PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Światrolnika.tv /Monika Piątkowska: Rząd nie przygotował analizy skutków Zielonego Ładu

Monika Piątkowska: Rząd nie przygotował analizy skutków Zielonego Ładu

Autor: Sebastian Wroniewski 2021-12-20 06:00:49

Monika Piątkowska z Izby Zbożowo-Handlowej opowiedziała o wynikach tegorocznych żniw i wskazała na problemy oraz zagrożenia ze strony Zielonego Ładu.

Zdaniem Moniki Piątkowskiej, Europejski Zielony Ład przyczyni się do wzrostu kosztów produkcji, do zmniejszenia wydajności, zmniejszenia areału. Co jednak ważne, skutki ekonomiczne wprowadzenia Zielonego Ładu nie zostały przez polski rząd przygotowane i nie dysponujemy na poziomie rządowym takimi analizami. Analizy musiały zostać przygotowane prywatnie, przez polskich producentów. ,,Otwieranie się bezrefleksyjnie na rynki spoza UE, na przykład azjatyckie, spowoduje zalanie polskiego rynku mięsem o niesprawdzonej jakości, nieprzebadanym i nie wiadomo w jaki sposób produkowanym” –stwierdziła.

Monika Piątkowska: Tegoroczne żniwa były całkiem dobre

,,Jeżeli chodzi o tegoroczne żniwa, to w ujęciu ilościowym były porównywalne z zeszłym rokiem. Jeśli chodzi o kukurydzę to jest to kolejny rok rekordów, jeśli chodzi o ilość, o cenę, a także eksport. W przypadku kukurydzy, trzy pierwsze miesiące roku gospodarczego to wzrost eksportu na poziomie prawie 500%, a więc idziemy na rekord. Troszkę gorsza była jakość, głównie pszenicy. Jednak patrząc na to, jak sytuacja wygląda w Europie, to w Niemczech czy Francji jakość też nie była najlepsza i w porównaniu z tymi krajami, u nas jest całkiem przyzwoicie. Rynki, które zdobyliśmy w ostatnich latach, rozszerzamy. Mowa tu o Maroko, czy też Algerii, które swego czasu były domeną francuską. Biorąc pod uwagę to, że ceny zboża są dobre wysokie, a podaż jest niewielka, rolnicy nadal czekają na dobre sloty cenowe. W związku z powyższym na rynku krajowym bywają problemy z surowcem, jeśli chodzi o pszenicę konsumpcyjną – ocenia Monika Piątkowska.

,,Rolnicy mogą się spodziewać, otrzymują i zapewne będą jeszcze otrzymywać rzeczywiście dobre ceny za swoją pracę, głównie jeśli chodzi o zboże na eksport. Natomiast też musimy brać pod uwagę długofalowo, że rosną ceny nawozów, rosną ceny produkcji i generalnie rosną ceny dla konsumenta. Te wzrosty nas nie cieszą i to jest trend, który się utrzyma. Wysoka inflacja, koszty energii, pozrywane łańcuchy dostaw, generalnie koszty popandemiczne, czyli takie powikłania pandemiczne towarzyszą również i temu sektorowi. Sektory rolno-spożywczy i spożywczy są wrażliwe i newralgiczne dla konsumenta, bo tę żywność kupujemy wszyscy i wszystko wskazuje na to, że ten wzrostowy jeszcze w przyszłym roku będzie utrzymany” – dodaje.

Zielony Ład ma szczytne cele, ale katastrofalne skutki

Jak wskazuje Monika Piątkowska, Europejski Zielony Ład w swojej idei ma szczytne cele. Jednakże nikt z rządu PiS nie pokusił się o sprawdzenie, jak negatywnie wpłynie on na polskie rolnictwo.

,,Cele Komisji Europejskiej są niezwykle ambitne, ale my wiemy, że one w takiej perspektywie czasowej są nierealizowane na dzień dzisiejszy. Jeszcze jak nałożymy tę całą sytuację ekonomiczną, o której wcześniej powiedziałam, to ten Europejski Zielony Ład przyczyni się do wzrostu kosztów produkcji, do zmniejszenia wydajności, zmniejszenia areału. Oczywiście skutki ekonomiczne wprowadzenia Zielonego Ładu nie zostały przez polski rząd przygotowane i nie dysponujemy na poziomie rządowym takimi analizami. Natomiast są sektory, które we własnym zakresie takie analizy przygotowały i rzeczywiście pokazują one, że będzie spory spadek na konkurencyjności, a zwłaszcza w gospodarstwach rolnych do 50 hektarów, czyli tych gospodarstwach, które zgodnie z retoryką polskiego rządu chcemy wspierać i które rzeczywiście powinny być wspierane. Produkcja ekologiczna, wsparcie rolnictwa rodzinnego i postawienie na produkty regionalne, to są te elementy, które w ramach Zielonego Ładu powinny być dla nas wartością dodaną, powinny być wyzwaniem, w którym będziemy liderem. Jednak żeby to się zadziało, to polityka polskiego rządu i wsparcie dla polskich rolników, powinny wyglądać zupełnie inaczej, czyli nie powinno to wyglądać jak rozsypanie piasku, tylko powinna to być efektywna forma wsparcia, zarówno finansowego, jak i też merytorycznego. Niestety nie mamy ani jednego, ani drugiego” – wskazuje.

,,Jeżeli chodzi o sektor zbożowy, to myślę, że aż takiego dramatu nie ma. Polska zbożem stoi i jesteśmy znaczącym producentem i znaczącym eksporterem. Natomiast podkręcanie jakości polskich produktów, które i tak jakością się szczycą, a otwieranie się bezrefleksyjnie na rynki spoza UE, na przykład azjatyckie, spowoduje zalanie polskiego rynku mięsem o niesprawdzonej jakości, nieprzebadanym i nie wiadomo w jaki sposób produkowanym” – dodaje.

Czytaj też: Mirosław Maliszewski: Zielony Ład to zagrożenie dla europejskiego sadownictwa