Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Marzena Deresz 2017-06-14 07:00:43

Szczepan Wójcik: W UE cały czas musimy być czujni. Gospodarka nie stoi w miejscu

warzywa

Nie możemy być pewni naszych decydentów i tego, co chcą oni zrobić z niektórymi branżami – ostrzega Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarki Rolnej w rozmowie z Michałem Jerzym Kowalczukiem dla swiatrolnika.info.

Nie możemy być pewni naszych decydentów i tego, co chcą oni zrobić z niektórymi branżami – ostrzega Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarki Rolnej w rozmowie z Michałem Jerzym Kowalczukiem dla swiatrolnika.info.

 

Michał Jerzy Kowalczuk – Panie prezesie, niedawno dyrektor Departamentu Rynków Rolnych Ministerstwa Rolnictwa powiedział, że „proces pozycjonowania polskiej żywności na rynku unijnym właśnie się zakończył”. Zgodzi się pan z tym stwierdzeniem?

 

Szczepan Wójcik – Z pewnym bardzo ważnym zastrzeżeniem. To prawda, że jesteśmy dobrze postrzegani i nasza żywność ma niezłą markę w państwach członkowskich. Ale tak jest tu i teraz. A gospodarka nie stoi w miejscu. Światowy handel jest niezwykle dynamiczny, a odpowiedzialne rządy i przedsiębiorstwa powinny być zawsze kilka kroków przed potencjalną konkurencją. To prawda, że nasza pozycja na dzień dzisiejszy w Unii Europejskiej jest silna, ale w każdej chwili mogą przyjść zmiany...

 

– Jakie zmiany pana nas niepokoją?

 

– Mówię w pierwszej kolejności o turbulencjach w obrębie samej Wspólnoty i respektowania zasady niedyskryminacji i swobody przepływu towarów. To jest iście „czeskie” zjawisko, które na nas się odbija z pewną cyklicznością. W październiku u naszych sąsiadów z południa odbędą się wybory parlamentarne, które najprawdopodobniej wygra człowiek, który nie lubi Polaków i ma alergię na nasze produkty rolno-spożywcze. Wciąż nie wiemy, jak będzie wyglądało porozumienie rozwodowe z Wielką Brytanią i w jaki sposób zareaguje nasz eksport na Wyspy. Nieustannie zagraża nam niekontrolowany napływ produkcji rolno-spożywczej z Ukrainy. W UE cały czas musimy być czujni. Po drugie, niestety nie możemy być pewni naszych decydentów i tego, co chcą oni zrobić z niektórymi branżami.

 

– Sugeruje pan, że rządzący chcą zaszkodzić niektórym naszym producentom?

 

– Tak. Chociaż oczywiście nie wszyscy. Niemniej w obozie rządzącym oraz wśród opozycji znajdują się posłowie, którzy chcą doprowadzić do tego, że nasza marka, jaką jest drób, będzie mniej konkurencyjna cenowo, a nasi odbiorcy mięsa na Bliskim Wschodzie oraz wśród europejskich mniejszości muzułmańskich będą musieli poszukać sobie nowych dostawców. Zagrożona jest branża futerkowa.

 

– Jak widać na naszym podwórku nie możemy spać spokojnie. A co z ekspansją poza Europę? Ostatnio we wsparcie promocji producentów rolno-spożywczych włączyło się nawet miasto stołeczne Warszawa…

 

– Ta inicjatywa niezwykle mnie cieszy. Okazuje się, że nawet wielkie miasto dostrzega potencjał w młodych rolnikach, którzy prowadzą nowoczesne gospodarstwa tuż za rogatkami stolicy. Cały ten projekt „Grow With Greater Warsaw” może przynieść zaskakująco pozytywne efekty. Niektórzy potencjalni odbiorcy z dalekiej zagranicy mają większe zaufanie do włodarzy miast, niż do administracji rządowej. A jeżeli chodzi o generalny podbój dalekich rynków, to nie wpadałbym w hurra optymizm, tylko traktowałbym każdy potencjalny rynek zbytu oddzielnie. Z Chińczykami idzie nam nieźle i wszystko wskazuje na to, że będzie jeszcze lepiej. To samo dotyczy Wietnamu, niektórych państw afrykańskich oraz Bliskiego Wschodu. Z drugiej strony mamy na przykład taką Amerykę Południową i Indie, których raczej nie zwojujemy.

 

– Dziękuję za rozmowę

 

Michał Jerzy Kowalczuk/fot. swiatrolnika.info

Opublikował:
Author: Marzena Deresz
O Autorze
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.