Domaga się zwiększenia nakładów na walkę z tzw. zmianami klimatu a dodatkowo chce, żeby reforma miała miejsce dużo szybciej i stale zaostrza żądania. To jest właśnie jeden z powodów problemów ze skonstruowaniem Planu Strategicznego dla WPR. Nie spodziewam się, że KE z własnej woli zmniejszy wymagania. Co nie zmienia faktu, że każdy kraj członkowski jest odpowiedzialny za swoich rolników i za to czy zapewni sobie bezpieczeństwo żywnościowe

– podsumował Jan Krzysztof Ardanowski.

fot.Pixabay

Opublikował:
Sebastian Wroniewski
Author: Sebastian Wroniewski
O Autorze
Wychowany w małym mieście nieopodal Warszawy. Od dziecka pasjonat natury i rolnictwa. Po kilkuletniej przygodzie z dużym miastem powrócił w rodzinne strony, by oddać się pisaniu na bliskie mu tematy. W wolnych chwilach podróżuje po Polsce i świecie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Polska Agencja Prasowa 06-12-2021 10:48:50

Kołodziejczak (AgroUnia): Ceny żywności są wysokie przez marże korporacji

Michał Kołodziejczak, lider AgroUnii, skrytykował ideę powołania do życia Narodowego Holdingu Spożywczego.

Narodowy Holding Spożywczy, którego powołanie zapowiedział rząd, to okłamywanie ludzi. Ceny w holdingu nie będą niższe, ponieważ jako spółka Skarbu Państwa będzie się musiał kierować zyskiem – powiedział lider Agrounii Michał Kołodziejczak. Jego zdaniem zawirowania cenowe na rynkach to także w znacznej mierze "zasługa" firm o zagranicznym kapitale. 

Kołodziejczak: Narodowy Holding Spożywczy to okłamywanie ludzi

"Holding spożywczy w tym układzie, o którym mówi (minister rolnictwa) Henryk Kowalczyk, to jest paranoja i okłamywanie ludzi, odbieranie im nadziei, że coś będzie lepiej" – powiedział w poniedziałek w Radiu Plus Kołodziejczak, komentując rosnące ceny produktów rolnych. "Nie mówmy o absurdalnych pomysłach, które nigdy nie będą zrealizowane" – skomentował zapowiedź utworzenia sieci tanich sklepów.michal kolodziejczak tusk

Według Kołodziejczaka powodem rosnących cen żywności są wysokie marże nakładane przez wielonarodowe korporacje i "polski kapitał, który działa na uprzywilejowanych" zasadach. "Supermarkety, pośrednicy kupują towary bardzo tanio i sprzedają bardzo drogo" – powiedział Kołodziejczak.

Dodał, że uderza to w rolników i konsumentów, "bo towary, które powinny być w przystępnych cenach, są sprzedawane jak dobra luksusowe". "Dojdzie do tego, że ludzie będą woleli kupić kilogram pomarańczy niż kilogram ziemniaków – czegoś, co powinno być sprzedawane w Polsce z normalna marżą, a nie przerośniętą" – powiedział. Zwrócił uwagę na raport ONZ sprzed sześciu lat, który przestrzegał, że "dostęp do żywności w Polsce będzie niedługo bardzo zagrożony przez oligopole".

Pytany, czy powołanie Polskiego Holdingu Spożywczego może zaradzić wzrostowi cen, odparł: "Nie i to nam pokazuje dzisiaj chociażby handel paliwem". Zauważył, że ceny na stacjach Orlenu nie są niższe niż na innych stacjach, w tym należących do wielonarodowych korporacji.

"W holdingu też nie będzie taniej, bo – jak mówią nasi ministrowie - istotą spółek Skarbu Państwa jest zarabianie; one muszą działać według zasad rynkowych. Ziemniaki muszą u nich kosztować 4 zł za kilogram, bo one musza zarabiać. To będzie tworzenie kolejnej spółki Skarbu Państwa" – powiedział.

Narodowy Holding Spożywczy jednak powstanie?

19 listopada wicepremierzy, ministrowie rolnictwa Henryk Kowalczyk i aktywów państwowych Jacek Sasin podpisali umowę o współpracy przy tworzeniu holdingu spożywczego. Ma on reprezentować interesy rolników, m.in. przeciwdziałając zmowom cenowym.

Budowę Polskiego Holdingu Spożywczego ma ułatwić uchwalona w listopadzie ustawa dotycząca przejęcia spółek rolnych przez resort aktywów państwowych. Holding ma być spółką zbudowaną na bazie Krajowej Spółki Cukrowej. W skład holdingu mają wejść m.in. takie spółki jak Małopolska Hodowla Roślin, Poznańska Hodowla Roślin, Kutnowska Hodowla Buraka Cukrowego, Pomorska-Mazurska Hodowla Ziemniaka, Hodowla Zwierząt i Nasiennictwa Roślin Polanowice i Kombinat Rolny Kietrz.

Czytaj także: Jan Krzysztof Ardanowski: Grzegorz Puda robił wszystko, by Narodowy Holding Spożywczy nie powstał


Autor: Polska Agencja Prasowa 06-12-2021 10:33:06

Rolnik z AgroUnii usłyszy wyrok za transparent „Tu mieszka zdrajca polskiej wsi”.

