logo swiatrolnika.info
Portal rolniczy, porady dla rolnika, informacje agro
Autor: Świat Rolnika 2020-02-26 09:00:00

Polskie rolnictwo ekologiczne - stracona szansa czy okazja do rozwoju?

kury

Niemiecka "Agrarzeitung" na początku lutegopochyliła się nad sytuacją polskich producentów żywności ekologicznej, wskazując obecnie rządzącą Zjednoczoną Prawicę jako winną zaniedbań. Artykuł powołuje się na opinię NIK według której "Ramowy plan działania na rzecz żywności ekologicznej i rolnictwa w Polsce na lata 2014-2020", nie przyniósł pożądanych skutków, czyli rozwoju polskiego rolnictwa ekologicznego oraz rynku dla tej żywności.

Pomoc dla rolnictwa ekologicznego w Polsce nie jest stabilna

"Agrarzeitung" stwierdza za NIK, że za obecną sytuację odpowiadać mają częste i nieprzemyślane zmiany zasad przyznawania pomocy (w latach 2014 - 2018 aż siedmiokrotne) oraz opóźnienia w płatnościach. Budżet na lata 2014-2020 przewidywał 62 mln euro na pomoc dla polskich producentów ekologicznych (ok. 64% z budżetu UE, ok. 32% z budżetu polskiego). Poza tym, artykuł zwraca uwagę na niską specjalizację polskich producentów ekologicznych - więcej niż połowa z nich prowadzi także uprawy konwencjonalne.

"Produkcja ekologiczna w Polsce jest bardzo uwsteczniona. Urząd Statystyczny w Warszawie nadal informuje o 19200 rolnikach, którzy w 2018 roku zajmowali się rolnictwem ekologicznym na powierzchni około 485000 hektarów. Liczba firm zmniejszyła się o 23% od 2014 roku, a obszar upraw skurczył się o 26%. Oznacza to również, że nie ma prawie żadnego znaczącego wzrostu. Średnio gospodarstwo uprawia 24 hektary ziemi ekologicznej. Jednak w Polsce często występują [obok nich] dodatkowe źródła dochodów. Jednym z nich jest rolnictwo konwencjonalne"

- czytamy na łamach "Agrarzeitung".

Rynek żywności ekologicznej w Polsce jest wciąż niewielki

Według NIK, 50-60% ekologicznych produktów sprzedawanych w Polsce jest importowanych, zaś za wzrost liczby firm przetwarzających produkty ekologiczne (niemal dwukrotny) w latach 2014-2018 odpowiadać miał właśnie import: "NIK zwraca uwagę, że od 2014 r. polski import surowców organicznych wzrósł z około 4,5 miliona ton do około 14 milionów ton. Firmy przetwórcze przetwarzają je następnie na produkty odpowiadające polskim smakom. Co więcej, na polskim rynku zainteresowanie produktem ekologicznym jest niewielkie. Według szacunków Ministerstwa Rolnictwa, wartość całego rynku w 2018 roku wyniosła jedynie 240 mln euro" - podczas gdy wielkość niemieckiego rynku opiewała na 11 mld euro.

"Po uwzględnieniu niższej populacji polskiej i mniejszych wydatków na żywność, Polska wciąż pozostaje w tyle. Udział produktów ekologicznych w całkowitym rynku żywności w Polsce w 2018 roku wyniósł 0,3% - zaś dla porównania średnia UE wyniosła 4%, a Niemiec 5,3%"

- informuje "Agrarzeitung".

