PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Światrolnika.tv /Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Wołyń to niezagojona rana, która powraca

Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Wołyń to niezagojona rana, która powraca

Autor: Oliver Pochwat 2022-07-04 20:00:00

Tadeusz Isakowicz-Zaleski w rozmowie z redaktorem. Oliverem Pochwatem ocenił, czy wobec trwającej wojny na Ukrainie może dojść do trwałego pojednania polsko-ukraińskiego.

11 lipca obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Zbrodnie UPA i dramat tysięcy Polaków dzięki staraniom wielu osób przebiły się do świadomości polskiego społeczeństwa. Niestety zbrodnia Wołyńska ciągle jest nierozliczona. Co stoi na przeszkodzie, aby prawda ujrzała światło dzienne?

Tadeusz Isakowicz-Zaleski – Ludobójstwo

11 lipca 1943 Ukraińska Powstańcza Armia wsparta ukraińskim chłopstwem napadła na blisko 100 polskich miejscowości w przedwojennym województwie wołyńskim. Wydarzenia te przeszły do historii jako "Krwawa Niedziela".

"Mówimy Zbrodni Wołyńska i rok 1943, ale w rzeczywistości było to wydarzenie o wiele szersze i nie dotyczyło tylko Wołynia. To jest ludobójstwo. Jest to ważne słowo, albowiem ludobójstwo nie ulega przedawnieniu Ludobójstwo dokonane nie tylko na Polakach, ale obywatelach Polski innej narodowości. Ofiarami byli Czesi, Żydzi, Ormianie, ale również Ci sprawiedliwi Ukraińcy, którzy nie popierali Stepana Bandery. To ludobójstwo trwało 8 lat, od roku 1939 i Kampanii Wrześniowej aż do 1947, czyli operacji wojskowej o kryptonimie 'Wisła". To był nie tylko Wołyń, a także Małopolska Wschodnia, znaczna część Lubelszczyzny oraz południowa cześć Polesia. Oczywiście Wołyń był największym apogeum tego ludobójstwa. To ludobójstwo było zbrodnią przeciwko ludzkości, której w żaden sposób nie można usprawiedliwić, tak jak nie można usprawiedliwić innych ludobójstw. Dzisiaj nie ma sporu pomiędzy zwykłymi Polakami i Ukraińcami. Jest natomiast bardzo gorszący spór między politykami. Chociaż 30 lat temu Polska ponownie odzyskała niepodległości, a Ukraina od 30 lat jest na mapie Europy, to ani strona polska, ani strona ukraińska nie doprowadziła do pochowania ofiar. To jest najbardziej bolesne. Nie potępiono również oficjalnie zbrodniarzy" – wyjaśnił Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Tadeusz Isakowicz-Zaleski

"Działania nie tylko rodzin kresowych, czyli rodzin ofiar, ale także różnych środowisk patriotycznych i społecznych są krytykowane, atakowane, że jest to agentura rosyjska, co jest jednym wielkim kłamstwem. Bardzo często mówi się, że „nie teraz, tylko kiedyś”. Pytanie więc kiedy. Mija 30 lat wolnych krajów, 80 lat od tych wydarzeń ofiary nie są pochowane i nie ma prawdy. Oczywiście powstał bardzo wiele publikacji naukowych. Jest bardzo wielu uczciwych ludzi po stronie polskiej i ukraińskiej, którzy chcą prawdy, ale jak wspomniałem, nie ma woli politycznej. Tak zwana „poprawność polityczna” niszczy możliwość rozwiązania tego problemu" –  dodał Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Czytaj także: Edward Siarka: Musimy wykorzystywać nasze złoto jakim jest węgiel