PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Światrolnika.tv /Stanisław Michalkiewicz: Zachodni dziennikarze, to w większości durnie

Stanisław Michalkiewicz: Zachodni dziennikarze, to w większości durnie

Autor: Oliver Pochwat 2022-04-15 20:00:00

Stanisław Michalkiewicz w programie Polska na serio - Polityka skomentował stwierdzenie "polskie obozy koncentracyjne", które padło z ust dziennikarki CNN w materiale o Polsce.

Materiał telewizji amerykańskiej telewizji CNN przedstawiał żydowskie rodziny mieszkające w Polsce pomagające Ukraińcom uciekającym przed wojną. Dziennikarka Kyung Lah w przygotowanym przez siebie użyła w kłamliwego sformułowania "polskie obozy koncentracyjne". Przeciwko takiej manipulacji zaprotestował ambasador Polski w Stanach Zjednoczonych Marek Magierowski.
Dana Bash, która również pracuje dla stacji CNN, przeprowadziła rozmowę z prezydentem Andrzejem Dudą i zasugerował, że pomoc Ukrainie jest próbą naprawienia krzywd, które wyrządzili Polacy Żydom w przeszłość.

Stanisław Michalkiewicz – po prostu durnie

Pod adresem Polski od wielu lat wysuwane są absurdalne oskarżenia o antysemityzm, współudział w Holocauście czy mówienie o "polskich obozach zagłady". W ocenie wielu osób takie oskarżenia mają swój cel, jakim jest zdyskredytowanie Polski o oczach całego świata. Czy dziennikarka celowo popełniła błąd? O wyjaśnienia poprosiliśmy redaktora Stanisława Michalkiewicza.

"Nie sądzę. Szukałbym rozwiązań prostszych. Bardzo wielu dziennikarzy zachodnich, wbrew temu, co o nim myślimy, że są wyedukowani wszechstronnie, to są po prostu durnie. To tak jak kiedyś Tuwim pisał o pewnym jegomościu amerykańskim, który o Polsce wie tyle, że to kraj bałkański, co miał króla Kościuszkę, co wynalazł kluski, a Wiedeń wyzwolił pianista Pedriewski. Mniej więcej taki jest poziom wiedzy. Myślę, że jest to prawdopodobne" – ocenił redaktor Michalkiewicz.

"Ta pani naczytała się dyrdymałów i myśli, że tak jest naprawdę. Oczywiście może być inne wyjaśnienie, że ona po prostu wykonuje zadanie. Przypominam, że od 1996 roku, kiedy to ówczesny sekretarz Światowego Kongresu Żydów Izrael Singer powiedział, że jeżeli Polska nie zadość uczyni żydowskim roszczeniom majątkowym, odnoszącym się do tzw. "własności bezdziedzicznej", to będzie upokarzana na arenie międzynarodowej" – przypomniał gość Olivera Pochwata.

"Znaczyło to, że nie tyle, co Polska, co narodowi polskiemu trzeba będzie przyprawić taki odrażający wizerunek narodu morderców. To by nie miało takich daleko idących konsekwencji, gdyby nie zmiana na stanowisku kanclerza Niemiec. Gerhard Schröder, kiedy został kanclerzem Niemiec w 1998 r., to w 2000 r. podczas przemówienia powiedział, że okres niemieckiej pokuty dobiegł końca. To stworzyło dla środowisk żydowskich zupełnie nową sytuację. Niemcy widocznie uznały, że 100 miliardów marek i dostawy okrętów podwodnych dla Izraela wystarczy" –  ocenił publicysta.

Czytaj także:Krzysztof Bosak: Orban jest mniejszym pragmatykiem niż się wydawało


Ekspert: Możliwe problemy energetyczne branży mleczarskiej

Autor: Kamila Ciężka 2022-06-28 21:00:00

Piotr Palutkiewicz: Polska wyjdzie z kryzysu silniejsza

Autor: Oliver Pochwat 2022-06-27 20:00:00

Wojna na Ukrainie przestała interesować opinie publiczną?

Autor: Świat Rolnika 2022-06-25 20:00:00

BULT SMOGOWICZE