wtorek
| 10 grudnia 2019

Zastąpienie pieców koksowych i węglowych instalacją wodorową jest coraz bliższe. Największa na świecie elektrownia wodorowa powstała w Austrii i właśnie teraz przechodzi fazę testów obciążeniowych.

 

Projekt badawczy o nazwie „H2Future”zostaje urzeczywistniony na naszych oczach. Inwestorem austriacki zakład energetyczny Verbund oraz niemiecki Siemens. Właściciele stalowni w Linzu (Austria) postanowili obniżyć koszty zużywanej energii i wybudowali eksperymentalną elektrownię wodorową.

 

Do tej pory, tego typu instalacje były ograniczone badawczym charakterem przedsięwzięcia. Tym razem, chodziło o blok energetyczny zdolny do obciążenia wcale nie tak małą mocą, rzędu 6 MW.

 

Zainwestowano 18 milionów euro z czego 12 pochodzi z budżetu UE. Jeśli elektrownia zacznie dostarczać prąd, stalownia obniży emisję dwutlenku węgla o jedną trzecią.

 

Instalacja wodorowa jest przedsięwzięciem zaawansowanym technologicznie. Częścią centralną jest moduł elektrolizy PEM, a paliwem zwykłą woda. Jest ona w procesie elektrolizy rozkładana na wodór i tlen i w ten sposób może wygenerować około 1200 metrów sześciennych gazu na godzinę. Przy okazji testów zbadano możliwość świadczenia usługi oddawania zbędnej energii elektrycznej do sieci krajowej oraz możliwości kompensacji wahań napięcia w sieci elektroenergetycznej.

 

Rozkład wody na wodór i tlen nie były dla naukowców żadną tajemnicą. Problem do tej pory jednak polegał na tym, że użytkowano zbyt dużo energii elektrycznej do wytworzenia wodoru, a więc objętość wyprodukowanego gazu w stosunku do kosztów elektrolizy była nieopłacalna.

 

Tym razem, jest szansa, że projekt odniesie sukces, a to oznacza, że będą mogły powstać mini-elektrownie wytwarzające o wiele „czystszą” energię pod względem ekologicznym i mogące pracować dla jednego, a może kliku gospodarstw rolnych, zakładów, małych wiosek itd. To może całkowicie zmienić strukturę sieci elektroenergetycznych, ale również uniezależnić jej użytkowników od koncernów produkujących energię.

 

Źródło: oe24.at/PP
Fot.pixabay.com


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.