Już 10. grudnia rolnik z AgroUnii usłyszy wyrok za rzekome zniesławienie jednego z polityków PiS, który głosował za wejściem w życie tzw. Piątki dla zwierząt.

Sąd rejonowy w Ostródzie (woj. warmińsko-mazurskie) 10 grudnia ogłosi wyrok ws. rolnika z AgroUnii, który odpowiada za zniesławienie parlamentarzystów PiS. Zniesławienie to miało polegać na wywieszeniu na płotach parlamentarzystów banerów z napisem "Tu mieszka zdrajca polskiej wsi".

Rolnik z AgroUnii uderzył w Babalskiego

Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu sędzia Tomasz Koronowski poinformował PAP, że sąd w Ostródzie ogłosi wyrok 10 grudnia. Cały proces odbywał się z wyłączeniem jawności.piatka dla zwierzat blokady drog opole 2

Oskarżonym w sprawie jest lider AgroUnii spod Olsztyna, który protestując przeciwko tzw. "piątce Kaczyńskiego" w październiku 2020 roku wysypał obornik przed domem posła PiS Zbigniewa Babalskiego i senator PiS Bogusławy Orzechowskiej (oboje z Ostródy – red.). Za ten czyn rolnik został ukarany mandatami – po 500 zł za jedną posesję. Obie kary zapłacił.

Po kilku tygodniach od zdarzenia okazało się, że organy ścigania uznały, że banery wywieszone wówczas na płotach parlamentarzystów z napisem "Tu mieszka zdrajca polskiej wsi", zniesławiają parlamentarzystów. Rolnik został oskarżony, a sprawa trafiła do sądu w Ostródzie. Proces ruszył w sierpniu. Po wyjściu z pierwszej rozprawy lokalny lider Agrounii powiedział, że nie przyznał się do stawianych mu zarzutów.

Sąd przesłuchał w tej sprawie także parlamentarzystów z Ostródy. Z uwagi na niejawność procesu, nie odpowiadali oni na pytania o przebieg rozprawy.

Czytaj także: Lider Agrounii: nazywamy polityków, takimi jakimi oni są, czyli obibokami i łobuzami

 


Autor: Polska Agencja Prasowa 05-12-2021 21:02:56

Prezes Pekao: Inflacja uderza w te kraje, gdzie jest dobra koniunktura

W niedzielę w radiowej Jedynce prezes Pekao Leszek Skiba zwrócił uwagę, że inflacja uderza w kraje, gdzie jest dobra koniunktura.

Na pytanie, dlaczego w Polsce inflacja jest znacznie wyższa od średniej unijnej, szef banku Pekao wskazał, że wynika to z wielu czynników. Zwrócił uwagę, że Polska jest pod wpływem kursu walutowego i dobrej koniunktury, co jest dla gospodarki wyzwaniem. Według Skiby, dodatkowy element proinflacyjny to koniunktura na rynku pracy.

Inflacja w Polsce wynika z wielu czynników

Na pytanie, dlaczego w Polsce inflacja jest znacznie wyższa od średniej unijnej, szef banku Pekao wskazał, że wynika to z wielu czynników.

"Polska jest pod wpływem kursu walutowego i dobrej koniunktury, co jest dla gospodarki wyzwaniem. Inflacja uderza w te kraje, gdzie jest dobra koniunktura" – powiedział.

Jak wyjaśnił, co do zasady jest tak, że państwa biedniejsze charakteryzują się niższym poziomem cen usług. inflacja prezes pko

"W związku z tym proces bogacenia się krajów takich jak Polska oznacza, że te ceny rosną szybciej, niż w krajach gdzie już są one wysokie. Dlatego w normalnych warunkach, w Polsce inflacja powinna być średnio większa niż w najbogatszych krajach" - zaznaczył. Dodał, że to jest też argumentem, by Polska nie wchodziła do strefy euro, bo stopa procentowa ustalana przez Europejski Bank Centralny byłaby dla nas za niska" – zaznaczył.

Prezes PKO: w Polsce jest zjawisko wpływające na osłabienie waluty

Prezes PKO wyjaśnił, że obok wszystkich czynników proinflacyjnych, które są widoczne w Europie i na świecie dodatkowo w Polsce jest zjawisko wpływające na osłabienie waluty, m.in. dyskusję o KPO, napięć w relacjach z Komisją Europejską.

"To m.in. powoduje, że mamy słabego złotego, a słaby złoty powoduje, że za produkty importowane z zagranicy przy słabym kursie złotego musimy płacić więcej, co odpowiada za wyższą inflację, niż w innych krajach" – mówił prezes PKO.

Według Skiby, dodatkowy element proinflacyjny to koniunktura na rynku pracy.

"Polska ma bardzo niskie bezrobocie, po pandemii widoczny jest popyt na pracowników, oferowane są coraz wyższe wynagrodzenia" – podał. 

Czytaj: Inflacja może skutkować dalszymi wzrostami stóp procentowych

fot.pixabay.com 

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.