poniedziałek
| 09 grudnia 2019

Protestujący pod Bramą Brandenburską wygwizdali minister środowiska Svenje Schulze (SPD). Podczas manifestacji starała się uzasadnić wprowadzenie przez rząd pakietu rolnego.

 

Kiedy prezentowała szczegóły, gniew rolników sięgnął zenitu. Została wygwizdana, a niesłuchający jej farmerzy pokazywali gest Kozakiewicza. Szczególną wściekłość wywołał fragment wystąpienia o ochronie wód gruntowych i owadów. Jak zwykle, niemiecki rząd chroni wszystko i wszystkich, tylko nie rolników.

 

Kiedy Pani minister Schulze brnęła w swym wystąpieniu dalej i dalej, rolnicy demonstracyjnie odwracali się żądając jej ustąpienia. Oto zdanie jednego z rolników, który udzielił wywiadu niemieckiej telewizji ARD:

 

„Odwracamy się od niej i mamy dość ideologicznej polityki, takiego kogoś o nazwisku Schulze”

 

Różnej maści politycy, nagle pokochali rolników: „rozumieją ich postulaty”, „pochylają się ze zrozumieniem nad ich problemami”, „proponują zmiany w politycy” i tego podobne bzdury…

Najwyraźniej nie spodziewali się buntu rolników i teraz za wszelką cenę chcą zagłaskać temat, a za jakiś czas będą liczyć, że opór środowiska chłopskiego wypali się.

 

Nie odnotowano, do tej pory żadnych zamieszek.

 

Źródło: tagesschau.de/PP
Fot. stopklatka materiał ARD


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.