PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Uprawy / Owoce / Związek Sadowników: Importowane owocowce muszą być kontrolowane

Związek Sadowników: Importowane owocowce muszą być kontrolowane

Autor: Emilia Gromczak 2022-06-24 11:00:00
importowane owoce

Związek Sadowników RP domaga się, aby importowane owoce z różnych regionów świata były poddane większej kontroli. 

W ostatnich tygodniach na rynku UE obserwuje się zmożony importo tryskawe oraz czereśni z róznych regionów świata. Trafiają do nas także owoce spoza Unii Europejskiej m.in. z Serbii czy Turcji. Sadownicy zwracają uwagę, że import powinien zostać poddany zwiększonej kontroli m.in. pod względem stosowanych środków ochrony roślin.

Importowane owoce wymagają większej kontroli

Na targach możemy już zaopatrywać się w polskie owoce miękkie. Pojawiły się już pierwsze truskawki, czereśnie, niebawem pojawią się kolejne krajowe owoce takie jak maliny, borówki czy porzeczki. Od kilku tygodni widać również wzmożony import owoców m.in. truskawek i czereśni z krajów spoza UE, dlatego Związek Sadowników RP alarmuje, że należy zwiększyć kontrolę przepływu owoców głównie ze względu na to, że w krajach poza UE nie ma tak rygorystycznych wymagań, co do stosowanych środków ochrony roślin. Importowane owoce, które trafiają do Europy, mogą zawierać niedozwolone środki ochrony roślin. 

importowane owoce porzeczkiZwiązek Sadowników RP: Potrzebna kontrola dot. stosowanych środków

Polscy rolnicy muszą stosować się do zasad integrowanej ochrony roślin. Niestety w krajach spoza UE wymogi dot. ochrony roślin nie są, aż tak rygorystyczne. Związek zwrócił się do Ministra Rolnictwa z prośbą o wzmożoną kontrolę owoców importowanych z krajów spoza UE. Głównie chodzi o kontrolę stosowanych środków ochrony roślin, które w naszym kraju są zakazane.Importowane owoce mogą zawierać niedozwolone w naszym kraju substancje. Jak wskazuje Związek, sprzedaż takich owoców powoduje kryzys na naszym rodzimym rynku i obniża ceny, które polski sadownik może uzyskać za swoje plony.

Jak narazie Henryk Kowalczyk zapowiedział rynkową interwencję w sprawie fałszowania kraju pochodzenia truskawek.  W piątek w "Jeden na Jeden" w TVN24 podkreślił, że fałszowanie nazw produktu, czy kraju pochodzenia jest niedopuszczalne. Zapowiedział interwencję do Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych i UOKiK w sprawie importowanych truskawek, które sprzedawane są jako polskie.

Sprawdź też: Katastrofalna susza we Francji! Truskawki w opłakanym stanie

polskiesadownictwo.pl/fot.pixabay.com