Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Marzena Deresz 2017-03-03 11:30:50

Trudny start ozimin: o czym pamiętać oprócz azotu?

Trudny start ozimin: o czym pamiętać oprócz azotu?

Dodatnie temperatury w dzień i w nocy powodują, ze wegetacja ozimin właśnie rusza. Nie wszędzie ich stan jest dobry. Jak pomóc im dobrze wystartować przed wiosną?

Dodatnie temperatury w dzień i w nocy powodują, ze wegetacja ozimin właśnie rusza. Nie wszędzie ich stan jest dobry. Jak pomóc im dobrze wystartować przed wiosną?

 

Z pierwszych naszych lustracji wynika, że na terenie województwa lubuskiego późno siane pszenice wyglądają miernie - mówi Wiesław Nowakowski, główny specjalista ds. produkcji roślinnej z Lubuskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Kalsku. - Jesień nie sprzyjała siewom zbóż, najpierw był upalny i suchy wrzesień, potem mokry i zimny październik. Około 40% pszenic na naszym terenie było siane w listopadzie. Późno zasiane zboża w tej chwili nie wyglądają dobrze.

 

Wiele zbóż ozimych weszło w zimowy odpoczynek w fazie szpilkowania.

 

Tak było, między innymi, w Małopolsce - mówi Dorota Paczyńska, główna specjalistka ds. produkcji roślinnej z Małopolskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Karniowicach. - Ale wbrew obawom zboża, które weszły w zimowy odpoczynek w fazie 2-liści przezimowały dobrze. Problem mamy tylko w jednym powiecie, proszowickim, ale w tej chwili trudno powiedzieć, czy na ciężkich czarnoziemach z tego regionu pszenice wymarzły czy może raczej wymokły...

 

W całej Polsce mamy bowiem już teraz do czynienia z zastoiskami wody. Gleba, nie jest w stanie szybko „wchłonąć” wody, jaka powstała z roztopów i kolejnych deszczy. Młode rośliny narażone są na gnicie, a niekorzystne warunki mogą spowodować, ze na zalanych terenach szybciej mogą się rozwinąć choroby grzybicze. Jednak ocieplenie, które przyszło z końcem lutego spowodowało, ze rośliny rozpoczynają wegetację. Jak im pomóc wejść dobrze w wiosnę?

 

Najważniejsza w tej chwili jest saletra - dodaje Wiesław Nowakowski. - Ale są problemy z jej podaniem, bo przez zastoiska wody trudno wjechać w pole. Dlatego na naszym terenie niewielu rolnikom udało sie zdążyć dokarmić rzepak przed rozpoczęciem wegetacji.

 

A to ważna sprawa, bo wczesną wiosną rzepak nie może czekać na nawóz, to raczej nawóz powinien czekać na rzepak - wyjaśnia Dorota Paczyńska. - Saletra to podstawa i najlepiej, aby była amonowa, bo to dopiero początek marca i nie ma pewności, że chłodu już nie będzie.

 

Dla rzepaku zalecana wiosenna dawka startowa azotu wynosi średnio ok. 60 kg/ha. Oprócz dawki startowej azotu warto wiosną zastosować potas, gdyż został on wypłukany podczas zimy. Potas pomaga lepiej wykorzystać podany azot. Zalecana dawka wiosenna potasu na rzepak wynosi około 40-60 kg/ha.

 

Pamiętajmy też, że rzepak bardzo potrzebuje siarki - dodaje pani Paczyńska. - Warto więc poszukać nawozów, które mają w swoim składzie kilkanaście procent tego składnika.

 

 

A jak nawozić zboża? Eksperci doradzają, aby plantacje siane bardzo późno (w listopadzie, grudniu), te, które w tej chwili są w stadium szpilki, nawozić wcześnie na wiosnę umiarkowanymi dawkami. Ich potrzeby jeszcze wprawdzie nie są duże, ale azot jest im niezbędnie potrzebny do wzrostu, rozwoju i decyduje o wielkości rozkrzewienia.

Gdy po zimie plantacje zbóż są nierozkrzewione, wskazane jest zastosowanie azotu w formie azotanowej, który pobudzi rośliny do krzewienia i wzrostu liści. Jeśli zboża są rozkrzewione nie powinniśmy stosować azotu w formie azotanowe w dużej dawce, gdyż może spowodować rozkrzewianie po raz drugi. Jednak w większości zboża były jesienią wysiewane późno, więc na niewielu plantacjach zdążyły się rozkrzewić przed zimą.

Specjaliści nie mają jednak wątpliwości, że każdy z rolników ma swój ulubiony sposób ,,dokarmiania'' ozimin na wiosnę i niechętnie z tego sposobu rezygnuje.

 

Pamiętajmy jednak, że nie tylko azot jest ważny - dodaje specjalistka z Kariowic. - Bor, molibden, mangan, magnez, a przede wszystkim fosfor, potas i siarka mają ogromny wpływ na przyszłe plonowanie zbóż i rzepaków.

 

Aby jednak nawozy podać trzeba jednak móc wjechać w pole. I właśnie to w tej chwili jest największym problemem.

 

Beata Kozłowska/ fot. pixabay.com

Opublikował:
Author: Marzena Deresz
O Autorze
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.