PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Światrolnika.tv /Polscy rolnicy obawiają się zamknięcia chińskiego rynku

Polscy rolnicy obawiają się zamknięcia chińskiego rynku

Autor: Tomasz Racki 2021-11-05 17:00:39

Polscy rolnicy obawiają się działania polskiego rządu mogą doprowadzić do objęcia krajowych artykułów rolno-spożywczych chińskim embargiem.

Chodzi o zagrożenie jakie stanowić może projekt ustawy o Krajowym Systemie Cyberbezpieczeństwa. Gospodarze znad Wisły wskazują na liczne przepisy projektu mające dyskryminować chińskie przedsiębiorstwa sektora teleinformatycznego prowadzące działalność na terytorium Rzeczypospolitej Polski, co może – w opinii krajowych rolników – przełożyć się na wprowadzenie daleko idących restrykcji ze strony chińskich władz. Najistotniejszą z nich może być zamknięcie chińskiego rynku na niektóre towary z Polski.

W związku z zagrożeniem Instytut Gospodarki Rolnej zorganizował debatę dotyczącą polsko-chińskich relacji handlowych w sektorze rolnym, w której udział wzięli: Agnieszka Maliszewska, wiceprezydent COGECA, Dyrektor Polskiej Izby Mleka; Dorota Gorzkowska, CEO Poland Food; Jacek Strzelecki, ekspert ds. chińskiego rynku rolno-spożywczego; Jacek Zarzecki, Prezes Zarządu Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego; Witold Choiński Prezes Zarządu Związku Polskie Mięso i Wiktor Szmulewicz, Prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych. Debatę poprowadziła dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej – Monika Przeworska.

Polscy rolnicy liczą na Chiny

Rynek Chin jest szalenie istotny dla polskich producentów rolnych W samym tylko roku 2020 eksport mleka i jego przetworów do Chin zwiększył się aż o 70 proc.

Polski sektor mleczarski bardzo intensywnie działa na rynku chińskim, pomimo nawet tego pandemicznego okresu, trudnego, kiedy wydawałoby się, że zastopowane zostaną działania związane z promocją. Nic bardziej mylnego, ten okres wykorzystaliśmy bardzo dobrze. Pragnę przypomnieć, że gdy rozpoczynaliśmy naszą pracę na rynku chińskim po to, żeby pomóc naszym firmom – a był to 2012 rok – rzeczywiście było dziewicze pole do zagospodarowania. Mogliśmy tam dopiero małymi krokami prowadzić rozeznanie rynku i sprawdzać, czy w ogóle nasze polskie produkty mleczarskie się tam sprawdzą. Należy również pamiętać, że Polska ma na tamtym rynku wielu konkurentów – w tym większość krajów Unii Europejskiej

– powiedziała Agnieszka Maliszewska, wiceprezydent COGECA, Dyrektor Polskiej Izby Mleka

Do Chin powędrowało w ostatnim czasie polskie mleko, sery, serwatka i wiele innych produktów, które – ze względu na korzystny na tle globalnej konkurencji stosunek jakości do ceny – zyskały aprobatę chińskich konsumentów. To właśnie ta grupa towarowa odgrywa najbardziej istotne znaczenie w eksporcie rodzimych artykułów rolno-spożywczych do Chin z wynikiem na poziomie 39 proc. ogółu eksportu do tego kraju. Poly rolnicy liczą na dalszy rozwój sprzedaży tych kategorii.

Chiny to jest gigantyczny rynek, którego utrata oznaczałaby dla naszych zakładów i spółdzielni bardzo poważne konsekwencje w obszarze finansowym. Dlatego trzymajmy kciuki, aby do takiej sytuacji nie doszło. Cały czas oczekujemy też ze strony administracji rządowej wsparcia, bo jak wiemy jest to rynek wymagający tego typu działań. My nie możemy wypaść z tego rynku, ponieważ zamknięcie lub ograniczenie dostępu do niego będzie skutkować dramatycznymi konsekwencjami

– dodała Agnieszka Maliszewska.

Jeśli chodzi o tradycyjną wysyłkę proszków mlecznych czy serwatek to mamy drogę i wyznaczone kierunki oraz wiemy jak się na tym rynku poruszać. Mamy swoją linię suplementów dla sportowców i jest to dla nas bardzo rozwojowy rynek jeśli chodzi o kierunek w Chinach. Jedyne czego nam brakuje to pozyskanie informacji jak się poruszać, jak się zarejestrować, jak zarejestrować produkty oraz gdzie szukać tych odpowiednich partnerów handlowych?

– Mówi z kolei Dorota Gorzkowska, CEO Poland Food.polscy rolnicy chiny

Już w najbliższych miesiącach polscy rolnicy planują kolejne misje gospodarcze, których celem jest zwiększenie rozpoznawalności polskich produktów w rejonach, w których nie są one jeszcze znane.

