Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Sebastian Wroniewski | 06 lipca 2021

Urzędowi Lekarze Weterynarii – dlaczego resort nie docenia ich pracy?

Urzędowi Lekarze Weterynarii skierowali w maju list do MRiR w sprawie zmian dotyczących ich wynagrodzenia. Weterynarze na państwowych posadach, w myśl tego dokumentu , zarabiać mają jeszcze mniej. To może zniszczyć budowane od lat struktury. Z Moniką Przeworską z Instytutu Gospodarki Rolnej na ten temat porozmawiają lek. wet. Maciej Królewiecki, lek. wet. Bartosz Woźniak oraz lek. wet. Artur Krakowiak ze Stowarzyszenia Urzędowych Lekarzy Weterynarii.

Urzędowi Lekarze Weterynarii piszą do ministra

Urzędowi Lekarze Weterynarii krytykują zmiany zaproponowane przez Ministerstwo. Jak wskazują, zmiany te tak naprawdę odczują konsumenci. Stawki wynagrodzeń za większość naszych czynności nie były waloryzowane od ponad 10 lat, pomimo znaczącego wzrostu cen i kosztów wykonywania pracy. List otwarty do ministra Grzegorza Pudy podpisało aż 1000 lekarzy weterynarii.

Dzięki współpracy, social mediom i kontaktom udało nam się dotrzeć do sporej grupy Urzędowych Lekarzy Weterynarii, którzy zostali sygnatariuszami tego listu i poparli nasze działania. Niestety nie mieliśmy zbyt dużo czasu żeby zebrać jeszcze więcej podpisów.

– mówi lek. wet. Maciej Królewiecki.

Zebranie 1000 podpisów to jest naprawdę znakomity wynik. Przykładowo według prawa polskiego, aby zgłosić kandydata na Prezydenta naszego kraju też wystarczy 1000 podpisów. Stąd praca w dużej mierze kolegi Maćka tak wspieranego przez nasze osoby i cały szereg osób, które są w gronie zainteresowania, jest naprawdę ogromna i tutaj naprawdę należy to docenić.

– dodaje lek. wet. Bartosz Woźniak.

Weterynarze mają dość! Grzegorz Puda szykuje im armagedon! „To atak na naszą grupę zawodową”

Urzędowi Lekarze Weterynarii – kim są i czym się zajmują?

Kim jednak są Urzędowi Lekarze Weterynarii? Czym się zajmują i czy ich praca różni się od pracy „zwyczajnych” weterynarzy?

Gdyby nie Urzędowi Lekarze Weterynarii, Powiatowe Inspektoraty nie byłyby w stanie efektywnie wykonywać swoich czynność. Tak w skrócie mówiąc, jesteśmy pewnego rodzaju przedłużeniem ręki Powiatowego Lekarza Weterynarii. Wszystkie czynności, które wykonujemy na miejscu, tak naprawdę wykonujemy w imieniu Powiatowego Lekarza Weterynarii na danym terenie i zajmujemy się wieloma rzeczami, od pobierania krwi od zwierząt w kierunku badań, poprzez wystawianie świadectw czy badania monitoringowe, i w zasadzie można powiedzieć, że ten proces kończy się na poziomie rzeźni. W rzeźni natomiast zajmujemy się ustaleniem stanu faktycznego i dostosowaniem pełnej dokumentacji do wymaganych przepisów, bo to są przepisy unijne i krajowe. Tak naprawdę można powiedzieć, że zajmujemy się sprawami „od wideł po widelec”.

– tłumaczy lek. wet. Bartosz Woźniak.

Opublikował:
Sebastian Wroniewski
Author: Sebastian Wroniewski
O Autorze
Wychowany w małym mieście nieopodal Warszawy. Od dziecka pasjonat natury i rolnictwa. Po kilkuletniej przygodzie z dużym miastem powrócił w rodzinne strony, by oddać się pisaniu na bliskie mu tematy. W wolnych chwilach podróżuje po Polsce i świecie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.