PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Rynek i ceny / Agrobiznes / Branża piwna w tarapatach. W dwa lata długi wzrosły 15-krotnie

Branża piwna w tarapatach. W dwa lata długi wzrosły 15-krotnie

Autor: Jacek Podgórski 2022-07-21 12:45:00
branża piwna

Branża piwna zwiększyła swoje zadłużenie z 1,4 mln zł w marcu 2020 r. do blisko 22 mln zł w maju br.-  to wyniki najnowszych analiz. 

Dane podają eksperci Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor i bazy informacji kredytowych BIK. Największy skok zadłużenia zanotowano między majem 2021 r. a majem tego roku. Jak zwrócił uwagę prezes Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor Sławomir Grzelczak, branża piwna to system naczyń połączonych. Najlepiej uwidoczniło się to podczas pandemii, kiedy zamknięcie barów, pubów i lokali serwujących alkohol pociągnęło za sobą kryzys w browarach. 

Małe browary obrywają najbardziej

"Zwłaszcza tych najmniejszych, które nie posiadają linii do butelkowania piwa, a sprzedają ten trunek jedynie w kegach" – zauważył. Odwoływane imprezy masowe oraz ograniczanie aktywności społecznej dotknęło jednak wszystkich, także największych graczy – dodał.

Pod koniec marca 2020 r. suma zaległości producentów piwa, widocznych w BIG i bazie informacji kredytowych BIK, wynosiła niecałe 1,4 mln zł. Z końcem maja 2021 r. było to 3,5 mln zł, a rok później – pod koniec maja 2022 r. – niespłacone zaległości opiewały na blisko 22 mln zł. Oznacza to, że rok do roku zwiększyły się o ponad 500 proc.

"Na pytanie o zmiany zakupowe w związku z drożyzną i konfliktem w Ukrainie Polacy przyznali, że ze względu na rosnące ceny, w pierwszej kolejności ograniczą wydatki na wyjścia do restauracji i jedzenie na mieście oraz rozrywkę taką jak kino, teatr czy koncerty (po 54 proc.). Wysoko na liście znalazły się także wydatki na używki, które chce ograniczyć 46 proc. z nas. Mowa tu o papierosach i alkoholu, czyli również o piwie" – wskazał Grzelczak. 

Jak dodał, głównie ze względów finansowych jedna trzecia Polaków nie planuje w tym roku dłuższego wakacyjnego wyjazdu. "Okazji, by zwiększyć sprzedaż piwa latem będzie więc mniej" – ocenił.

Branża piwna zmaga się ze spadkami sprzedaży

Według Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie, na którego dane powołuje się BIG InfoMonitror, w 2021 r. zanotowano największy od dziesięciu lat spadek wolumenowy i pierwszy od 2017 r. spadek wartościowy rynku piwa. Pierwszy kwartał br. przyniósł kolejny, tym razem 4-proc. spadek sprzedaży piwa w ujęciu ilościowym rok do roku. Złą sytuację w jakiej znalazła się branża piwna potwierdzają dane Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.

Choć pandemiczne lockdowny w mniejszym stopniu dotknęły punkty sprzedaży detalicznej, dziś także one zmagają się ze spadkiem konsumpcji piwa.

"Z danych firmy analitycznej CMR wynika, że piwo stanowi 12 proc. obrotów pod względem wartości i 24 proc. pod względem liczby transakcji w sklepach do 300 mkw. W przypadku supermarketów jest to odpowiednio 3,5 proc. oraz 12 proc." – zwróciła uwagę ekspertka BIG InfoMonitor Halina Kochalska. Dodała, że sprzedaż używek, takich jak piwo i papierosy to dla sklepów "pokaźna część przychodu", a jak pokazały badania dla BIG InfoMonitor, kwoty wydawane na używki chce ograniczyć blisko połowa z nas.

"Na spadku spożycia i produkcji piwa tracą także wszyscy ci, którzy zajmują się jego sprzedażą. Stąd ich wyższe obecnie zaległości niż na początku pandemii" – wyjaśnił Sławomir Grzelczak. W przypadku sklepów suma zadłużenia w maju br. wynosiła niecałe 68 mln złotych, wobec niespełna 67 mln zł w marcu 2020. Nie można też zapomnieć o serwujących piwo lokalach, takich jak bary, puby czy dyskoteki , których zadłużenie wynosi obecnie ok. 42,7 mln zł, podczas gdy w marcu 2020 opiewało na kwotę bliską 33,7 mln zł.

branża piwna

Branża piwna przegrała z pandemią

Eksperci BIG InfoMonitor zwrócili uwagę, że "największą plagą" z jaką zmaga się branża piwna była w ostatnim czasie pandemia koronawirusa i związane z nią ograniczenia. Przytoczyli dane NielsenIQ, mówiące o tym, że w 2021 r. wolumen piwa skurczył się o ponad 4 proc. Kryzys dodatkowo pogłębiła zimna wiosna oraz lockdown, które opóźniły rozpoczęcie sezonu piwnego. Ucierpiały także punkty sprzedaży detalicznej, a zwłaszcza sklepy małoformatowe, w których sprzedaż piwa wg NielsenIQ spadła w ubiegłym roku o 2,5 pp.

Problemem okazała się też rosnąca akcyza. Według Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego – Browary Polskie, na który powołują się analitycy BIG InfoMonitor, od 2020 r. branża doświadczyła dwóch 10-proc. podwyżek podatku akcyzowego. Do problemów, z którymi zmaga się branża piwna należy też m.in. spadające spożycie.

"Mimo że nasz kraj regularnie wymieniany jest w czołówce tych z najwyższą konsumpcją piwa na świecie, dane Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA) mówią, że w 2020 r. osiągnęła ona najniższą wartość od 10 lat, wynosząc 93,6 litra na jednego mieszkańca" – zwróciła uwagę Kochalska. Spadek sprzedaży widać także obecnie, gdy na budżetach Polaków odbija się rosnąca inflacja. Badania dla Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor z końca marca br. podają, że w związku z nią niemal jedna trzecia rodaków doświadcza problemów z bieżącymi zobowiązaniami finansowymi i podstawowymi wydatkami. "W takich warunkach na liście zakupowych priorytetów zazwyczaj nie figurują używki, takie jak piwo" – stwierdziła ekspertka BIG InfoMonitor.

Według ekspertów przyczyną słabej sytuacji branży piwowarskiej są także rosnące koszty produkcji, związane z inflacją - m.in. zwiększające się ceny energii oraz transportu, ale też rosnące ceny surowców, opakowań czy pracy. Wszystko to sprawia, że produkcja piwa staje się coraz mniej opłacalna, "a pojawiające się dziury w firmowym budżecie wymagają pożyczek, które pogłębiają zadłużenie".

Zdaniem Grzelczaka "pocieszające jest to, że choć branża piwna zwiększa wartość zadłużenia, to nie zwiększa się odsetek niesolidnych dłużników". Na przestrzeni ostatnich niemal trzech lat ich udział w nieznacznym stopniu, ale jednak sukcesywnie spadał. W marcu 2020 r. w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor i bazie informacji kredytowych BIK widocznych było blisko 12 proc. firm zajmujących się produkcją piwa, a w maju 2022 r. ich odsetek wynosił niewiele ponad 8 proc. W przypadku sklepów był to spadek z 12 do niecałych 11 proc., natomiast jeśli chodzi o lokale takie jak piwiarnie i puby – z niecałych 6 do 5 proc. – dodał.

Czytaj także: Piwo nie sprzedaje się dobrze. Nie pomagają nawet upały

PAP/fot. pixabay