movie-icon

Video

Talk icon

PODWÓJNY KONTEKST

06-11-2021

Autor: Sebastian Wroniewski

Czy Marsz Niepodległości 2021 się odbędzie?

Czy tegoroczny Marsz Niepodległości się odbędzie? Na Podwójny Kontekst zapraszają Łukasz Warzecha i profesor Antoni Dudek.

Partii rządzącej trudno jest jednocześnie przymykać oko na chuligańskie działania podczas Marszu, a z drugiej strony nie chce prowokować jego organizatorów i sympatyków, którzy mogą być potencjalnymi wyborcami tej partii.

Marsz Niepodległości zakazany?

Marsz Niepodległości ma – zgodnie z zapowiedziami organizatorów – odbyć się, mimo tego, że sąd uchylił zgodę na jego organizację. Dlaczego jednak prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski tak usilnie stara się nie dopuścić do jego organizacji?

Kluczowe jest moim zdaniem to, po co Rafał Trzaskowski to robi i po drugie, jaki będzie przebieg wydarzeń 11 listopada. Ja myślę, że to co robi Rafał Trzaskowski jest wymierzone trochę w Donalda Tuska, bo ja mam taką tezę, że Trzaskowski pokazuje w ten sposób ,że on w przeciwieństwie do Tuska coś realnie może, mając tę Warszawę. Tusk – jak się okazało – nie może nawet spowodować wyboru swoich kandydatów na regionalnych szefów PO. To jest taki sygnał, że Trzaskowski ma to miasto i w tym mieście on może pewne realne rzeczy przeprowadzić.

– stwierdził Łukasz Warzecha.

Jak wskazuje Łukasz Warzecha, Marsz Niepodległości zapewne i tak się odbędzie, pomimo nielegalności wydarzenia. Pytaniem pozostaje kwestia tego, jak będzie się zachowywała Policja.

PiS nigdy nie był przyjacielem Marszu Niepodległości i zawsze się trochę dystansował. Jednak w 2020 roku policja się zachowywała po raz pierwszy porównywalnie do tego, jak się zachowała za Platformy, czyli prowokowała, uderzała tam, gdzie ludzie spokojnie stali. Jednym słowem widać było, że hamulce pewne puściły.

– dodał.

Marsz Niepodległości staje się problemem dla PiS

Profesor Antoni Dudek wskazuje, że Marsz staje się problemem dla Prawa i Sprawiedliwości. Partii rządzącej trudno jest jednocześnie przymykać oko na chuligańskie działania podczas Marszu, a z drugiej strony nie chce prowokować jego organizatorów i sympatyków, którzy mogą być potencjalnymi wyborcami tej partii.

To jest dla PiSu problem, dlatego, że jeżeli rzeczywiście policja na polecenie komendanta, czyli de facto ministra Kamińskiego, nie dopuści do odbycia Marszu, no to by oznaczało wielki sukces Trzaskowskiego. Co jednak istotne to to, że będzie to ewidentny dowód rozwodu między PiSem, a panem Bąkiewiczem i Stowarzyszeniem Marsz Niepodległości, które niedawno bardzo pomagało PiSowi demolować demonstracje Tuska w centrum Warszawy. To jest poważny problem dla Kaczyńskiego, dlatego, że jeżeli rzeczywiście w sposób aktywny się będzie próbowało temu Marszowi zapobiec, to w istocie rzeczy jego uczestnicy, którzy po prostu zostaną rozgonieni, w naturalny sposób przeniosą swoje sympatie – jeśli jeszcze je mieli wobec PiSu – na Konfederację czy na właśnie pana Bąkiewicza, który być może też będziesz chciał politycznie zaistnieć przy okazji najbliższych wyborów. To jest problem z tego punktu widzenia politycznego. Z mojego punktu, jako obywatela, jest totalnym dramatem, że najważniejsze Święto Niepodległości zostało sprowadzone do tego, co kto zniszczy albo spali na Marszu Niepodległości.

– twierdzi prof. Antoni Dudek.

Oglądaj też: Inflacja – praktyczne skutki dla przeciętnego Polaka

swiatrolnika.info 2023