logo swiatrolnika.info
Portal rolniczy, porady dla rolnika, informacje agro
Autor: Emilia Gromczak 2020-05-23 09:30:18

Sadownictwo ma niemały problem. Brak chętnych do pracy!

Sadownictwo nie przypada do gustu Polakom.

Sadownictwo polskie w głównej mierze tworzą ukraińscy pracownicy. Praca w tym sektorze nadal nie jest atrakcyjna dla Polaków z wielu powodów. Mimo wielu apeli m.in. ministra Ardanowskiego o zatrudnianie się w rolnictwie. Polacy wciąż niechętnie zbierają owoce czy warzywa i pracują na plantacjach. Co ma na to wpływ?

Sadownictwo polskie bez Polaków

Sadownictwo nie jest w obrębie zainteresowania Polaków, jeśli chodzi o pracę. Przede wszystkim odpycha nas to, że praca przy zbiorach ma charakter Brak chętnych Polaków na zbiorysezonowy i jest ciężka. Dodatkowo wymiar godzin nie jest stały, bo wszystko zależy od sezonu. Pracownicy przyjeżdżają zatem głównie ze wschodu. Sadownictwo w Polsce cechuje się specyficzną strukturą, gdzie nawet 90-procentową grupę wśród pracowników sezonowych stanowią Ukraińcy.

Praca w gospodarstwie sadowniczym jest specyficzna i różni się od pracy w banku, firmie czy w fabryce. Jest to praca ciężka, uzależniona od pogody. Odbywa się pod gołym niebem, więc nie my dyktujemy warunki. Nie ma też charakteru stałego, jak wiemy szczególnie w sadownictwie ma ona wymiar sezonowy. W pewnych momentach jest większe zapotrzebowanie na pracowników, czyli w okresie zbiorów. W pewnych momentach to zapotrzebowanie jest małe no. w okresie zimowym. I z tych właśnie powodów praca ta była i jest nadal nie atrakcyjna dla Polaków, bo każdy z nas, każdy z Polaków chce mieć dostęp do stałej pracy, dobrze płatnej i najlepiej nie ciężkiej 

 mówił podczas webinarium Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP. 

Czytaj więcej: Pracownicy sezonowi – bez nich rolnictwo sobie nie poradzi

Walka o pracowników sezonowych

Brak rąk do pracy  z tym nadal zmaga się polskie sadownictwo. Epidemia koronawirusa ograniczyła przyjazd obywateli z Ukrainy, co poskutkowało kryzysem w tej branży. Choć już teraz mogą swobodnie przyjechać do Polski, pojawiają się inne problemy. Rolnik musi zapewnić warunki pracownikom do odbycia kwarantanny i zadbać o transport do gospodarstwa. Na przeszkodzie stoją również dalsze utrudnienia wizowe. Choć portale z ofertami pracy przy zbiorach pękają w szwach, chętnych Polaków nadal nie ma. Sadownictwo potrzebuje pracowników sezonowych. 

Dostęp do siły roboczej, relatywnie taniej siły roboczej będzie czynnikiem, który będzie determinował w najbliższym czasie rozwój polskiego sadownictwa. Tak jak jest to podstawowy czynnik determinujący w innych krajach. Brak działania równa się utrata konkurencyjności, co równa się upadek polskiego rolnictwa. Może to słowo: upadek polskiego rolnictwa jest zbyt mocne, bo ono w jakimś wymiarze sobie poradzi, ale będzie to oznaczało upadek wielu gospodarstw i pogorszenie relacji finansowych tych, którzy zajmują się tą produkcją. 

 podsumował prezes Związku Sadowników RP. 

Przeczytaj: Utrudnienia wizowe – pracownicy ze wschodu nadal je mają!

Brak Polaków chętnych do pracy w sadownictwie - Mirosław Maliszewski, webinarium19.05.2020/fot.pixababy.com

Opublikował:
Emilia Gromczak
Author: Emilia Gromczak
O Autorze
Dziennikarz "Świata Rolnika BIZNES", swiatrolnika.info i tojesttorun.pl; praktykant Telewizji TRWAM, studentka Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, góralka ciałem i sercem
wiecej
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.