movie-icon

Video

Talk icon

POLSKA NA SERIO – ROLNICTWO I GOSPODARKA

25-02-2022

Autor: Michał Rybka

Piątkowska: Spodziewajmy się wyższych cen za gaz, ropę i produkty spożywcze

Monika Piątkowska prezes Izby Zbożowo-Paszowej w wywiadzie dla IGR wyjaśniła, jakie konsekwencje niesie za sobą wojna na Ukrainie dla producentów rolnych.

Dnia 24.02.2022 roku w trakcie wczesnych godzin porannych armia rosyjska bez jakiegokolwiek racjonalnego uzasadnienia wkroczyła na terytorium niepodległego państwa – Ukrainy. Eskalacja konfliktu doprowadziła do zamętu na wszelakich światowych rynkach, także zboża. Prezes Izby Zbożowo-Paszowej w wywiadzie dla Instytutu Gospodarki Rolnej opowiedziała o gospodarczych i rolniczych konsekwencjach wojny zarówno w kontekście Polski jak i świata. 

Tąpnięcie na światowych giełdach

Monika Piątkowska zaznaczyła, że problem na rynku surowców rolnych istniał już wcześniej. Jednakże rosyjska inwazja spowodowała gwałtowne pogorszenie się problemu.

“Obecna sytuacja, którą mamy na rynku surowców rolnych, w tym zbóż, ma zdecydowanie szerszy kontekst. Tutaj następuje równocześnie zbieg kilku negatywnych zjawisk – pandemia, rosnąca inflacja, rosnące ceny energii, nawozów i kosztów pracy. Na te problemy nałożyła się również agresja Rosji na Ukrainę, która na dzisiaj potęguje niepewność i rolników, przetwórców i przedsiębiorców. Nie jesteśmy w stanie wystawić długofalowych prognoz” – powiedziała.

Jednakże na ten moment możemy zaobserwować, że światowe giełdy reagują na eskalację konfliktu na Ukrainie i notujemy na nich zwyżki. Notowania pszenicy wzrosły dzisiaj o prawie 6 procent. 5-procentowy wzrost notuje także kukurydza i soja. W związku z powyższym widzimy, że światowe giełdy reagują i możemy przypuszczać, że te zwyżki nadal będą odnotowywane” – podkreśliła Monika Piątkowska.

Piątkowska: Ukraina i Rosja to spichlerz świata

W dalszej części wywiadu prezes Izby Zbożowo-Paszowej określiła jakie konsekwencje może nieść za sobą przeciągająca się wojna na Wschodzie. Choć Polska nie jest w olbrzymim stopniu uzależniona od Rosji czy Ukrainy, to jej zdaniem Polacy odczują wzrost kosztów m.in ropy, artykułów rolnych i żywności.

“Pamiętajmy, że mówimy dzisiaj o wojnie, która odbywa się w spichlerzu świata. Prawie 30 proc. udziałów w globalnych zasobach zbóż ma właśnie Ukraina i Rosja. Rosja natomiast jest pierwszym eksporterem pszenicy, a Ukraina czwartym (pod względem wielkości). Duże wolumeny są również w kontekście eksportu kukurydzy. Polska, w dalszym ciągu jest i będzie, eksporterem zbóż. W tym aspekcie nie jesteśmy diametralnie uzależnieni od handlu z Rosją czy Ukrainą. Jesteśmy eksporterem zboża. Eksport polskich produktów rolno-spożywczych na Ukrainę to ok. 2 proc. ogólnej wartości” – tłumaczyła gość IGR.

"Natomiast, jeśli popatrzymy na tę sytuację w szerszym aspekcie i w kontekście, że zarówno Rosja jak i Ukraina w globalnym handlu zbożem ma spory udział, to rodzi nam się duży problem. Rosja i Ukraina eksportują zboża do wielu państw Afryki oraz Bliskiego Wschodu (Turcja, Liban Libia, Egipt). Jeśli eskalacja konfliktu nie wyhamuje, to przypuszczam, że te państwa będą miały problem z ustabilizowaniem swojego bezpieczeństwa żywnościowego. Z kolei Polska odczuje konflikt na Wschodzie w postaci wyższych cen za gaz, ropę i produkty spożywcze” – podsumowała Monika Piątkowska.

Czytaj także: Zboże będzie bardzo drogie. Wszystko przez wojnę na Ukrainie

swiatrolnika.info 2022