poniedziałek
| 09 grudnia 2019

To zaledwie 3-godzinna tura wstępnych rozmów i raczej chodzi tylko o wykazanie zainteresowania sprawami rolników lub jest to próba „zagadania” prawdziwego buntu, którego Berlin się nie spodziewał. Mimo tego, Merkel nazwała je szczytem, by podkreślić ich rangę.

 

Dowodem niezbyt czystych intencji kanclerz Merkel jest fakt, że w tym samym czasie Rada Federalna zatwierdziła część pakietu rolnego, który protestujący farmerzy odrzucają. Jego treść jest dyktatem wystosowanym pod adresem chłopów. Nieodwołalnie do 2030 roku mają radykalnie zmniejszyć emisję gazów cieplarnianych. Można powiedzieć, że pole do dyskusji zostało zamknięte, zanim do niej doszło.

 

Na spotkaniu mają się zjawić kanclerz Angela Merkel, minister rolnictwa Julia Klöckner oraz przedstawiciele następujących organizacji rolniczych:

 

  • Stowarzyszenie Rolników (DBV)
  • Niemieckie Towarzystwo Rolnicze (DLG)
  • Grupa robocza ds. Rolnictwa na obszarach wiejskich (ABL)
  • Stowarzyszenie Przemysłu Żywności Ekologicznej
  • Willi Kremer-Schillings, znany jako rolnik Willi
  • Organizatorzy protestów ulicznych Bauerndemos Land

 

Czy dojdzie do jakichkolwiek ustaleń, trudno powiedzieć. Pozostaje faktem, że dojdzie do dialogu, a czy jest on tylko zasłoną dymną rządzących, okaże się za tydzień lub dwa, kiedy na autostrady ponownie wyjadą ciągniki lub pozostaną w gospodarstwach.

 

Źródło: agrarheute.com
Fot.pixabay.com


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.