Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Sebastian Wroniewski 2021-06-22 17:11:07

Wegetarianie i rolnictwo – szansa czy ryzyko dla hodowców zwierząt?

Wegetarianie

Dokąd poszliby rolnicy, gdyby następne pokolenie jadło coraz mniej mięsa lub stosowało dietę wegetariańską? Kilka lat temu wegetarianie stanowili niewielki ułamek, a kupowanie w supermarkecie za rogiem substytutu mleka na bazie owsa lub kokosa było niemal egzotyczne. Dziś nawet każda lada z kawą ma na starcie przynajmniej jeden substytut mleka lub śmietanki. Na grilla trafia coraz więcej talarów z tofu czy burgerów bulgur, a ser na pizzy nie musi już pochodzić od krowy. Rolnicy stają przed pytaniem: czy to upadek? Czy muszę rozstawać się z kurczakiem, wieprzowiną lub wołowiną, bo wegetarianie już nie chcą tego kupować?

Wegetarianie i wpływ na rynek

Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa. Pewne jest, że rolnicy i ich hodowla zwierząt stoją przed nowymi wyzwaniami. Wegetarianie i weganie, kryzys klimatyczny, krytyczni konsumenci... mieszana sytuacja sprawia, że ​​trudno znaleźć sposób na własną farmę.

Jeśli spojrzymy na rynek produktów zamiennych, wyłania się trend. Na przykład w latach 2018-2020 sprzedaż napojów roślinnych, alternatyw jogurtów, deserów roślinnych i kremów do gotowania na bazie roślin wzrosła z 316 do 536 milionów euro. Nawet dzisiaj co dziesiąty litr nie pochodzi już od krowy. Na przykład firma Danone chce, aby do 2025 r. co piąty z jej produktów był pochodzenia roślinnego.

Firma Rügenwalder Mühle ogłosiła właśnie, że podwaja areał uprawy własnej soi. Fabryka wędlin weszła na rynek bezmięsnej mortadeli i sznycla dopiero w 2015 roku. Od 2020 roku sprzedaż jest większa niż w przypadku klasycznych produktów mięsnych. Jedno jest pewne: bezzwierzęcy biznes to dobry interes, a wegetarianie też muszą jeść.

 Polski Ład wypycha polskie firmy do Czech. Masowy exodus!

Wegetarianie i wpływ na rolnictwo

Według sondażu przeprowadzonego w zeszłym roku Wegetarianie przez instytut badań opinii Allensbach, 6,5 miliona Niemców to wegetarianie. Szczególnie wśród ludzi młodych, czyli konsumentów między 14 a 29 rokiem życia, modne jest rezygnowanie z produktów pochodzenia zwierzęcego. Około 30 procent stosuje dietę bezmięsną.

Zagorzali zwolennicy diety bezmięsnej nie są sami. 85 procent kupujących wegańskie produkty mleczne niekoniecznie są wegetarianami. Według badaczy rynku z Mafowerk nadal spiją krowie mleko, czy jedzą jogurt i ser. Ponadto spożycie prawdziwego mleka w Niemczech spadło z dobrych 54 do 49,5 kilogramów na mieszkańca w latach 2000-2019, donosi Federalne Centrum Informacji o Rolnictwie.

Jeśli młodzi wegetarianie trzymają się swojej postawy i przekazują ją swojemu potomstwu, na dłuższą metę zmienia to rynek. Bez niedzielnej pieczeni nie ma potrzeby posiadania świń, a bez tego nie ma hodowców świń.

Weganie i wegetarianie mają jasne argumenty: w ten sposób lepiej chroniliby klimat, promowali dobrostan zwierząt i prowadzili zdrowsze życie. W zasadzie argumentacja wegan i wegetarian brzmi spójnie, ale diabeł tkwi w szczegółach. Ogólny obraz jest skomplikowany, ponieważ każdy, kto konsekwentnie domaga się diety wegańskiej, zapomina, że ​​rolnictwo bez zwierząt wcale nie jest pożądane.

Z jednej strony jest historia lokacji; wiele ubogich obszarów jest przeznaczonych prawie wyłącznie do produkcji białka zwierzęcego. Kamienista, sucha łąka na zboczu niekoniecznie nadaje się na kukurydzę, pszenicę czy jarmuż. Z ich wykorzystaniem idzie w parze zróżnicowany krajobraz kulturowy. Na przykład w Alpach spadek rolnictwa alpejskiego prowadzi do zalesiania całych łańcuchów górskich. Niestety oznacza to, że zanika również wiele siedlisk rzadkich zwierząt i prędzej czy później rzadszych ras. Specjalistyczna wołowina jest owocem wielu pokoleń. Jeśli jej linia znika, to jest to utrata dobra kultury. Podobny do tego, że partytury Mozarta po prostu nigdy więcej nie usłyszymy, ponieważ ktoś spalił cały zapis nutowy.

I wreszcie, wraz z rezygnacją z hodowli zwierząt, źródło dochodu wielu firm wysycha.
Wydajne i zróżnicowane rolnictwo jest błogosławieństwem dla społeczeństwa. Nawet dla naszej nowoczesnej lokalizacji. Obejmuje to wołowinę, wieprzowinę i kurczaka.

agrarheute.com/fot.pixabay

Opublikował:
Sebastian Wroniewski
Author: Sebastian Wroniewski
O Autorze
Wychowany w małym mieście nieopodal Warszawy. Od dziecka pasjonat natury i rolnictwa. Po kilkuletniej przygodzie z dużym miastem powrócił w rodzinne strony, by oddać się pisaniu na bliskie mu tematy. W wolnych chwilach podróżuje po Polsce i świecie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.