movie-icon

Video

Talk icon

POLSKA NA SERIO – DEBATY

19-11-2022

Autor: Karol Pepliński

Debata IGR: Kryzys na rynku nawozowym. Jak mu przeciwdziałać?

Za nami kolejna debata zorganizowana przez Instytut Gospodarki Rolnej. Tym razem tematem dyskusji był kryzys na rynku nawozowym.

Gośćmi Moniki Przeworskiej byli Jarosław Sachajko (Kukiz '15, Demokracja Bezpośrednia), Jerzy Małecki (Prawo i Sprawiedliwość), Jacek Hecht (Porozumienie) oraz Stefan Krajewski (Polskie Stronnictwo Ludowe).

Kryzys na rynku nawozowym to zagrożenie dla rolników

Rynek nawozów znalazł się w dużym kryzysie. Problemem jest nie tylko drastyczny wzrost cen, ale również dostępność. Utrzymujący się od kilkunastu miesięcy kryzys na rynku nawozowym dodatkowo pogłębiła inwazja Rosji na Ukrainę, która jest głównym tanim eksporterem wszystkich rodzajów nawozów. Czy można mu przeciwdziałać?

,,Zawirowania na rynku nawozów trwają ponad rok i są związane z wysokimi cenami surowców, szczególnie gazu. W tym roku cena gazu, w porównaniu do 2021, wzrosła trzykrotnie. To musiało się odbić na cenie nawozów. Jako jedyny kraj wprowadziliśmy dopłaty do nawozów – ponad 4 mld zł. To pozwala utrzymać produkcję rolną. W tej chwili dystrybutorem nawozów będzie Krajowa Grupa Spożywcza. To ustabilizuje ceny nawozów na rynku” – zapewnił Jerzy Małecki z PiS.

Pozytywnie system dopłat do nawozów ocenił również Jarosław Sachajko.

,,Dopłaty do nawozów były bardzo dobrym rozwiązaniem i mam nadzieje, że zostaną one powtórzone. Dofinansowaliśmy rolnictwo, ale to było działanie z myślą o konsumentach, by ceny żywności radykalnie nie wzrosły” – wskazał polityk Kukiz ’15.

Innego zdania był z kolej Jacek Hecht, który uważa, że polski rząd zrobił za mało.

,,Sytuacja na runku nawozów powoli wraca do normy, o ile normą możemy nazwać sytuację, gdy cena nawozów jest trzykrotnie wyższa niż rok temu. Reakcja rządu to straszne nieporozumienie i brak kompetencji prezesów Spółek Skarbu Państwa produkujących nawozy. Kryzys na rynku nawozów pokazuje, że jako państwo jesteśmy bezradni. To nie Krajowa Grupa Spożywcza stabilizuje rynek, a spadek cen gazu. Najwyższy czas, by nawozy używane przez rolników były uznane za produkt strategiczny. Bez niego produkcja jest niemożliwa” – stwierdził polityk Porozumienia.

Podobnego zdania jest przedstawiciel Polskiego Stronnictwa Ludowego, który wskazał, że system dopłat został źle opracowany.

,,4 miliardy dopłat do nawozów były przygotowane, ale to była dopłata do hektara, a nie tony zużytych nawozów i w efekcie rolnicy otrzymali tylko 2,5 mld zł. Z nawozami zaistniała ciekawa sytuacja, bo spółki najpierw wywindowały ceny nawozów, osiągając ogromne zyski, a potem te pieniądze zostały przekazane rolnikom, by mogli sobie te nawozy kupić” – zauważył Stefan Krajewski.

Jak przeciwdziałać kryzysowi nawozowemu?

Co dalej zrobić z kryzysem na rynku nawozów? Ceny nawozów dalej są wysokie, a rolnicy wciąż ich potrzebują. Niestety Komisja Europejska najprawdopodobniej nie zgodzi się ponownie na 0% VAT na nawozy.

,,Kiedy Spółki Skarbu Państwa podyktowały najwyższe ceny nawozów w historii, dystrybutorzy też te nawozy w takich cenach kupowali. Teraz producenci nawozów ceny obniżają i dystrybutorzy muszą je sprzedać taniej, tracąc na tym. To, że producenci obniżają ceny produkcji, nie znaczy, że dystrybutorzy obniżą ceny nawozów. (…) Czym innym jest sytuacja rynkowa, gdzie pewne rzeczy się regulują, a czym innym jest sytuacja, gdy Spółki Skarbu Państwa decydują o wstrzymaniu produkcji nawozów, co winduje ich ceny do góry. I co taki rolnik, który ufa państwu, powinien zrobić?” – pytał Stefan Krajewski.

Jerzy Małecki przypomniał, że Prawo i Sprawiedliwość proponowało podatek od nadmiarowych zysków między innymi dla Spółek Skarbu Państwa. Ostatecznie pomysł ten upadł, a polityk PiS obwinia o ten stan rzeczy opozycję, choć ta nie ma nawet większości w Sejmie.

,,Chcieliśmy wprowadzić podatek od nadmiarowych zysków, ale opozycja była przeciwna takim rozwiązaniom, a z tych pieniędzy można byłoby wesprzeć polskich rolników” – stwierdził Małecki.

Jacek Hecht wskazał, że dopłaty do nawozów byłyby dobrym rozwiązaniem, które mogłyby chociaż częściowo zniwelować kryzys na rynku nawozowym. Polityk zaznaczył jednak, że system dopłat wymaga znacznych zmian.

,,Produkcja nawóz w Polsce jest w rękach wielkich Spółek Skarbu Państwa. Wywindowane do absurdalnych poziomów ceny nawozów wynikały ze źle zakontraktowanych cen gazu wiosną tego roku.(…) Mechanizm dopłat do nawozów był skierowany do najmniejszych gospodarstw. Dopłaty powinny być skonstruowane w taki sposób, by dofinansowanie było do zakupionej tony nawozów, a nie do mitycznego hektara” – wskazał polityk Porozumienia.

Podobnego zdania na ten temat jest Stefan Krajewski z Polskiego Stronnictwa Ludowego.

,,Mamy chaos w ARiMR. Kończy się nabór i system nie działa, albo mamy rozporządzenie ministra o kolejnych załącznikach. Gdyby dopłaty były do tony zakupionych nawozów, pomoc trafiłaby do tych, którzy faktycznie ponoszą koszty, ale i czerpią zyski z rolnictwa, a nie do posiadaczy ziemi, nie prowadzących produkcji rolniczej” – dodał poseł PSL.

Czytaj też: Sposoby na ceny nawozów: Program pomocowy i odroczone płatności

swiatrolnika.info 2022