środa
| 23 października 2019
Daria Wyrostkiewicz | 09 października 2019

Anna Gembicka: inwestycje w wieś zawsze przynoszą dobre owoce

Anna Gembicka: inwestycje w wieś zawsze przynoszą dobre owoce

Dynamiczny rozwój Kół Gospodyń Wiejskich to argument za tym, że inwestycje w wieś zawsze przynoszą dobre owoce. Udało nam się obudzić niesamowitą przedsiębiorczość, a wystarczyło tylko dostrzec ukryty potencjał – mówi Anna Gembicka, wiceminister w Ministerstwie Inwestycji i Rozwoju oraz kandydatka do Sejmu.

Czy Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju ma pomysł na polską wieś?

Jako rząd Mateusza Morawieckiego staramy się zerwać z „Polską resortową”. Pomysły na polską wieś ma cały rząd Prawa i Sprawiedliwości, a poszczególne ministerstwa realizują różne zadania. Jednym z najważniejszych punktów obecnego program, z którym PiS idzie do wyborów, jest zrównanie opłat dla polskich rolników z tymi, które otrzymują rolnicy w Europie Zachodniej. Chcemy, aby polscy rolnicy otrzymywali takie same opłaty od hektara, jak francuscy czy niemieccy. Ponadto rząd PiS już teraz wprowadził szereg ułatwień służących temu, aby rolnicy mogli bezpośrednio sprzedawać swoje produkty. Pozwala to im ominąć pośredników i uzyskać większe marże. Konsumenci otrzymują natomiast świeże i smaczne owoce, warzywa, nabiał czy przetwory od polskich rolników.

A jak wyglądają inwestycje w polską wieś?

Minister Finansów, Inwestycji i Rozwoju Jerzy Kwieciński zwykł mawiać, że rozwój jest tam, gdzie da się dojechać. Te słowa są szczególnie ważne w przypadku polskiej wsi. Problemy infrastrukturalne to jedne z najważniejszych barier rozwojowych w Polsce. W sposób szczególny dotykają one polskiej wsi. Drogi gminne i powiatowe przez długi  czas były zupełnie zaniedbywane. Podobnie wyglądała sytuacja z połączeniami pasażerskimi, tzw. PKS-ami. Było ich mniej i mniej. Można było mówić o „komunikacyjnym wykluczeniu” polskiej wsi. Na szczęście obecnie się to zmienia.

Może Pani podać przykłady?

To już się dzieje w całej Polsce, natomiast ja to najlepiej dostrzegam w moich rodzinnych stronach, na Kujawach i Ziemi Dobrzyńskiej. Ostatnio miałam wielką przyjemność ogłosić, jakie gminy i powiaty uzyskały u nas dofinansowanie do dróg lokalnych. W ramach Funduszu Dróg Samorządowych dofinansowany został remont, rozbudowy i przebudowy licznych dróg gminnych i powiatowych. W tej części województwa, z którą jestem związana, dofinansowano łącznie 25 dróg, z czego aż 22 z nich przebiegają przez obszary wiejskie i wiejsko-miejskie. Pokazuje to, jak ważnym priorytetem dla nas jest wieś. Właśnie w ten sposób budujemy sieć komunikacyjną. Dzięki tym nowym i odnowionym drogom mieszkańcy wsi będą mogli szybciej dotrzeć do szkoły, sklepu, kościoła. Ułatwi to również handel, w tym handel bezpośredni. Mieszkańcy wsi są bardzo przedsiębiorczy i zaradni. My w ten sposób stwarzamy im możliwości do działania, które na pewno zostaną przez nich doskonale wykorzystane.

Wspomniała Pani, że pochodzi z województwa kujawsko-pomorskiego. Doskonale wiem, że region ten co roku musi mierzyć się z problemem suszy. Z naturą trudno wygrać, ale czy nie sądzi Pani, że państwo powinno pomóc rolnikom, którzy co roku słusznie obawiają się o swoje plony?

