środa
| 11 grudnia 2019
Piotr Pałys | 16 listopada 2019

Holandia szantażuje rolników i skłóca naród: albo rolnicy zrezygnują z hodowli albo rząd wprowadzi ograniczenia dla kierowców do 100km/h

Holandia szantażuje rolników i skłóca naród: albo rolnicy zrezygnują z hodowli albo rząd wprowadzi ograniczenia dla kierowców do 100km/h

Oto nowa „propozycja” Marka Rutte – premiera Holandii. Po wybuchu gwałtownych protestów, związanych z ogłoszeniem przez rząd redukcji hodowli zwierząt o 50 procent, politycy rzucili na stół nową ideę fix.

 

W Holandii głównie rolnicy są oskarżani o stwarzanie problemów na miarę unicestwienia środowiska. Sposób „myślenia” władz jest tak kontrowersyjny, że nie sposób wręcz uwierzyć, że takie treści są głoszone zupełnie serio.

 

Również budownictwo mieszkaniowe i drogownictwo oskarża się o przyczynienie do powstania nadwyżki gazów cieplarnianych. W związku z tym, w sektorze budowlanym doszło do protestów przeciw polityce rządu.

 

Jak wcześniej informowaliśmy, Holandia nakazała natychmiastowe ograniczenie hodowli zwierząt o połowę w związku ze zbyt dużym poziomem wydalanego przez zwierzęta dwutlenku węgla, a przede wszystkim azotu. Tego typu decyzja, pozwoli krajowi na wypełnienie ograniczeń związanych z emisją gazów do atmosfery.

 

A gdzie są ludzie? Gdzie troska o ich życie? Nikogo to nie interesuje. Gdyby nie wybuch buntu rolników, blokady dróg, masowość zjawiska, rząd nie przejmowałby się ich losem. Czy dziś, po złożeniu nowej „propozycji” ograniczenia prędkości samochodów zamiast zakazu produkcji rolnej, mają na uwadze człowieka czy ideologię klimatyczną?

 

Zacytujmy premiera Marka Rutta:

 

„Jestem niesamowicie rozczarowany, ale w przeciwnym razie wiele osób byłoby bezrobotnych w Boże Narodzenie, więc nie byłbym już w stanie spojrzeć w lustro”

 

To zwykły zabieg socjotechniczny. Powiedzenie swemu narodowi, że ograniczeniu prędkości de facto winni są rolnicy, doprowadza do spolaryzowania społeczeństwa. Teraz premier może powiedzieć: naprawdę chciałem zrobić wszystko, by ludzi nie drażnić nakazem powolnej jazdy, ale stało się to przez farmerów.

 

Szantaż, jakiemu poddawani są obywatele Holandii obserwują mieszkańcy innych krajów. Już dziś widać, do czego może doprowadzić ekoterroryzm, tym razem głoszony w wydaniu instytucjonalnym i rządowym.

 

Źródło: agrarheute.com/PP

Fot. pixabay.com


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.