Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Marzena Deresz 2017-08-02 12:13:25

Stonka kukurydziana - nieznana i groźna. Pora na zabieg!

stonka-kukurydziana

Od kilku lat mamy w Polsce zupełnie nowego szkodnika kukurydzy. Każdego roku zasiedla plantacje położone coraz to bardziej na północ. To stonka kukurydziana.

Od kilku lat mamy w Polsce zupełnie nowego szkodnika kukurydzy. Każdego roku zasiedla plantacje położone coraz to bardziej na północ. To stonka kukurydziana.

Do niedawna rolnicy niechętnie mówili o stonce kukurydzianej. Była ona bowiem szkodnikiem kwarantannowym, więc przyznanie, że mamy na plantacji problem ze stonką skutkowałby kłopotami w skupie. Jednak stonka już nie jest orgnanizmem kwarantannowym, więc rolnicy powinni głośno mówić o tym, że jest problem. Wielki problem.

– Stonka kukurydziana w warunkach klimatu umiarkowanego rozwija jedno pokolenie w ciągu roku. Szkodnik należy do rzędu chrząszczy, rodziny stonkowatych. Ciało chrząszczy jest wydłużone, długości do 6,8 mm o zmiennym ubarwieniu począwszy od różnych odcieni żółci, poprzez jasną zieleń aż do lekko pomarańczowego. Przez pokrywy skrzydeł samic przebiegają ciemne pasy, natomiast u samców większa część ich powierzchni jest jednolicie ciemna, bez charakterystycznego paskowania. Ponadto występują u obojga płci zarówno osobniki jednolicie jasno lub jednolicie ciemno zabarwione jak i o różnym paskowaniu

– informuje profesor Paweł Bereś z Terenowej Stacji Doświadczalnej w Rzeszowie Instytutu Ochrony Roślin - Państwowy Instytut Badawczy w Poznaniu.

Rozwojowi stonki kukurydzianej sprzyjają plantacje kukurydzy prowadzone w monokulturze, a takich jest w Polsce coraz więcej. Larwy żerując w glebie na systemie korzeniowym kukurydzy potrafią nawet całkowicie zahamować odżywianie rośliny, wskutek czego jej nadziemne części stopniowo żółkną, więdną, a niekiedy zasychają. W wyniku tego formujące się kolby są z reguły mniejsze, a ziarniaki drobniejsze i gorzej wypełnione, przez co plon ziarna jest niższy. Ponadto zniszczenie korzeni prowadzi do wylegania roślin, co bardzo utrudnia, a niekiedy nawet uniemożliwia zebranie plonu.

Żerowanie chrząszczy prowadzi do strat gospodarczych wówczas, gdy ich liczebność jest duża. Podstawowym pokarmem chrząszczy jest pyłek kukurydzy, lecz gdy go zabraknie wówczas żerują na świeżych znamionach, na miękkich ziarniakach, a także na blaszkach liściowych.

–  W związku z warunkami pogodowymi sprzyjającymi nalotom i żerowaniu chrząszczy stonki kukurydzianej, w tym już dużą liczbą samic rozpoczynających składanie jaj, można w regionach zagrożonych licznym pojawem tego gatunku (głównie plantacje w monokulturze) wykonać pierwszy zabieg chemiczny zwalczający osobniki dorosłe tego gatunku z zastosowaniem zarejestrowanych insektycydów i przy użyciu specjalistycznych opryskiwaczy. Zabieg dla rejonu Podkarpacia należy zrobić do 5 sierpnia. Na plantacjach prowadzonych w kilkuletniej monokulturze może być potrzeby również drugi zabieg, ponieważ w 2017 roku obserwuje się bardzo dużą liczebność chrząszczy stonki. Do dyspozycji plantatorów kukurydzy w 2017 roku jest 4 insektycydy, które zawierają takie substancje czynne jak: indoksakarb oraz tiachlopryd + tiachlopryd

–  mówi  profesor Bereś.

Dlaczego uszkodzenia powodowane przez stonkę mogą być tak duże? Jak wyjaśnia profesor Bereś, samice stonki składają jaja do gleby pakietami, które mogą liczyć od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu sztuk jaj. Płodność 1 samicy dochodzi do 1400 jaj - średnio to jednak 600-800 jaj. Obecność w glebie pakietów jaj powoduje, że po wylęgu powstają miejsca licznego nagromadzenia się larw, które nie są w stanie migrować na odległości większe niż 50-100 cm.

– Skupiska larw stanowią poważne zagrożenie dla roślin, gdyż są przyczyną ich silnego, placowego uszkodzenia prowadzącego do wylegania. Miejscowe wyleganie roślin jest trudne do zaobserwowania na wielkoobszarowych polach prowadzonych w monokulturze. Jeżeli jednak szkodnik występuje na nich masowo - wówczas kukurydza może wylegać na obszarze kilku, kilkunastu hektarów, co potęguje opad deszczu rozluźniający glebę oraz silne powiewy wiatru destabilizujące rośliny o uszkodzonych korzeniach. Prowadząc kukurydzę w wieloletniej monokulturze i obserwując w ubiegłych latach liczny pojaw chrząszczy, warto skorzystać z usług agrolotniczych np. z wykorzystaniem dronów celem oceny stopnia wylegania roślin na plantacji. Z wysokości kilkunastu metrów nad łanem będą one bardzo dobrze widoczne

– radzi prof. Paweł Bereś.

 

Beata Kozłowska/ fot. Bemoeial~commonswiki

Opublikował:
Author: Marzena Deresz
O Autorze
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.