Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Autor: Sebastian Wroniewski 11:00:00 19-01-2022

Kenijscy plantatorzy awokado wynajmują strażników do ochrony swych upraw

Sektor awokado w Kenii stał się tak lukratywny, że zorganizowane grupy przestępcze wzięły sobie na cel uprawy lokalnych plantatorów.

Dzieje się tak, ponieważ owoce z jednego drzewa mogą opłacić prywatną edukację ucznia szkoły średniej przez cały rok – nawet do 600 dolarów. Wraz z popytem na owoce rosnące w Stanach Zjednoczonych i Europie, Kenia wyprzedziła w zeszłym roku RPA, stając się największym eksporterem na kontynencie. Obecnie tworzone są grupy Vigilante w celu ochrony upraw, znane jako „zielone złoto”.

Złodzieje obrali sobie za cel plantacje awokado w Kenii

Gdy zapada noc na dość dużej farmie w centralnym hrabstwie Murang'a, sześciu młodych mężczyzn ubranych w grube płaszcze przeciwdeszczowe i uzbrojonych w pochodnie, maczety oraz kije rozpoczyna swoją zmianę.

Zostali wynajęci do pilnowania plantacji oraz cennych upraw awokado. Jest to niebezpieczna praca – a wynajęci strażnicy mogą zostać zranieni, a nawet zabici.

„To było niestety albo my, albo oni i musieliśmy się chronić” – mówi mi jeden z nich, odnosząc się do niedawnego incydentu, w którym zginął podejrzany o kradzież tych cennych owoców.

Właściciel plantacji, która ma około pół akra – czyli połowę wielkości boiska do piłki nożnej, mówi, że musiał podjąć działania, ponieważ padł ofiarą złodziei.

„Możesz ogrodzić całą uprawę, ale to ich nie powstrzyma” – powiedział, wskazując na dziurę w ogrodzeniu z drutu kolczastego.

„Spędzasz cały sezon, dbając o swoje plony, a w ciągu jednej nocy wszystkie twoje owoce zostają skradzione w ciągu kilku godzin” – dodał.

Władze Kenii wprowadziły zakaz eksportu od listopada do stycznia

Jedna ze strażniczek, która naprawia ogrodzenie, stwierdziła, że bez dodatkowej ochrony sam płot zostanie przecięty, a złodzieje wezmą to co chcą.

Martwi się, jak społeczność ucierpi, ponieważ większość ludzi przetrwa z handlu – wielu pracuje dla tych z większymi plantacjami, podczas gdy większość rodzin ma również kilka drzew.

„Jeśli będziemy spać, nasi ojcowie i matki nie będą mieli ani grosza” – powiedziała. Zmiana strażników kończy się o świcie.

Awokado zwykle zbiera się w Kenii między lutym a październikiem – ale złodzieje biorą na cel niedojrzałe owoce.

Aby ukrócić czarny rynek, władze wprowadziły zakaz eksportu awokado od listopada do końca stycznia.

Ma to jednak niewielki wpływ na rzeczywistość. Rolnicy, tacy jak ci w hrabstwie Murang'a, muszą zbierać plony wcześnie, aby ocalić je przed złodziejami. Pozostawianie owoców na drzewach to po prostu zaproszenie dla złodziei.

Czytaj też: Awokado – uprawy w Afryce mają świetlaną przyszłość

the-star.co.ke/fot.Twitter