Logo Świat Rolnika


Światrolnika.tv

Co łączy organizacje pseudoekologiczne i deweloperów?

Organizacje pseudoekologiczne wykorzystują luki prawne umożliwiające im występowanie w charakterze strony w postępowaniu dotyczącym decyzji środowiskowej, by w łatwy sposób zarobić pieniądze poprzez szantaż i wyłudzenie. Działanie na rzecz ochrony środowiska to jedynie ich oficjalna działalność. 

 

– Jest szereg organizacji ekologicznych, które działają absolutnie prawidłowo, w dobrej wierze. My o tych absolutnie nie mówimy. Z tymi jesteśmy w stanie prowadzić dialog i dyskusję. Natomiast są organizacje, które nie mają nic wspólnego z organizacją ekologiczną, to są organizacje ekoterrorystyczne. Oni się zgłaszają do inwestorów, oczekują przekazania pieniędzy, często w gotówce. Spotkania odbywają się nawet na parkingach, przy autostradach. Tak, by trudno było zarejestrować takie spotkania – tłumaczył Konrad Płochocki, dyrektor generalny Polskiego Związku Firm Deweloperskich, w programie Świat Rolnika Biznes.

 

Poprzez wkorzystywanie luk prawnych lub oddziaływanie na skrajne emocje organizacje pseudoekologiczne wywierają nacisk finansowy i legislacyjny na polskich inwestorów, m.in. deweloperów i rolników.

 

Okazuje się, że szantaż to jedna z ulubionych metod organizacji pseudoekologicznych, by pozyskiwać pieniądze od inwestorów w Polsce. Wyłudzenie pieniędzy od deweloperów przy wydaniu decyzji środowiskowej niezbędnej do rozpoczęcia inwestycji to jeden z mechanizmów stosowanych przez tego typu organizacje.

 

Deweloperzy postanowili w związku z narastającym w Polsce zjawiskiem wyłudzania pieniędzy od inwestorów zgłaszać takie przypadki do prokuratury.

 

– Do pewnego momentu obawialiśmy się, czy głośne powiedzenie o tym problemie nie spowoduje również zachęty dla innych organizacji, czy nie podsuniemy im czasami pomysłu. Ponieważ osiągnęliśmy masę krytyczną, gdzie inwestorzy powiedzieli DOŚĆ, nie będziemy w żaden sposób więcej płacić takich haraczy. Również dlatego, że po zapłaceniu jednej organizacji pojawiła się inna organizacja. Wszystkie tego typu sprawy zamierzamy bezwzględnie kierować do prokuratury i to jest jasny sygnał dla osób, które pomyślałyby o wyłudzeniach od inwestorów, że inwestorzy nie będą się na to godzili – zaznaczył Konrad Płochocki.

 

– Z całą pewnością jest to proceder wyłudzenia pieniędzy i tutaj coraz częściej pojawiają się zawiadomienia do prokuratury składanych przez inwestorów w właśnie tego typu przypadkach. (…) Jeżeli rzeczywiście organizacja znalazła błędy, (…) to nie ma czego się obawiać tak naprawdę. Jeżeli będzie w stanie wykazać swoją faktyczną działalność w obronie uzasadnionego interesu społecznego to nie ma tutaj żadnego problemu, ale obawiam się, że zdecydowana większość takich przypadków skończyłaby się negatywnie dla tych organizacji – dodał.

 

Inwestycje są blokowane, a sami deweloperzy poddawani szantażowi. Jeżeli nie przystaną na "propozycję nie do odrzucenia" składaną przez taką organizację, ich inwestycja będzie blokowana przez protesty czy przedłużanie postępowania administracyjnego dotyczącego wydania decyzji środowiskowej. Jeżeli inwestor nie zgodzi się na warunki przedstawione przez organizację pseudoekologiczną, będzie po prostu stratny. Kwoty haraczu tytułowanego oficjalnie jako "dobrowolna wpłata na realizację celów statutowych" sięgają nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych.

 

– Kwestią problematyczną jest to, że te organizacje nie wykazują się żądną działalnością. Pojawiają się pomysły ekspertów, by taka organizacja musiała być w jakiś sposób nadzorowana, czy ona faktycznie prowadzi realne działania. (…) Cała organizacja sprowadza się do skrzynki pocztowej. Nie ma telefonu, nie ma biura, trudno zbadać i znaleźć jakąkolwiek jej działalność – wyjaśnia Płochocki.

 

Nie tylko deweloperzy cierpią z powodu działalności organizacji pseudoekologicznych. Niemalże codzienne walkę z nimi podejmują też rolnicy. W tym wypadku organizacje pseudoekologiczne, bazując na skrajnych ludzkich emocjach i współpracując z politykami lewicowych ugrupowań w Sejmie RP, domagają się ustawowego zakazu hodowli niektórych gatunków zwierząt hodowanych w celach spożywczych czy garbarskich.

 

 

Zarówno sprawę finansowych wyłudzeń od deweloperów, jak i działania uniemożliwiające prowadzenie hodowli rolnikom, będziemy bacznie śledzić i informować o nich Państwa na bieżąco.

 

O utrudnieniach ze strony ekoterrorystów dla branży futrzarskiej można przeczytać TUTAJ

 

 

Redaktor: Ewa Zajączkowska
Zdjęcia i montaż: Piotr Dublański/swiatrolnika.info
Fot. swiatrolnika.info

Hodowla i uprawy

Od jakiegoś czasu coraz częściej usłyszeć można o rolnikach, którzy mają problemy z sąsiadami, kt&oacu...

Fundacja Viva!, Otwarte Klatki, Mondo Cane i inni będą dziś zdzierać gardła przed Sejmem RP, próbując pr...

Jan Krzysztof Ardanowski zapowiedział wycofanie z projektu nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt zapisu dotyczące...

W związku z burzą, która w nocy z 23 na 24 września przeszła w okolicach Siedlec, zniszczonych zostało wi...

Marszałek Terlecki opowiedział się za zakazem, mimo tego, że wcześniej z ust kilku prominentnych politykó...

Młody rolnik z województwa łódzkiego uczcił pamięć Powstańców Warszawskich i wyciął na p...

Może ktoś zarzucać, że Kowalski zapłaci, a rolnicy dostaną rekompensaty. Skarb Państwa będzie chciał to odzy...

140 tysięcy zwierząt znajdowało się w zakażonej ASFem największej rumuńskiej, a w drugiej Europie hodowli świ...

Katastrofa hydrologiczna, jaka w tym roku dotyka rolników z większości państw członkowskich Unii Europejsk...

To zakrawa na absurd. Doskonale prosperująca branża drobiarska stała się celem ataków aktywistów ek...

Niemal cała wieś Dawidy, mieszkańcy sąsiednich miejscowości oraz przedstawiciele Unii Warzywno-Ziemniaczanej zab...

Podejmujemy działania, które sprawią, że ta dramatycznie niska cena wynosząca 10, 12, 15 groszy za kilogra...

Zgodnie z rozporzadzeniem możesz cofnąć zgode którą wcześniej nam dałeś. Jednak uprzedzamy że portal może przestać działać poprawnie. Cofnij zgodę.