Zarówno NIK jak i autorzy "Agrarzeitung" potwierdzają tym samym wnioski prof. dr Katarzyny Brodzińskiej z SGGW, która w swoim artykule z 2018 roku "Ekologizacja rolnictwa w aspekcie polityki finansowego wsparcia"2 wykazała, że choć w latach 2006-2016 polska produkcja ekologiczna wzrosła o 87,7% (lub inaczej na to patrząc, wzrosła jedenastokrotnie (!) w latach 2003-2013) i była wyższa niż światowa średnia wynosząca 83,5%, to od 2013 roku zaczęła się owa produkcja zmniejszać (poza produkcją ekologicznych warzyw i owoców). Według prof. Brodzińskiej, powodów tej sytuacji może być kilka: niższe dochody polskich konsumentów, płatności dla rolników niespełniające swej funkcji, czy zmiany w finansowaniu produkcji. Na inny prawdopodobny powód zwrócił także uwagę niemiecki dziennikarz śledczy zajmujący się rolnictwem w Europe środkowo-wschodniej, Hans Wetzels, który w swoich artykule sprzed roku podkreślił rolę jaką w spadku produkcji ekologicznej grają unijne regulacje kontroli jakości3. Wentzels w swoim artykule przytoczył opinie polskich rolników oraz urzędników państwowych, którzy jasno definiują tę przyczynę jako kluczową dla tego problemu. Podobnego zdania jest także Agrounia, która poświęciła tematowi wiele happeningów, oraz której prezes niejednokrotnie wypowiadał się na temat problemów z eksportem polskich produktów.

Wyzwania dla polskiej żywności ekologicznej

Nie tylko wytworzenie rynku wewnętrznego oraz poprawa działań instytucji może pomóc polskim producentom żywności ekologicznej, ale także orientacja na eksport do Europy zachodniej. W tym samym wydaniu Agrarzeitung można przeczytać4, że do 2030 roku Komisja Europejska przewiduje zwiększony popyt na produkt ekologiczny. Już teraz popyt na ekologiczną wieprzowinę i drób jest wyższa niż podaż. Udział ekologicznej wieprzowiny i drobiu w całkowitej produkcji ma się zwiększyć, kolejno, z 1% do 2% oraz z 2% do 5%. Produkcja ekologicznej wołowiny oraz mleka w ogólnej produkcji już teraz jest znacząco wyższa, i ma ona wzrosnąć z 6% do 8%. Czynnikiem ograniczającym rozwój branży może być jednak niewystarczający poziom produkcji pasz ekologicznych, a także potencjalny rozrost gruntów ornych właśnie kosztem łąk oraz gruntów na których hodowane jest zboże paszowe oraz kukurydza. Dodatkowymi ograniczeniami są import pasz spoza UE oraz wymagany system wolnego wybiegu. Ograniczenia te mogą według Komisji zwiększyć koszty uprawy ekologicznej (także ze względu na ograniczenia w stosowaniu pestycydów i innych norm), co nie musi przekładać się na wyższy dochód. Komisja oczekuje jednak wzrostu gruntów ekologicznych na terenie UE.

"Do 2030 roku ekologicznie zarządzany obszar w UE mógłby wzrosnąć do 18 milionów hektarów lub o 10%, w 2018 roku było to 8%. Odpowiada to stopie wzrostu wynoszącej 3% rocznie. Poprzedni wzrost powierzchni w latach 2006-2018 wynosił 5% rocznie, a zatem był wyższy niż zakładany na nachodzące lata wzrost 3%. Komisja Europejska spodziewa się niższych stóp wzrostu, zwłaszcza na trwałych użytkach zielonych, których udział ekologiczny wynosił 9% w 2017 rok"

- informuje Agrarzeitung.

Stawia to wyzwania wobec polskiego rolnictwa ekologicznego w kwestii adaptacji użytków zielonych, które są istotnym elementem hodowli ekologicznej, ale także w kwestii spełniania standardów, odpowiedniej pomocy gwarantowanej rolnikom, czy stabilności i przewidywalności prawa. W obliczu wzrostu popytu na ekologiczne mięso, polscy politycy powinni także włożyć więcej wysiłku w leczenie niedowładającej "nogi" polskiego rolnictwa ekologicznego, czyli właśnie sprzedaży - na rynku wewnętrznym jak i na eksport - ekologicznie hodowanych produktów zwierzęcych.

1.Tygodnik ukazał się siódmego lutego i głównym tematem wydania była produkcja żywności ekologicznej. Tytuł artykułu brzmi "Polscy plantatorzy tracą zapał"

2. http://sj.wne.sggw.pl/pdf/PRS_2018_T18

3. https://www.arc2020.eu/cap-poland-small-farms-big-farms-eu-relations/

4. "UE musi nadrobić zaległości w sektorze przetwórczym"

Fot. Pixabay


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.