W zupełności się z Panią zgadzam. Chciałabym tylko uzupełnić, że wysuszenie i wyjałowienie Kujaw wynika nie tylko z przyczyn naturalnych. Niestety człowiek częściowo również ponosi za to  winę. Po tym jak wybudowano tamę we Włocławku, znacznie opadł poziom wód gruntowych, przez co problem suszy bardzo się zwiększył. Tama we Włocławku miała być z początku jedną z sześciu zapór służących kaskadyzacji Wisły. Skończyło się na tym, że powstał tylko jeden zbiornik. Obecnie konstrukcja ta jest bardzo stara i zaniedbana. Mieszkańcy okolicy obawiają się, że może dojść do jej uszkodzeń i awarii. My mamy rozwiązanie, które jednocześnie pomoże zapobiec problemowi powodzi i problemowi suszy.

Jaki to pomysł?

Rozwiązanie polega na wybudowaniu zbiornika wodnego w Siarzewie. To olbrzymia, wielomiliardowa inwestycja, której realizacja znacznie poprawi kondycję kujawskiej wsi, zapewniając szereg korzyści. Po pierwsze budowa dodatkowego zbiornika doprowadzi do podniesienia sztucznie obniżonego poziomu wód gruntowych. Problem suszy zostanie w ten sposób jeśli nie całkowicie zażegnany, to przynajmniej znacznie ograniczony. Budowa nowego zbiornika przyczyni się również do odciążenia tamy we Włocławku, a w konsekwencji do wyeliminowania ryzyka powodzi. Dodatkową zaletą tego projektu będzie budowa elektrowni wodnej przy tamie. Nowa instalacja dostarczy mieszkańcom tanią i czystą energię. Ponadto zbiornik wodny będzie miał bardzo duży potencjał turystyczny. Umożliwi on realizację regat czy zawodów wodnych. W ubiegłym roku Premier Mateusz Morawiecki zadeklarował, że inwestycja ta zostanie zrealizowana. Razem z Wodami Polskimi nieustannie nad nią pracujemy. To bardzo ambitny projekt. Niestety nasze działania spotykają się z przeszkodami ze strony skrajnych środowisk tzw. ekologicznych, które z prawdziwą ekologią nie mają wiele wspólnego. Dzieje się tak mimo że w rzeczywistości projekt ten przywraca równowagę lokalnego ekosystemu. Ponadto posłuży dostarczeniu czystej energii, przyjaznej dla środowiska.

Zapora w Siarzewie, drogi lokalne... Czy są jakieś jeszcze kwestie dotyczące wsi, którymi zajmuje się Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju?

Tak. Może Panią zaskoczę, ale w naszej gestii znajduje się współpraca z Kołami Gospodyń Wiejskich. Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju odpowiada za rządową politykę dotyczącą tych ważnych, a przez długi  czas niedocenianych, organizacji społecznych. Działanie to stanowi także bardzo istotną inwestycję  w kapitał społeczny, w międzyludzkie zaufanie, współpracę, w budowę i umacnianie lokalnej wspólnoty. To jest równie ważne jak gospodarka, jeśli nie ważniejsze. Kiedy spotykam się z Kołami Gospodyń Wiejskich, dostrzegam ich olbrzymią rolę. Oprócz Ochotniczych Straży Pożarnych na wsi stanowią one często jedyne miejsca umożliwiające uczestnictwo w kulturze. Bardzo długo działały one bez żadnego wsparcia. Nam udało się w ubiegłym roku stworzyć program, na podstawie którego każde koło, które się zarejestruje, otrzymuje od 3 do 5 tys. zł na działalność. Od kiedy obudziliśmy drzemiący na wsi potencjał, zarejestrowało się ponad 7,5  tys. kół, z czego aż 59 proc.  to zupełnie nowe organizacje! Możemy podziwiać niesamowitą eksplozję aktywności społecznej i przedsiębiorczości.  Wiemy, że jeszcze część z nich nie skorzystała z nowych możliwości finansowych, dlatego organizujemy dla nich szkolenia i spotkania, takie jak Kongresy Kół Gospodyń Wiejskich, które obecnie odbywają się w całej Polsce. Dynamiczny rozwój Kół Gospodyń Wiejskich to argument za tym, że inwestycje w wieś zawsze przynoszą dobre owoce. Udało nam się obudzić niesamowitą przedsiębiorczość, a wystarczyło tylko dostrzec ukryty potencjał.

Rozmawiała Daria Wyrostkiewicz

fot. Agnieszka Radzik

graf. Ola Kasperska


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.