logo swiatrolnika.info
Portal rolniczy, porady dla rolnika, informacje agro
Autor: Piotr Woźniak 2020-06-28 19:38:39

Ule – systemy monitoringu i lokalizacji w walce z kradzieżami pszczół

Ule

Wraz z coraz częstszymi incydentami masowego wymierania pszczół, rośnie też liczba kradzieży niestrzeżonych pasiek. Hodowcy broniąc się przed stratami idącymi w tysiące złotych sięgają po systemy lokalizowania, które pomagają namierzyć ule.

Ule i kradzieże

Obawiam się, że moje pszczoły zostaną skradzione przez nieuczciwych, zdesperowanych hodowców z innych rejonów. Przecież nikt z lokalnych nie byłby tak głupio zuchwały

– zauważa jeden z pszczelarzy.

Tego typu głosy coraz częściej słychać w branży.

Od początku mojej działalności spotykałem się z problemem kradzieży uli, jednak praktyki te nasiliły się dopiero w ostatnich latach, kiedy głośno zaczęto mówić o wymieraniu pszczół”

– stwierdza wprost Zygmunt Grembowski, pszczelarz z miejscowości Karlino w województwie zachodniopomorskim.ule monitoring

Sam miałem taki przypadek – ktoś próbował ukraść jeden z moich uli. Na szczęście pszczoły przystąpiły do obrony pasieki. Zniechęceni tym złodzieje porzucili zdobycz kilkanaście metrów od miejsca, w którym znajdowały się ule.

– dodaje.

Czytaj także: Roundup – inwestorzy Bayer AG obiecują pomoc przy rozwiązaniu sporów

Ile warte są ule? Jak je zabezpieczyć?

Wartość jednego ula pełnego pszczół i miodu to w jednym sezonie nawet ok. 1400 zł (biorąc pod uwagę koszt miodu, ramek, ula i owadów). Dodatkowym czynnikiem zachęcającym do kradzieży jakimi objęte są ule jest fakt, że rynek, w związku z malejącą liczbą pszczół, nie zapewnia odpowiedniej podaży owadów. Skuteczne zabezpieczanie pasiek przed zakusami złodziei nie jest łatwe. W grę wchodzą rozwiązania mechaniczne (od kłódek po metalowe konstrukcje zapobiegające podniesieniu daszków, które mają ule) czy fotopułapki, ale ich skuteczność jest wątpliwa. Znacznie efektywniejsze są systemy monitoringu, które pozwalają namierzyć przestępców i odnaleźć skradzione ule.

Takie systemy, wykorzystywane najczęściej w samochodach, przesyłkach czy kontenerach, równie dobrze sprawdzają się do zabezpieczania uli

– przekonuje Dariusz Kwakszys, IT Manager w firmie Gannet Guard Systems.

Dotarły do nas głosy zaniepokojonych hodowców szukających sposobu na zabezpieczenie swojego mienia i możliwość odzyskania skradzionych pasiek oraz pszczół. Idealnym rozwiązaniem jest w takim przypadku niewielki lokalizator GPS/GSM

– dodaje.

Lokalizatory posiadają własne wewnętrzne zasilanie, pozwalające na pracę nawet do 10 lat. Oznacza to brak konieczności ingerencji w urządzenie przez dłuższy czas.

Nie tylko lokalizatory. Ule można w pełni monitorować

Co więcej, zostały one wyposażone w specjalną funkcję umożliwiającą monitorowanie temperatury wewnątrz ula. Informacja na ten temat wysyłana w formie raportu może mieć wpływ na zmianę warunków hodowli i lepszą kontrolę nad bezpieczeństwem oraz zdrowiem pszczół.

Na praktyczne sposoby wykorzystania monitoringu przez pszczelarzy nie trzeba było długo czekać „Myślę, że dobrym rozwiązaniem jest zakup nadajnika, wstawienie go do jednego ula, a przed pasieką postawienie tablicy: »Uwaga pszczoły! Groźba pożądlenia. Każdy ul ma wbudowany nadajnik GPS, więc nie ma sensu zabierać tych uli stąd«. Na ludzi działa samo ostrzeżenie – groźba pożądlenia, natomiast na złodziei ostrzeżenie o nadajniku, który pozwoli mi skutecznie (…) namierzyć złodzieja z ulami oraz złożyć mu wizytę razem z policją

– czytamy na jednym z forów pszczelarskich.

Ule lokalizuje się w taki sam sposób, jak inne zabezpieczane przedmioty czy pojazdy. Każdy z modułów został wyposażony w czujnik ruchu. Gdy właściciel nada pasiece status „zablokowany”, a ul zostanie przemieszczony, automatycznie wysyłane jest powiadomienie o nieautoryzowanym ruchu wraz z koordynatami miejsca, w którym znajduje się skradziona własność. Do momentu dezaktywacji moduł stale będzie informował o swojej pozycji. Alert uruchomi się również przy próbie demontażu modułu. Gdy jednak ul zostanie odblokowany w specjalnej aplikacji, co jest czynnością bardzo prostą, będzie go można bez problemu przestawiać

– zauważa Dariusz Kwakszys.

Newseria/jac/fot.pixabay

 

Opublikował:
Piotr Woźniak
Author: Piotr Woźniak
O Autorze
Ziemia przemawia do nas w ciszy. Prawdziwy rolnik z troską wsłuchuję się we wszystko, co z niej zrodzone, a wiara w nieszczęście sprowadza na naszą ziemię nieszczęście. Ta zasada, każdego dnia, przyświeca mojej pracy w gospodarstwie i tak też piszę. W wolnych chwilach interesuję się ekonomią rolnictwa, geopolityką oraz dobrym whisky.
wiecej
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.