Oczywiście to jest rynek duży, chłonny i jest on cały czas rozwojowy. Nie ma tu skończonej gamy produktów, które można tam wprowadzić. Wręcz przeciwnie – można powiedzieć, że jest to nieograniczone pole do działania i potwierdzają to zachowania konsumenckie. Chińczycy bezustannie oczekują dobrej jakości produktów – co oczywiście nie jest zaskoczeniem – ale także produktów, które nie powtarzają się u innych producentów. To jest jedna z możliwości podboju tego rynku. Trzeba po prostu oferować coś innego i oczywiście w dobrej cenie

– stwierdził Jacek Strzelecki, ekspert ds. chińskiego rynku rolno-spożywczego.

Perspektywiczną grupą względem eksportu do Chin są także produkty mączne oraz pasze pochodzenia mlecznego, w sprawie których resort rolnictwa ogłosił osiągnięcie porozumienia z Generalną Administracją Celną Chin. Rynek chiński staje się też szczególnie ważny dla producentów bydła mięsnego.

Rynek chiński jest dla nas najważniejszy i najbardziej perspektywiczny. Pamiętajmy, że prawie 40 procent konsumpcji wołowiny w Chinach to jest import. Tam funkcjonują też najwięksi gracze, czyli Brazylia, Argentyna, Urugwaj, Stany Zjednoczone, Australia, Nowa Zelandia i oczywiście my również chcielibyśmy do nich dołączyć. Widzimy możliwości wejścia na ten rynek, ale potrzebna jest przede wszystkim wola polityczna ze strony Chin. Należy wspomnieć, że te wszystkie decyzje, które oni podejmują w sektorze rolno-spożywczym, to są decyzje długofalowe, długoletnie i bardzo przemyślane. Trzymają się pewnej strategii, która została wypracowana na wiele lat do przodu

– powiedział Jacek Zarzecki, Prezes Zarządu Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego.

Na ożywienie relacji handlowych wciąż liczą także producenci słodyczy i jabłek. Coraz większe znaczenie Chiny odgrywają dla silnego polskiego sektora produkcji drobiarskiej, a skuteczne polsko-chińskie negocjacje już w najbliższym czasie doprowadzą do uczynienia Polski globalnym centrum handlu skórami zwierząt futerkowych. Z Chinami ogromne nadzieje wiążą także producenci wieprzowiny.

Rynek chiński jest bardzo istotny nie tylko z perspektywy Polski, ale ogólnie całej Europy. Istotną kwestią na przyszłość jest odzyskanie tego rynku, ponieważ istnieją tam bardzo duże możliwości eksportowe, a także możliwości rozwoju firm i jednocześnie rozwoju dla rolników. Rynek chiński jest bardzo duży jeśli chodzi o import mięsa wieprzowego. Chiny swego czasu importowały około milion ton mięsa wieprzowego i jest to olbrzymi potencjał dla eksporterów

– mówił Witold Choiński Prezes Zarządu Związku Polskie Mięso.

Polakom grozi chińskie embargo?

Polscy rolnicy obawiają się, że dyskryminacyjna polityka w zakresie kształtowania bezpieczeństwa cybernetycznego może negatywnie oddziaływać na inne sektory – w tym na polskie rolnictwo, dla którego Chin są w dobie pandemii koronawirusa nieocenionym partnerem handlowym.

Wszelkie działania odwetowe ze strony chińskich władz są dla rolników niepożądane. Polscy hodowcy zwierząt i przedstawiciele sektora upraw, ale także rodzimi przetwórcy i przedstawiciele szerokiej grupy pozostałych przedsiębiorców obawiają się podzielenia losu firm z Australii czy USA, czyli państw objętych w ostatnich latach chińskimi restrykcjami.

Rynek chiński jest dla Polski bardzo ważny, ponieważ produkujemy więcej żywności niż wynosi krajowa konsumpcja. Ze względu na liczbę potencjalnych konsumentów rynek chiński jest tym, na którym lokować możemy nasze produkty. Należy przypomnieć, że rynek chiński to jest 1 miliard 300 milionów ludzi... Europy to zaledwie pół miliarda osób – i to wyłączając Wielką Brytanię. Jest to ogromna przestrzeń handlowa, na którą powinny trafiać produkty europejskie, uważane tam za te wyższej jakości

– stwierdził Wiktor Szmulewicz, Prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych.

Chińscy kontrahenci, będący kluczowymi partnerami handlowymi polskich rolników, już dziś wykazują daleko idące obawy względem nawiązywania współpracy gospodarczej z krajowymi przedsiębiorstwami rolnymi, wskazując na potencjalny brak stabilności relacji handlowych między naszymi państwami, który wynikać ma wprost z decyzji polskich władz dotyczących kształtowania rynku teleinformatycznego. Osłabienie pozycji polskich eksporterów bez wahania wykorzystają rynkowi konkurenci z innych państw.

Czytaj także: Produkcja mleka w Chinach cały czas rośnie, lecz nie pokrywa konsumpcji

Nagranie dzięki uprzejmości Instytutu Gospodarki Rolnej/ fot. Agnieszka Radzik/pexels