movie-icon

Video

Talk icon

POLSKA NA SERIO – POLITYKA

02-09-2022

Autor: Oliver Pochwat

Krzysztof Bosak: Polscy politycy nie wiedzą na czym stoją

Krzysztof Bosak w rozmowie z red. Oliverem Pochwatem odniósł się do prowadzonej przez rząd Prawa i Sprawiedliwości polityki zagranicznej w związku z wojną na Ukrainie.

Media społecznościowe obiegł fragment programu "Śniadanie Rymanowskiego" w Polsat News, w którym poseł Konfederacji nie zostawia "suchej nitki" na Radosławie Foglu z Prawa i Sprawiedliwości Rozmowa na antenie Polsat News dotyczyła ataku Federacji Rosyjskiej na Ukrainę i sankcji, które powinny zostać nałożone na Rosję. Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości przekonywał, że polski rząd musi tłumaczyć innym krajom UE, jak przeciwstawić się Putinowi. Mimo że program został wyemitowany w maju, dzięki Internetowi zyskał drugie życie.

Krzysztof Bosak – polityka

Radosław Fogiel w programie prowadzonym przez Bogdana Rymanowskiego pokusił się o stwierdzenie, że „rola Polski i krajów bałtyckich jest niemalże ewangelizacyjna”. Jak dodał rzecznik Prawa i Sprawiedliwości, rząd musi tłumaczyć, „tłuc do głowy” europejskim politykom, na czym polega polityka. Na reakcję Bosaka nie trzeba było długo czekać, który ocenił politykę zagraniczną prowadzaną przez PiS. Złośliwi użytkownicy Internetu twierdzą, że Radosław Fogiel zachowywał się, jakby jego oponent polityczny zdradzał najważniejsze tajemnice państwowe. Ile w tym prawdy?

Krzysztof Bosak
"Nie mi oceniać zachowanie konkurentów, natomiast żadna z rzeczy, które powiedziałem, nie jest jakąś wielką tajemnicą. Wystarczy uważnie obserwować politykę, co mówią i co robią politycy PiSu, żeby dojść do podobnych wniosków, czy obserwacji jak ja przedstawiłem" – powiedział Krzysztof Bosak.

"Drobna korekta do tej wypowiedzi, bo ustosunkował się do niej m.in. minister Przydacz z Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Rzeczywiście na wspomnianej konferencji pojawili się niektórzy ludzie w randze sekretarzy stanu z kancelarii prezydenta, czy Ministerstwa Spraw Zagranicznych. W momencie, kiedy formułowałem tę wypowiedź, a było to w maju, mówiłem z moim najlepszym stanem wiedzy. Natomiast podtrzymuje to, że nie widziałem tam żadnych posłów, którzy byliby przez dwa dni tej konferencji. Zupełnie co innego jest, gdy ktoś wpadnie na jeden panel, rozejrzy się, kto jest i pojawi się na jakim kuluarowym wydarzeniu np.: koktajlu, czy bankiecie organizowanym przez kancelarię prezydenta. Zupełnie czym innym jest spędzić na takiej konferencji dwa dni, wysłuchać większości paneli, być w kuluarach i rozmawiać z tymi wszystkimi gośćmi. Wydaje mi się, że jednak trochę na tym polega budowanie kontaktów międzynarodowych i polityka, że poświęca się i inwestuje się czas, a nie tylko pojawia na krótko. W tym sensie podtrzymuję swoją wypowiedź" – wytłumaczył Krzysztof Bosak.

Niepełnosprawni intelektualnie

Argumentem użytym przez Krzysztofa Bosaka w podsumowaniu polityki zagranicznej Prawa i Sprawiedliwości jest traktowanie państw Europy jako „niepełnosprawnych intelektualnie”, którym wszystko trzeba pokazywać i tłumaczyć. Jak słusznie zauważył poseł Konfederacji „bogate elity takich państw jak Włochy, Francja, Niemcy – doskonale wiedzą co robią. Oni nie mają zamiaru wchodzić głęboko w tę wojnę, nie mają zamiaru ponosić jakichś poważnych poświęceń, takich jak narzucacie całemu polskiemu społeczeństwu bez żadnej debaty parlamentarnej, bez żadnych konsultacji, bez żadnego wyliczenia kosztów”

"Moim zdaniem fundamentalna sprawa to, żeby uświadomić sobie, jak my jesteśmy traktowani na forum Unii Europejskiej. Uświadomić sobie rzecz, o której w Polsce nikt nie mówi ani ci, którzy są za tym, żeby budować bardziej partnerskie i europejskie relacje, ani ci, którzy są za tym, żeby się konfrontować. Większość silnych państw zachodnich nie ma szczególnego stosunku do Polski i ich politycy i elity, bo go do niczego nie potrzebuje. To jest miara naszej słabości. W Polsce dużo dyskutuje się na temat, co sadza o nas inni. Większość z nich nic nie myśli. Polskich tematów nie ma w mediach, czy to niemieckich, czy amerykańskich. Jak się pojawią, to są to niezbyt eksponowane miejsca. W Polsce robi się wokół tego szum, że prasa za granicą napisała to i tamto. To nie jest tak, że tę prasę wszyscy czytają. To nie są pierwsze strony. To nie są wiodące talkshowy. To nie są najważniejsze opiniotwórcze osoby, które ustosunkowują się do tego, co Polska. Moim zdaniem fundamentalną kwestią jest uświadomienie sobie, że nie jesteśmy aktorem na tyle aktywnym i na tyle znaczącym, ważącym, przykuwającym uwagę jak inne państwo" – stwierdził Krzysztof Bosak.

Czytaj także: Antoni Dudek: PiS oszukuje wyborców mamiąc ich ogromnymi kwotami

swiatrolnika.info 2022