logo swiatrolnika.info
Portal rolniczy, porady dla rolnika, informacje agro
Ewa Zajączkowska-Hernik | 29 grudnia 2020

Sławomir Mentzen: kandydatura prof. Gwiazdowskiego na RPO to propozycja dla PiS-u

Sławomir Mentzen w programie “Polska na serio” na portalu Świat Rolnika.Info podsumował 2020 rok w polskiej gospodarce. Skomentował również kandydaturę prof. Roberta Gwiazdowskiego na Rzecznika Praw Obywatelskich, a także pomysł niektórych lekarzy, by ci, którzy nie poddadzą się szczepieniu przeciwko koronawirusowi, płacili z własnej kieszeni za leczenie na wypadek zachorowania na COVID-19.

Sławomir Mentzen: prof. Gwiazdowski jest propozycją dla PiS-u – albo dalej będziecie mieli Bodnara albo zgodzicie się na Gwiazdowskiego, którego PSL poprze w Senacie

Sławomir Mentzen, wiceprezes partii Korwin skomentował w programie “Polska na serio” kandydaturę prof. Roberta Gwiazdowskiego na Rzecznika Prawo Obywatelskich. Prof. Gwiazdowski, prawnik i ekspert podatkowy Centrum im. Adama Smitha, jest kandydatem Konfederacji i Koalicji Polskiej. Wybór jest trudny ponieważ Sejm za zgodą Senatu na wniosek marszałka Sejmu lub 35 posłów powołuje Rzecznika Praw Obywatelskich. Jeżeli Senat takiej zgody nie wyrazi, Sejm powołuje na to stanowisko inną osobę. Poza prof. Robertem Gwiazdowskim na stanowisko RPO kandydują również Zuzanna Rudzińska-Bluszcz, zgłoszona przez Koalicję Obywatelską i Lewicę oraz wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk, zgłoszony przez PiS.

Obecnie sytuacja wygląda w ten sposób, że w Sejmie przewagę ma PiS, a w Senacie przewagę ma opozycja razem z PSL-em. Kandydatura Roberta Gwiazdowskiego jest próbą przełamania impasu ponieważ kandydaci PiS stoją pod znakiem zapytania w kwestii poparcia w Senacie. Natomiast kandydaci proponowani w Senacie nie znajdowali poparcia w Sejmie. W związku z tym jest to propozycja dla PiS-u: albo dalej będziecie mieli Bodnara albo zgodzicie się na Gwiazdowskiego, którego PSL poprze w Senacie

– powiedział Sławomir Mentzen.

Czytaj także: Artur Dziambor o szczepionce na covid: nachalna propaganda ma prawo budzić wątpliwości

Sławomir Mentzen o propozycji lekarzy, by niezaszczepieni płacili sami za swoje leczenie na wypadek zachorowania na koronawirusa: w ramach obecnego systemu taka propozycja jest nielegalna

Wiceprezes partii Korwin odniósł się w programie “Polska na serio” do propozycji niektórych lekarzy, by ci, którzy nie zechcą się zaszczepić na koronawirusa, płacili z własnej kieszeni za leczenie, jeżeli zachorują na COVID-19. Problem polega na tym, że lekarze państwowej opieki zdrowotnej zapominają, skąd biorą się pieniądze na ich wynagrodzenia, sprzęt szpitalny, czy budowę przychodni lub szpitali. W sytuacji zapaści państwowej służby zdrowia oraz braku możliwości dostania się do lekarza pierwszego kontaktu, bądź specjalisty, być może należałoby rozważyć zwrot składek zdrowotnych pobieranych z wynagrodzenia brutto i całkowite wstrzymanie ich pobierania?

Lekarze zapominają nie tylko o tym, że cały budżet NFZ-u jest z naszych składek na ubezpieczenie zdrowotne, które płacimy pod przymusem, ale zapominają też, jaki mamy system ochrony zdrowia. Ten system polega na tym, że jeżeli ktoś płaci składki, to ma prawo do darmowego leczenia w polskim systemie ochrony zdrowia. Do tej pory nie było żadnej segregacji. Jeżeli ktoś był chory ponieważ palił za dużo papierosów, pił za dużo alkoholu, nie ruszał się, źle się odżywiał, czy podejmował inne ryzykowne zachowania, to po prostu był leczony. Nie widzę tutaj żadnego powodu, by osoby, które nie zaszczepiły się na koronawirusa miały być pod tym względem dyskryminowane. Należy postawić pytanie, dlaczego mamy dyskryminować tylko osoby chore na koronawirusa? (...) W ramach obecnego systemu taka propozycja jest nielegalna

– stwierdził Sławomir Mentzen.

Oglądaj także: Nowy lockdown zniszczy zarówno polską gospodarkę jak i PiS?

Sławomir Mentzen: pod wieloma względami radzimy sobie lepiej niż inne kraje UE, przy czym to nie jest zasługa rządu

Sławomir Mentzen, jako doradca podatkowy, teoretycznie nie ma powodów do narzekań, bo dzięki pomysłom rządu np. na podwójne opodatkowanie spółek komandytowych, ma pełne ręce roboty. Rok 2020 dla przedsiębiorców w Polsce był rokiem bardzo trudnym. Choć mijający rok zaczął się w miarę łagodnie, klasycznie od kilku nowych podatków uchwalonych jeszcze w 2019 r., to od marca zaczęła się “jazda bez trzymanki”. Lockdowny gospodarcze, zamykanie poszczególnych branż z dnia na dzień, czy z godziny na godzinę. Tarcze antykryzysowe, które w sposób sztuczny utrzymują zatrudnienie na stabilnym poziomie, a w efekcie doprowadziły do większego zadłużenia państwa i rekordowego deficytu budżetowego. Wreszcie widmo nowych podatków, które wejdą w życie już za kilka dni. To wszystko powoduje, że otoczenie prawne dla prowadzenia biznesu w Polsce, delikatnie mówiąc, jest mało przyjazne.

Pod wieloma względami radzimy sobie znacznie lepiej, niż inne kraje Unii Europejskiej i wynika to w dużej mierze ze struktury naszej gospodarki. Jeżeli spojrzymy na turystykę, która jest najbardziej poszkodowaną branżą w wyniku działań rządu, które mają na celu rzekomej walki z covidem, to jest jakieś 1,5 proc. PKB, dla porównania w Hiszpanii to jest 11 proc. W Polsce wydatki na turystykę, jako część PKB, są jednymi z najniższych w Europie. Dzięki temu nasze PKB rzeczywiście się nie zapadło tak, jak we Włoszech, czy w Hiszpanii. Przy czym to nie jest zasługa rządu, tylko zasługa tego, że w Polsce mamy mało restauracji, mało hoteli i mało firm turystycznych

– powiedział Sławomir Mentzen.

(...) Wchodziliśmy w ten kryzys z relatywnie niskim zadłużeniem. Już od dwudziestu – kilku lat mamy próg zadłużenia względem PKB na wysokości 60 proc. i on nas ratował ponieważ do tej pory, rządy, choćby chciały, nie były w stanie zadłużyć nas bardziej, niż te 60 proc. Wiele państw nie ma takiego bezpiecznika więc ich zadłużenie przed tym kryzysem było bardzo wysokie i teraz, oczywiście, jeszcze bardziej wzrośnie. I to również nie jest zasługa tego rządu, tylko taką mamy Konstytucję już od wielu lat i dzięki temu ograniczeniu nie mogliśmy przed kryzysem za bardzo się zadłużać. Choć rząd pewnie by chciał, ale na szczęście nie miał takiej okazji

– dodał ekonomista.


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.