Tragiczna informacja dla Polski. Drastyczne podwyżki cen paliw, nowe podatki, ograniczenie prędkości do 120km/h.

Tragiczna informacja dla Polski. Drastyczne podwyżki cen paliw, nowe podatki, ograniczenie prędkości do 120km/h.

Trzymajmy się za kieszeń, bo to, co wprowadza Berlin, wkrótce uderzy w Polskę. To co do tej pory mówiło się o dostosowaniu przemysłu, kopalń, transportu, energetyki do spełnienia wymogów ochrony klimatu jest niczym w porównaniu do tego, co szykują Niemcy.

 

Nie łudźmy się, że ominie nas fala olbrzymich podwyżek. Gospodarka światowa jest systemem naczyń połączonych. Niemcy, aby wypełnić założenia klimatyczne, „ogolą” z pieniędzy swych obywateli do samej skóry, a potem przyjdzie pora na nas. Prowadzimy wymianę handlową z Niemcami, są oni naszym największym partnerem biznesowym i tak wielkie podwyżki w zasadzie wszystkich towarów, ze względu na wzrost cen transportu, uderzą w naszą gospodarkę, jak tsunami.

 

Uwaga: dokument wewnętrzny niemieckiej Federalnej Agencji Ochrony Środowiska przedstawia drastyczne podwyżki związane z wypełnieniem założeń obniżki emisji związków lotnych. O czym mowa?

 

  • Podatek od ceny oleju napędowego musi wzrosnąć o 70 centów za litr (około 3 złote)
  • Ulga podatkowa dla dojeżdżających do pracy do likwidacji
  • Koniec rozliczania kosztów za przejechane kilometry, amortyzację, naprawy samochodów służbowych
  • Wzrost cen benzyny o 47 centów (około 2 złote)
  • Drastyczny wzrost opłat za przemieszczanie się i podatki za samochody ciężarowe (jeszcze nie ustalono wysokości)  
  • Wprowadzenie ograniczenia prędkości maksymalnej na autostradach do 120km/h
  • Wzrost podatków od cen biletów lotniczych
  • Wprowadzenie podatku energetycznego powiązanego z objętością emitowanych gazów
  • Ograniczenia w nawożeniu pól uprawnych (zakaz stosowania glifosatu)
  • Cena emitowanego dwutlenku węgla za tonę ma osiągnąć pułap 205 euro

 

Dlaczego dokument stworzony w czerwcu 2019 roku nie został do tej pory opublikowany? To akurat wydaje się proste. Rząd boi się eksplozji protestów społecznych na wielką skalę. Dotychczas odbywające się demonstracje lewaków, pseudo obrońców klimatu mogą okazać się niczym w porównaniu z tym, co może wydarzyć się, gdy Niemieccy wyborcy zmiotą z politycznego Olimpu, dotychczas sprawujących władzę.

 

Najgorsze jest to, że w całym przedsięwzięciu nie dostrzega się ludzi. Bogaci dostaną opustoszałe autostrady, bo stać ich na zapłacenie horrendalnych cen paliwa, a biedni staną się jeszcze biedniejsi, a więc wszystko po staremu.

 

Źródło: sueddeutsche.de/PP
Fot.pixabay.com


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.