PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Rynek i ceny / Ceny rolnicze / Ceny nawozów na świecie nadal rosną i nic nie zapowiada zmiany trendu

Ceny nawozów na świecie nadal rosną i nic nie zapowiada zmiany trendu

Autor: Sebastian Wroniewski 2021-12-14 10:30:00
Ceny nawozów

Amerykański CoBank podaje w swojej analizie, że wysokie ceny nawozów utrzymają się co najmniej do wiosny przyszłego roku.

Ceny rosną nie tylko w Europie. Również na innych czołowych rynkach notuje się gwałtowne wzrosty W USA organizacja rolników zadzwoniła do Departamentu Sprawiedliwości i zażądała zbadania nagłych wzrostów cenowych. Czyniąc to, nie trzeba koniecznie kwestionować wzrostu cen spowodowanego wysokimi cenami gazu, ale raczej konkurencję, która została zwrócona przez dużą koncentrację rynku na bardzo niewielu przedsiębiorstwach i wynikające z tego dodatkowe narzuty cenowe i nierynkowe ceny.

Ceny nawozów będą miały wpływ na rentowność rolnictwa w 2022 roku

Zwykle rolnicy w USA, ale także w Europie kupują zimą dużą część nawozu na nowy sezon. Ale w tym roku wszystko jest inne. Ceny najważniejszych nawozów azotowych w Europie są trzykrotnie wyższe niż w zeszłym roku, o ile towary są w ogóle dostępne. Rolnik z USA zgłosił do rolniczego serwisu internetowego AgFax, że jego dealer powiedział:

„Jeśli teraz zapłacisz z góry, gwarantujemy dostawę, ale pobieramy tylko zaliczkę za to, co faktycznie mamy na stanie”.

W przypadku pestycydów sytuacja najwyraźniej nie jest lepsza: jeśli chodzi o herbicydy, są one prawie niedostępne. Najważniejsze dla rolnika było to, że gdyby miał zapłacić z góry za te wysokie ceny nawozów, musiałby sprzedawać kukurydzę i pszenicę – za znacznie więcej i znacznie wcześniej, niż pierwotnie planował.

„W ciągu najbliższych sześciu miesięcy ceny najprawdopodobniej pozostaną bardzo wysokie ze względu na rekordową inflację, ponadprzeciętne ceny gazu ziemnego, ograniczoną globalną podaż azotu i silny popyt ze strony rolnicy." – przewiduje amerykański CoBank w swojej analizie rynków.

Analitycy zauważają jednak, że „w przeciwieństwie do lat 2008-2010 (kiedy ceny nawozów również były bardzo wysokie) rolniczym spółdzielniom dostawczym znacznie bardziej zależy na zarządzaniu ryzykiem ewentualnych odpisów zapasów nawozów”.

W szczególności oznacza to, że dealerzy albo sprzedają po cenach płaconych z góry – albo w ogóle niczego nie przechowują. Analitycy serwisu ekonomicznego Dow Jones poinformowali w zeszłym tygodniu, że niezwykle wysokie ceny nawozów prawdopodobnie będą miały znaczący wpływ na rentowność rolników w 2022 roku.

Wysokie poziomy cenowe utrzymają się do wiosny 2022 roku

CoBank stwierdził w badaniu, że wysokie cenyCeny nawozow 012 nawozów w pewnym momencie się poprawią, ale są przekonani, że wysokie koszty nawozów utrzymają się co najmniej do wiosny 2022 roku.

„Opieramy ten wniosek po części na niedawnej ankiecie przeprowadzonej wśród rolników i badaniu uniwersyteckim, które wskazują na prawdopodobieństwo bardzo wysokich cen nawozów na wiosnę na poziomie 70% i wyższym” – przekazał CoBank.

Choć ceny nawozów azotowych mogą wydawać się w tej chwili szokujące dla rolników, obawy dotyczące cen skłoniły Departament Handlu Stanów Zjednoczonych w skardze złożonej w środę przez CF Industries do rozważenia ewentualnych ceł importowych na import saletry mocznikowo-amonowej z Rosji oraz Trynidadu i Tobago .

Ministerstwo Handlu stwierdziło, że eksport saletry mocznikowo-amonowej (UAN) z Rosji oraz Trynidadu i Tobago jest niesłusznie subsydiowany przez tamtejsze rządy. Wyniki dochodzenia przeprowadzonego przez Departament Handlu i amerykańską Komisję Handlu Międzynarodowego wykazały, że Rosja subsydiuje eksport mieszanin mocznika i azotanu amonu na poziomie od 9,66% do 9,84%, a Trynidad i Tobago na poziomie 1,83%.

„Wstępne ustalenia Departamentu Handlu są ważnym krokiem w wyrównywaniu szans dla amerykańskiego przemysłu nawozowego” – powiedział Tony Will, prezes i dyrektor generalny CF Industries. Europa już wprowadziła cła importowe na te nawozy.

Czytaj też: Dlaczego rosną ceny nawozów rolniczych?

agrarheute.com/fot.Pixabay