Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Marzena Deresz 13-06-2017 09:31:30

Studnia bez dna, czyli polskie kopalnie węgla kamiennego

węgiel

Najwyższa Izba Kontroli zbadała funkcjonowanie polskich kopalń w latach 2007-2015. Wyniki są porażające. Okazuje się, że dla polskiego rządu ważniejsze było dotowanie nierentownych kopalni, utrzymywanie przywilejów związkowych i podtrzymywanie nierealnych obietnic dla całej branży od przemyślanej polityki restrukturyzacji całego górnictwa węgla kamiennego. Niestety niewiele wskazuje na to, aby dziś sprawy miały się inaczej.

Najwyższa Izba Kontroli zbadała funkcjonowanie polskich kopalń w latach 2007-2015. Wyniki są porażające. Okazuje się, że dla polskiego rządu ważniejsze było dotowanie nierentownych kopalni, utrzymywanie przywilejów związkowych i podtrzymywanie nierealnych obietnic dla całej branży od przemyślanej polityki restrukturyzacji całego górnictwa węgla kamiennego. Niestety niewiele wskazuje na to, aby dziś sprawy miały się inaczej.

W raporcie „Funkcjonowanie górnictwa węgla kamiennego w latach 2007-2015 na tle programu rządowego” przywołano gigantyczne sumy, które dla przedstawicieli innych gałęzi gospodarki muszą być bulwersujące. W badanym okresie rząd subsydiował branżę na różne sposoby, ale suma wsparcia opiewa na kwotę 65,7 mld zł. Aż 58,4 mld z tych środków posłużyły wyrównaniu różnicy pomiędzy wypłatami emerytur i rent górniczych a rzeczywistą sumą wpłaconych składek.

Funkcjonowanie górnictwa węgla kamiennego przypomina błędne koło. Okazuje się, że w czasie, w którym rząd przeznaczał prawie 66 mld złotych na subsydiowanie branży, prawie 65 mld złotych musiała ona zwracać w postaci płatności publicznoprawnych (składek i podatków).

Mimo zapowiedzi, że polska gospodarka jeszcze długo ma być oparta na węglu kamiennym, okazuje się, że jego zużycie w czasach rządów koalicji PO-PSL spadło o 16 proc. (podczas gdy w całej UE zużycie spadło o 26 proc.). W tym czasie rosły jednak koszty wydobycia, zobowiązania kopalni oraz płace. Brak skutecznych działań na rzecz restrukturyzacji doprowadził do straty, która w latach 2013-2015 wyniosła prawie 7 mld złotych.

Równocześnie wiele do życzenia pozostawiają wyniki wydajności pracy górników w państwowych kopalniach. Wynoszą one 600 ton rocznie. Dla porównania wyniki wydajności górników kopalni prywatnych (np. kopalni Silesia) są prawie dwa razy większe.

NIK zauważa, że lekarstwem na fatalną kondycje polskiego górnictwa mogłaby być prywatyzacja. Tymczasem pełnej prywatyzacji poddano raptem dwie kopalnie, a nad Jastrzębską Spółką Węglową nadzór właścicielski wciąż sprawuje państwo. Niechęć do prywatyzacji wiąże się z niechętnymi do kompromisu i urealnienia funkcjonowania branży związkowcami, którzy starają się wpływać na „węglowe” decyzje niemal każdego kolejnego rządu.

Obecny rząd znowelizował niedawno przepisy dotyczące urlopu górniczego. Do stażu pracy od niedawna wlicza się także okres pełnienia w wyboru funkcji związkowej w organizacji reprezentatywnej. Rządzący tym samym zrównali pracę pod ziemią z działalnością związkową.

Michał Jerzy Kowalczuk/fot. pixabay.com

Opublikował:
Author: Marzena Deresz
O Autorze
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.