poniedziałek
| 09 grudnia 2019

We Francji rolnik został skazany na karę łącznie 8000 euro za to, że w swoim gospodarstwie w pobliżu domu sąsiadów trzymał bele siana oraz krowy. Ten zapach był zbyt irytujący do emerytów-sąsiadów. Sąd zgodził się z nimi a nie rolnikiem - informuje "Tygodnik Rolniczy".

Ten wyrok jest głupotą posuniętą do granic absurdu

– skomentował rolnik.Francuski sąd najwyższy rozstrzyga spór między rolnikiem a „mieszczuchami”, którzy osiedlili się na wsi.

"Cała sprawa zaczęła się w 2001 roku, kiedy to para emerytów postanowiła przenieść się z liczącego ponad 170 tys. ludności miasta Saint-Étienne przenieśli się do wioski Lacapelle-Viescamp. Osiedlili się obok gospodarstwa Nicolasa Bardy’ego, obecnie niemal 40-letniego rolnika. Nowi sąsiedzi zaczęli się skarżyć na uciążliwości związane z gospodarstwem. Przeszkadzało im, że w pobliżu ich domu znajduje się stodoła, w której rolnik gromadził bele siana i sianokiszonki. Sąsiedzi Nicolasa Bardy’ego poskarżyli się do lokalnego sądu na uciążliwości prowadzonej przez niego gospodarstwa.Według nich siano powodowało „silnie irytujące zapachy”. Przybyszom przeszkadzało także, że w tym samym budynku stodoły rolnik utrzymywał część swoich krów, a to powoduje „nieprzyjemny zapach, nieznośne odgłosy i niemiły widok”.Sprawa najpierw trafiła do sądu polubownego, następnie do sądu apelacyjnego, aż wreszcie do Sądu Kasacyjnego"

– relacjonuje.

"W obronie rolnika stanęła niemal cała wieś. Zebrano również ponad 120 tys. podpisów pod apelem w jego obronie. Jednak Sąd Kasacyjny nie wziął tego pod uwagę wydając wyrok 20 listopada 2019 roku. Uznał on słuszność skarg emerytowanych sąsiadów Nicolasa Bardy’ego. Rolnik musi zapłacić im 6000 euro za „zaburzenie normalnych stosunków sąsiedzkich” oraz dodatkowo pokryć za nich 2000 euro kosztów sądowych, co daje w przeliczeniu na polską walutę kwotę ok. 34,4 tys. złotych. Hodowca bydła przyznaje, że sam już stracił około 10 tys. euro na koszty sądowe. Ale czekają go o wiele większe wydatki.Jest zmuszony postawić nową oborę na ok 700 m2 dla swoich krów. Ma on być oddalona o co najmniej 800 metrów od innych zabudowań. Rolnik już oszacował, że będzie musiał na ten cel przeznaczyć około 120 tys. euro!"

– opisuje sprawę tygodnikrolniczy.pl

 

Opublikował:
Robert Wyrostkiewicz
Author: Robert Wyrostkiewicz
O Autorze
Robert Wyrostkiewicz - publicysta wSensie.pl i redaktor naczelny "Warszawskiego Wieczoru", "Białostockiego Wieczoru" i "Sokólskiego Wieczoru", wcześniej dziennikarz śledczy, informacyjny, reporter m.in. w "Warszawskiej Gazecie", Polskim Radiu Radio dla Ciebie, "Niedzieli", "Naszej Polsce", Fronda.pl czy Prawy.pl; redaktor Naczelny serwisu Archeolog.pl i publicysta pism archeologiczno-historycznych (m.in. "Odkrywca", "Zakazana Historia"). Członek Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i były wiceprezes Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Muzealnik, nieskończony archeolog i poszukiwacz skarbów...
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.