Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Marzena Deresz | 26 stycznia 2017

Rarytasy z wirtualnego bazaru

Rarytasy z wirtualnego bazaru

 

Portal Lokalny Rolnik działa od maja 2014 roku. W tej chwili za jego pośrednictwem można wybierać spośród ponad 3 500 tysiąca produktów od 122 rolników i rzemieślników.  I to nie wychodząc z domu.

 

Jakie warunki musi spełnić rolnik, aby móc sprzedawać swoje wyroby za pośrednictwem portalu lokalnyrolnik.pl? Po pierwsze i najważniejsze: produkować tradycyjnie bez użycia chemii, dodatków, pestycydów i nawozów sztucznych. Po drugie: mieszkać w odległości do 100 km od regionów, w których działa to wirtualne przedsięwzięcie: Warszawa, Kraków, Łódź, Wrocław, Poznań, Katowice/GOP. Ważne jest także to, aby w miarę sprawnie poruszać się w Internecie.

 

Serdecznie zapraszamy do współpracy. Popyt jest duży i ciągle poszukujemy nowych dostawców- mówi Andrzej Modic, który wraz z Sylwią Sławińską, jest założycielem portalu- W tej chwili jesteśmy świadkami trendu polegającego na odwrocie dużej części populacji z masowo produkowanej żywności w kierunku tej mniej przetworzonej, wytwarzanej metodami naturalnymi.

 

Pomysł na ten internetowy bazar z wysokiej klasy żywnością od pobliskich producentów- jak to zwykle w takich przypadkach bywa – podpowiedziało życie. Córka założycieli Lokalnego Rolnika cierpi na alergię pokarmową, źle reaguje na wszelkie konserwanty czy ulepszacze, a te dodawane są przecież niemalże do każdej żywności.

 

Dziś z tej wirtualnej platformy korzysta miesięcznie blisko 15 tysięcy osób. To, co można tam znaleźć to m.in. warzywa i owoce z upraw ekologicznych, mięso i wędliny bez konserwantów, ryby ze sprawdzonych stawów hodowlanych, tradycyjny nabiał (masła, śmietany i twarogi  wiejskie,  serki, jogurty bez cukry, mleko od krowy).

 

Od początku, niezmiernie ważna dla założycieli portalu była „lokalność” produktów. Chodzi tu przede wszystkim o „krótką drogę z pola na stół” – lokalna żywność jest zawsze sprzedawana niedaleko miejsca produkcji, dzięki czemu jest świeża, smaczna i nie wymaga użycia konserwantów. Chodzi także o używanie tradycyjnych metod produkcji oraz poszanowanie dla naturalnych cykli przyrody (na lokalnyrolnik.pl nie znajdziemy nowalijek w marcu czy truskawek w kwietniu).

 

Wybieramy drobnych wytwórców i rolników, nie współpracujemy z dużymi graczami rynku spożywczego, których produkcja ma charakter masowy- mówią założyciele portalu- Zapewniamy im zbyt, a oni odwdzięczają się nam towarami najwyższej jakości wykonanymi na specjalne zamówienie klientów. Nie zapraszamy hurtowo do współpracy wytwórców, mimo że coraz więcej ich się do nas zgłasza. Zanim dojdzie do kooperacji, odwiedzamy ich gospodarstwa, pola i zakłady nawet kilkukrotnie, ponieważ chcemy mieć stuprocentową pewność, że produkty są zdrowe, pozbawione konserwantów i ulepszaczy, oraz że nie mamy do czynienia z żywnością o niedostatecznych standardach przyozdobioną modną etykietą ekoproduktów. Nie certyfikaty są dla nas najważniejsze, a pochodzenie wyrobu, człowiek, który za nim stoi, jego historia, a także pasja wkładana w przygotowanie żywności. Stawiamy na przejrzystość i klarowność, stąd dokładne składy produktów zawierające wszystkie niezbędne informacje, w tym dla alergików.

 

Nietypowy jest także sposób odbioru zamówionych produktów. Klient zgłasza się po nie w wybranym przez siebie wcześniej punkcie- najczęściej w przydomowej kawiarni, pubie czy restauracji. 

 

Anna Szendzielarz/fot. pixabay.com

Opublikował:
Author: Marzena Deresz
O Autorze
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.