PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Światrolnika.tv /Jan Krzysztof Ardanowski: Nabijamy kabzę międzynarodowym koncernom

Jan Krzysztof Ardanowski: Nabijamy kabzę międzynarodowym koncernom

Autor: Oliver Pochwat 2022-07-15 20:00:00

Jan Krzysztof Ardanowski skomentował informacje o zalewie Polski ukraińskim zbożem. Jak wyznał minister, jest on oskarżany o buntowanie rolników w Polsce.

Monika Piątkowska, prezes Izby Zbożowo-Paszowej w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" oznajmiła, że "w tej chwili nie możemy mówić o zalaniu naszego rynku przez zboże z Ukrainy, choć rolnicy, którzy mieszkają najbliżej granicy, mogą obserwować pierwsze symptomy tego zjawiska". Coraz więcej rolników alarmuje jednak, że firmy obracające zbożem wybierają produkt ukraiński, rezygnując kupna zboża od polskich rolników.

Jan Krzysztof Ardanowski – ukraińskie zboże

Wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" powiedział „Analizujemy sytuację na bieżąco i nie zgadzam się z opinią, że ukraińskie zboże znacznie pogarsza sytuację polskich rolników” Jednak na spotkaniu z rolnikami w Rakowie w województwie świętokrzyskim przyznał, że wsparcie UE w transporcie ukraińskiego zboża jest znikome, co przełożyło się na zakłócenia na rynku. Jak powiedział wicepremier: "Przygotowujemy takie rozwiązania, które te zakłócenia oddalą, które by zapewniły rolnikom zbyt zboża tuż po żniwach. Najlepiej jakby rolnicy zgromadzili zapasy, ale nie wszyscy mają takie możliwości magazynowe. Dlatego szczególnie ci, którzy takich możliwości magazynowych nie mają, będziemy chcieli od nich to zboża wykupić".

Dobrze, że dotykamy tego tematu, ponieważ wydaje się, że wokół tego tematu toczy się jakaś gra, albo niejasne dane dotyczące wielkości zboża, które do Polski wpłynęło. Uspokajające opinie ze strony ministerstwa rolnictwa, które raz twierdzi, że problemu nie ma, a raz, że rolnicy mogą się czuć niespokojni – powiedział gość red. Pochwata.

Jan Krzysztof Ardanowski

Opinia pani Piątkowskiej, która cenię jako osobę, natomiast mówi ona w imieniu tych wielkich operatorów zbóż na rynku polskim, którym mówiąc wprost, zależy, żeby tanie zboże z Ukrainy do Polski weszło. Głównie korzystają na tym mieszalnie pasz i wielkie firmy zajmujące się hodowlą zwierząt. Często są to koncerny międzynarodowe. Oni głównie na tym zbożu korzystają. Dla mnie ważna jest opinia rolników, którzy zgłaszają to do biur poselskich. Również posłowie, a w szczególności z południowowschodniej Polski sygnalizują, że powierzchnie magazynowe zostały zasypane tym zbożem. Mówią o tym izby rolnicze, mówi Związek Producentów zbóż, czyli instytucje, które nie wysysają z palca takich informacji, tylko mają sposób zbierania in formacji od swoich członków – zauważył Jan Krzysztof Ardanowski.

Jest rozbieżność pomiędzy danymi podawanymi przez Ministerstwo Rolnictwa, że do tej pory do Polski wpłynęło 600 tys. ton ukraińskiego zboża. Minister Kowalczyk na spotkaniu z organizacjami rolniczymi również podał tę liczbę. Nie jest to ilość, która mogłaby zaszkodzić polskiemu rynkowi. Generalnie, jeśli mamy zapasy, a żniwa zapowiadają się nie najgorzej, to każda tona zboża z zagranicy, która w Polsce pozostaje pewnym utrudnieniem – przyznał były minister Ardanowski.

Czytaj także: Anna Bryłka: Rolników w Holandii chce się wywłaszczyć