PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Uprawy / Inne rośliny uprawne / Zgnilizna twardzikowa – prawidłowe zwalczanie zagrożenia, którego nie widać

Zgnilizna twardzikowa – prawidłowe zwalczanie zagrożenia, którego nie widać

Autor: Sebastian Wroniewski 2022-05-28 21:00:00
Zgnilizna twardzikowa

Zgnilizna twardzikowa poraża plantacje rzepaku już na etapie kwitnienia, jednak jej symptomy nie są w tym okresie jeszcze widoczne. 

Choroba ta jest wywoływana przez patogen Sclerotinia sclerotiorum i jest jedną z najgroźniejszych chorób grzybowych rzepaku. Jeżeli ochrona przed sprawcami choroby zostanie zaniedbana, poskutkuje to znacznymi stratami plonu. Dlatego niezbędne jest wykonanie odpowiedniego zabiegu, który zabezpieczy kwitnący rzepak przed tym problemem.

Zgnilizna twardzikowa – objawy choroby

Zgnilizna twardzikowa, wywoływana przez patogen Sclerotinia sclerotiorum, to jedna z najgroźniejszych chorób grzybowych rzepaku. Powoduje duże straty w plonie, a walka z nią jest bardzo trudna. Niestety objawy uwidaczniają się dopiero w okresie przedzbiorczym lub w trakcie zbiorów. Na porażonej plantacji wiele łodyg roślin jest suchych, ze sklerocjami w środku. Ich nasiona są drobne, słabo wykształcone, a ponadto może dojść do wylegania porażonego rzepaku, co będzie utrudniało żniwa. Oczywiście w tej fazie wegetacji przeprowadzenie jakichkolwiek zabiegów fungicydowych już nie wchodzi w grę – powinny one zostać wykonane znacznie wcześniej, gdy występuje presja ze strony patogenów, choć nie widać jej jeszcze gołym okiem.

Zgnilizna twardzikowa atakuje

Do zainfekowania rzepaku przez sprawców zgnilizny twardzikowej dochodzi zwykle na etapie kwitnienia. Zagrożenie porażeniem jest silnie skorelowane z przebiegiem pogody – jeżeli w tym okresie występują znaczne opady deszczu i przez dłuższy czas utrzymuje się wilgotność łanu, są to idealne warunki do rozwoju większości chorób grzybowych, zwłaszcza zgnilizny twardzikowej. Prawidłowe zabezpieczenie rzepaku przed infekcją musi zostać przeprowadzone już na początku kwitnienia, a nie wyłącznie w pełni czy pod koniec tej fazy. Gdy większość płatków opadnie i przyklei się do liści i do kątów pędów bocznych rzepaku, to właśnie w tych miejscach będzie rozwijała się później zgnilizna twardzikowa.

Warto również pamiętać, że opadające po kwitnieniu rzepaku płatki nie są jedynym źródłem porażenia tą chorobą. Do infekcji może dochodzić także drogą odglebową, a atak patogenów następuje zwykle w tych miejscach, gdzie doszło do uszkodzeń mechanicznych – np. spowodowanych obecnością szkodników, takich jak śmietka lub chowacze, występowaniem kiły kapustnych czy też powstawaniem pęknięć wynikających z bardzo szybkiego tempa wzrostu roślin.

Zgnilizna twardzikowa

Kluczowa jest prawidłowa ochrona

Wykonany odpowiednio wcześnie zabieg fungicydowy, do którego zostaną użyte prawidłowo dobrane substancje aktywne, sprawi, że skala porażenia odglebowego, jakie powoduje zgnilizna twardzikowa może zostać znacznie ograniczone. 

“Do ochrony rzepaku na etapie kwitnienia polecamy Kier 450 SC, czyli jedyny trójskładnikowy fungicyd zawierający dwa triazole: difenokonazol i tebukonazol, a także relatywnie dużą dawkę, tj. 200 g/l azoksystrobiny – mówi Marcin Kanownik, Menedżer ds. upraw rolniczych w INNVIGO. 

“Jest to substancja z grupy strobiluryn, która nie tylko chroni rzepak przed chorobami grzybowymi, ale ma bardzo pozytywne działanie na fizjologię roślin. Daje tzw. efekt zieloności, czyli powoduje, że znacznie lepiej gospodarują one azotem, a dodatkowo wspomaga proces regeneracji po wystąpieniu uszkodzeń mechanicznych czy chłodów” – dodaje.

Efekt zieloności ma także znaczenie w kontekście niezwykle wysokich obecnie cen nawozów. Azoksystrobina oczywiście nie jest w stanie dostarczyć uprawom dodatkowej dawki azotu, natomiast zdecydowanie poprawia efektywność przyswajania tego składnika dostępnego w glebie, wykorzystania go i działanie plonotwórcze.

Rozwiązanie na trudniejsze warunki

Jeżeli okaże się, że przebieg pogody w czasie kwitnienia rzepaku jest bardzo niekorzystny, czyli występują intensywne deszcze i panuje bardzo wysoka wilgotność, konieczne będzie wykonanie nie jednego, a dwóch zabiegów fungicydowych – najpierw gdy rośliny zaczynają kwitnąć, a następnie w połowie tego okresu. To szczególnie ważne w takich latach, kiedy rzepak kwitnie ok. 4, 5 czy nawet 6 tygodni. Trzeba pamiętać, że zgnilizna twardzikowa jak i inna groźna choroba – czerń krzyżowych – wymaga wykonania więcej niż jednego zabiegu, jeśli chcemy zapewnić ochronę upraw. Czerń krzyżowych rozwija się na łuszczynach rzepaku, których przecież nie ma jeszcze w momencie przeprowadzania pierwszej aplikacji fungicydu.

“Po zastosowaniu na początku kwitnienia Kiera 450 SC do tego drugiego zabiegu doskonale nadaje się dwuskładnikowy preparat AsPik R 250 EC. Jego substancje aktywne to protiokonazol, czyli najnowszy triazol zarejestrowany do ochrony rzepaku, oraz sprawdzony, znany od lat tebukonazol – rekomenduje Marcin Kanownik. – Ochrona fungicydowa rzepaku zawsze przynosi korzyści i pozwala uzyskać wyższy plon lepszej jakości. Biorąc pod uwagę obecne ceny rzepaku, przekraczające 4 000 zł/t, oraz relatywnie niewielki wzrost cen fungicydów w porównaniu z rokiem 2021, ich stosowanie w sezonie 2022 jest zdecydowanie uzasadnione ekonomicznie i przyniesie wymierne korzyści finansowe” – dodaje ekspert z INNVIGO.

Czytaj też: Rzepak ozimy atakowany przez grzyby. Sucha zgnilizna kapustnych zagraża uprawom

innvigo.com


Koniczyna perska ma duże wymagania wodne oraz cieplne

Autor: Emilia Gromczak 2022-07-03 16:00:00

Rzodkiewnik pospolity – jednoroczna roślina z rodziny kapustowatych

Autor: Sebastian Wroniewski 2022-07-03 12:00:00

Ugory: Kiedy musisz wyłączyć swoje pole z użytkowania

Autor: Świat Rolnika 2022-07-03 08:00:00

BULT SMOGOWICZE