logo swiatrolnika.info
Portal rolniczy, porady dla rolnika, informacje agro
Ewa Zajączkowska-Hernik | 25 maja 2020

Susza w Polsce – Ewa Zajączkowska i Rolnik NIEprofesjonalny

Susza w Polsce wciąż trwa, mimo relatywnie deszczowego maja. Zdaniem rolników, aby pozbyć się negatywnych skutków suszy w Polsce, deszcz musiałby padać nieprzerwanie kilka miesięcy. Dopiero wtedy gleba zaabsorbowała by niezbędną do wzrostu roślin ilość wody. Moim dzisiejszym gościem w programie Polska na serio jest Michał Nowacki - słynny Rolnik Nieprofesjonalny, który prowadzi swojego vloga na YT.

Susza w Polsce – mimo deszczu, susza nie minęła

Susza w Polsce jest zjawiskiem cyklicznym, to nie ulega najmniejszej wątpliwości. Nikt nie łudzi się, że w tym roku suszy, wraz z wszelkimi jej konsekwencjami nie będzie. Rolnicy zastanawiają się jedynie, czy susza 2019 była tą najsilniejszą, czy przebije ją susza 2020? Mimo, iż maj póki co daje odetchnąć rolnikom, naiwnym jest myślenie, że susza z Polski odeszła, choć niewątpliwie sytuacja na polach uległa poprawie.

Czytaj również: Ziemkiewicz – Zielony Ład i kryzys w rolnictwie. Prowadzi Ewa Zajączkowska

To nie jest tak, jak wiele osób niezwiązanych z rolnictwem myśli, że jak teraz zaczęło padać, to problem został rozwiązany. Niestety, niedobory wody w glebie są tak potężne, że najlepiej, jakby deszcz padał cały rok, by stan gleby się poprawił. Niestety niektórych strat nie da się już nadrobić. Przez suszę i przymrozki te najsłabsze gleby i zboża mocno ucierpiały w kwietniu, kiedy były rejony w Polsce, gdzie nie spadła kropla deszczu. To, co jest teraz jest otarciem łez dla niektórych. Miejmy nadzieję, że będzie padało w czerwcu

– powiedział Michał Nowacki – Rolnik Nieprofesjonalny.

Niestety zaniedbania z lat ‘90 w kwestii zatrzymywania wody powodują, że prawie 90 proc. wody opadowej odchodzi do Bałtyku i jest niewykorzystana

– dodał vloger.

Susza w Polsce – wysokie ceny zboża w skupach utrzymają się po żniwach?

Susza w Polsce uwydatniła kwestię cen zboża w skupach. Te, przez ogólną sytuację na światowym rynku, wywołaną pandemią koronawirusa, wzrosły. Rolnicy, którzy mają jeszcze zapasy zboża są zadowoleni ponieważ mogą je sprzedać po wyższej cenie. Co z producentami, którzy uzupełnią magazyny po żniwach? Czy wówczas ceny zbóż będą na równie wysokim poziomie, czy obecna sytuacja jest jedynie giełdową spekulacją?

Oglądaj także: Mentzen: polska gospodarka jest jak człowiek porażony prądem

Jeśli chodzi o ceny zboża konsumpcyjnego – one poszły do góry, ale w wypadku zbóż paszowych, znaczących podwyżek cen zbóż nie ma. Cieszą się ci, którym zboże zostało. Niestety bardzo dużo rolników, chociażby z powodu niewypłacenia pomocy suszowej, braku dopłat na koncie, swoje zboże sprzedało w grudniu i w styczniu, bądź, co gorsza, w momencie, kiedy ceny zaczęły pikować w dół z powodu pojawienia się koronawirusa w Europie. Z dzisiejszych podwyżek nie skorzysta zbyt wiele osób. Co będzie po żniwach? Nie chciałbym sam spekulować. Ceny w kraju są zależne od tego, co dzieje się na świecie, od giełdy, więc ciężko tak naprawdę to ocenić

– powiedział Michał Nowacki w programie Polska na serio.

Osobiście nie dziwię się, że jest tak mała chęć inwestycji w nawadnianie. Mamy program, który daje możliwość wzięcia 100 tys. dotacji [przy wkładzie własnym ok. 200 tys. zł – przyp.red.], który tak naprawdę dla małego rolnika jest zbyt dużą inwestycją

– dodał vloger.

Fot./Graf.: Michał Nowacki/Agnieszka Radzik


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.