środa
| 11 grudnia 2019

Miały pomagać nam – kierowcom. Tymczasem mogą „w naszym” imieniu zabić pieszego, a to przecież my będziemy odpowiadać.

 

Amerykański Instytut Badań Ubezpieczeniowych IIHS przebadał kilka automatycznych systemów hamowania w samochodach i wyniki nie są nawet zadowalające. Jak to ironicznie określili testerzy, niektóre z nich bez przeszkód zabijają manekiny pieszych bez hamowania.

 

Niekorzystny werdykt uderza w wielu producentów samochodów segmentu premium. Sytuacja, w której zza zaparkowanego auta nagle wybiega dziecko może być koszmarnym snem, ale niestety zdarza się też od czasu do czasu w rzeczywistości.

 

Lekarstwo, jakie miało zaradzić tego typu zdarzeniom, okazało się niezbyt dobrym, a rynek wymaga rozwiązań doskonałych. Samochody wyposażone w układy hamowania awaryjnego zawodzą.

 

Modele pojazdów przetestowane w USA były produktami z wyższej półki. Wiele z nich dotyczyło marek niemieckich. Statystyki wypadków w Niemczech są podobne do naszych. Średnio, każdego roku uczestnikami wypadków jest około 30 000 pieszych z czego w 2018 roku zginęło 458 osób.  

 

Nie były to pobieżne i niedokładne badania, bowiem próbie poddano 19 modeli z funkcją awaryjnego (automatycznego) hamowania. Dla przykładu, mercedes klasy C wyposażony w droższą wersję asystenta hamowania awaryjnego znalazł uznanie badaczy, przechodząc test pozytywnie, podczas gdy ten sam samochód wyposażony w układ hamowania awaryjnego klasy standard, nie zareagował, powodując uderzenie manekina.

 

Naukowcy szybko zorientowali się, że producenci samochodów z Niemiec wyposażają swe cztery koła w gorszej lub lepszej jakości urządzenia, które dzielą się na klasy tak, jak samochody. Rzecz jednak w tym, że te tańsze nie działają!

   

Co ciekawe, w przypadku BMW serii 3, system „Active Driving Assistant Professional” wypadł gorzej, niż wersja ze standardowym asystentem. Okazało się, że tańszy system sprawdził się w teście z dzieckiem przechodzącym przez ulicę, tymczasem ten teoretycznie lepszy, nie zdał egzaminu i nie spowodował zwolnienia auta przed przejściem. Przeprowadzone testy opierały się na trzech scenariuszach, a każdy z nich oznaczał próbę wykonaną z dwiema prędkościami.

 

W podsumowaniu, testerzy ustawili na podium trzy niemieckie modele. Na pierwszym miejscu: Audi A4, na drugim: BMW3, na trzecim Mercedes C. Podkreślono, że Nissan Maxima, Subaru Outback oraz Volvo S60 posiadają równie skuteczne systemy wykrywania pieszych.

 

Niestety, modele Ford Fusion, Hyunday Sonata, Kia i Optima działały ze zwłoką lub nie „widziały” manekinów pieszych. W związku z tym, ich technologia musi być udoskonalana.

Testy US Automobile Association AAA wniosła również swój wkład do badań, zwracając uwagę, że w większości przypadków, nocne testy uwidoczniły zawodność systemów hamowania awaryjnego, a więc dziś nie można na nich polegać w stu procentach.

 

Źródło: sueddeutsche.de/PP
Fot. pixabay.com


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.