poniedziałek
| 14 października 2019
Ewa Zajączkowska | 02 kwietnia 2019

Jerzy Wierzbicki: Komisja Europejska jest wrażliwa na bezpieczeństwo polskiej żywności

Jerzy Wierzbicki: Komisja Europejska jest wrażliwa na bezpieczeństwo polskiej żywności

Gościem studio „Polska na Serio” Świat Rolnika był Jerzy Wierzbicki, prezez Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego. Głównymi tematami rozmowy było pokłosie „afery mięsnej” jej konsekwencje dla producentów bydła mięsnego oraz szybka reakcja Komisji Europejskiej w sprawie nadmiernych kontroli polskiego mięsa, które eksportujemy do Czech. Ponadto o zagrożeniach płynących z planowanej nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt, która nadaje organizacjom prozwierzęcym uprawnienia prokuratury bądź służb specjalnych.

 


„Przypadek jednego nielegalnego uboju w rzeźni odbił się niewspółmiernie szerokim echem po wielu krajach Unii Europejskiej. Te materiały rozpowszechniły się na  całym świecie, kolega był w tym czasie w Nowej Gwinei i mówił, że tam też oglądał te zdjęcia”

 

- komentuje Jerzy Wierzbicki z PZPBM.

 


„Pierwszy przypadek, kiedy Czesi zaatakowali naszą żywność i nasze bezpieczeństwo żywnościowe to był przypadek soli wypadowej. (…) W zasadzie można powiedzieć, że jest grupa polityków, która buduje na atakowaniu polskiej żywności buduje kapitał polityczny. Kropla drąży skałę więc widzimy efekty tej kampanii przeciwko polskiej żywności. Czechy były dla niej trzecim rynkiem zbytu natomiast w tej chwili spadły poza pierwszą piątkę. (…) Bezpośrednie konsekwencje ponieśli rolnicy. Cena płacona przez ok. 4 tygodni, kiedy ten wpływ był bardzo duży, szacujemy, że straty są rzędu kilkudziesięciu milionów złotych. To wszystko zapłacili rolnicy i ich rodziny przez to, że ceny żywca spadły. Po tych czterech tygodniach prawie wróciły do poziomu, jaki był przed kryzysem”

 

- wyjaśnia gość programu „Polska na Serio” Świat Rolnika.

 


„Atak Czechów na polską żywność przekłada się na rujnowanie reputacji europejskiej żyhwności z punktu widzenia krajów trzecich. To jest niebezpieczne dla nas wszystkich, bo dziś system bezpieczeństwa europejskiej żywności jest postrzegany, choćby w Chinach, czy w innych krajach, jako wzorzec do naśladowania”

 

- tłumaczy Jerzy Wierzbicki.

 


W sejmowej zamrażarce znajdują się dwa projekty nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt. Z jednego wycofano zakaz uboju rytualnego i zakaz hodowli zwierząt na futra, ale drugi projekt, przepychany przez posła Pawła Suskiego (PO) dalej zagraża tym dwóm branżom. Ponadto obie zawierają szkodliwy art. 7 ust. 3a, nadający organizacjom „prozwierzęcym” uprawnienia do wejścia na prywatną posesję bez zgody lub mimo sprzeciwu właściciela.

 


„Mamy narastający problem, to nie jest tylko problem Polski, czy Europy, ale krajów rozwiniętych, Stany Zjednoczone są przykładem, gdzie z ochrony zwierząt częśćosób robi sobie dobry biznes. To są potężne budżety, tak jak w Polsce, są to wpływy z jednego procenta podatku, który jest przekazywany na organizacje,  więc w tym czasie nasila się kampania. Pokazuje się drastyczne zdjęcia, by zmiekczyć ludziom serca. W Unii Europejskiej zaczyna się tworzyć pewien podział między obrońcami zwierząt i tymi, którzy kupują te obrazki, a rolnikami, którzy są oskarżani o znęcanie się nad zwierzętami”

 

- dodaje prezes Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego.


Ewa Zajączkowska


Fot.: Agnieszka Radzik, Aleksandra Kasperska


Polub Świat Rolnika na Facebooku i bądź na bieżąco



Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.