Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Adam Szewczyk 2020-04-18 07:56:14

Uprawa bezorkowa – jakie są jej mocne i słabe strony?

uprawa bezorkowa

Rolnicy często zastanawiają się nad tym, czy uprawa bezorkowa nie byłaby dobrym rozwiązaniem. Jednak choć koszty takiej uprawy są rzeczywiście niższe, to – jak wszystko – uprawa bezorkowa ma zalety, ale też i wady.

Uprawa bezorkowa – jak to zrobić?

Uprawa bezorkowa to w dużym uproszczeniu dwa rodzaje uprawy. Pierwszy to siew bezpośredni, gdzie gleba jest delikatnie rozcinana na niewielkim odcinku. Drugi to uprawa pasowa czyli strip-till, gdzie przez agregat spulchniany jest pas ziemi o szerokości 15-20 cm. Największą zaletą obydwu rodzajów uprawy jest zmniejszenie ilości przejazdów ciągnikiem po polu i z tego tytułu mniejszy koszt paliwa i krótszy czas uprawy. Nic więc dziwnego, że wielu rolników marzy o uprawie bezorkowej

– powiedział portalowi Świat Rolnika Info Daniel Dąbrowski, doradca rolny z Pomorskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Lubaniu.

Drugim plusem uprawy bezorkowej są pasy nieuprawiane, które w trudnych warunkach pogodowych mogą zatrzymać więcej śniegu na polu i przez to odrobinę podnieść temperaturę otoczenia dla zimujących ozimin.

Czytaj także: Regulatory wzrostu rzepaku kluczową kwestią w jego uprawie

Nie tylko zalety. Uprawa bezorkowa ma także wady

Przede wszystkim ceny agregatów do uprawy bezorkowej. Siewnik do uprawy pasowej to koszt około 400 tysięcy złotych, a do siewu bezpośredniego - około 200 tysięcy. Przy gospodarstwie liczącym kilkadziesiąt - sto hektarów taki zakup nigdy się nie zwróci. Są jednak takie gospodarstwa mające kilkaset czy nawet więcej hektarów, gdzie oprócz bieżącej uprawy świadczone są usługi dla okolicznych rolników. Wtedy warto rozważyć możliwość uprawy bezorkowej na mniejszym areale

– radzi Daniel Dąbrowski.

Ale to nie jedyny minus z jakim wiąże się uprawa bezorkowa. Jak mówi specjalista, na resztki pożniwne musi być zastosowany herbicyd totalny czyli glifosat – to kolejny minus. Poza tym, gdy resztki pożniwne znajdują się blisko roślin uprawianych zwiększa się ryzyko porażenia przede wszystkim chorobami powodowanymi przez grzyby. I o tym też nie można zapomnieć, zwłaszcza, gdy rozważamy uprawę bezorkową w monokulturze.

W zależności od uprawy pojawia się gnicie, choroby podsuszkowe czy podstawy źdźbła. Pojawia się także duża kompensacja chwastów – znacznie większa niż w uprawie tradycyjnej. Badania wskazują także na mniejszy plon z uprawy bezorkowej niż w przypadku uprawy konwencjonalnej.

Uprawa bezorkowa, a szkodniki

To trudno stwierdzić, bo takich badań nie ma, choć można się domyślać, że uprawa bezorkowa jest korzystna dla szkodników glebowych: pędraków, drutowców, rolnic i innych. Jednak nawet przy uprawie tradycyjnej trudno powiedzieć ile takich szkodników mamy na polu, bo nawet jeśli robimy odkrywkę to szkodniki potrafią się przemieścić w głąb gleby

– dodaje specjalista.

BK/fot. pixabay.com

Opublikował:
Adam Szewczyk
Author: Adam Szewczyk
O Autorze
Wielkopolanin, entuzjasta rolnictwa. Specjalizuję się w hodowli zwierząt, choć wiem, że jest ona nierozerwalnie związana z sektorem upraw. Ukończyłem Uniwersytet Rolniczy im. Hugona Kołłątaja w Krakowie. Z wsią łączy mnie wszystko.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.