wtorek
| 10 grudnia 2019

Rządy kilku europejskich krajów rozważają definitywne zakończenie produkcji aut z silnikami na paliwa płynne, na rzecz pojazdów elektrycznych.

 

Mimo tego, klienci nie są przygotowani na taką zmianę. Jednym słowem, nie chcą odejść od tankowania benzyny i ropy, by użytkować „elektryki”. Problem tkwi nie tylko w słabej infrastrukturze przeznaczonej do ładowania i obsługi pojazdów elektrycznych, ale i ograniczonych zasięgów, czasów ładowania tego typu aut.

 

Klient jest przyzwyczajony, do najwyżej kilkuminutowego poświęcania uwagi takim czynnościom. Wewnętrznie nie jest gotowy do wielogodzinnego oczekiwania związanego z potencjalną gotowością samochodu do jazdy.

 

Niedogodności eksploatacyjne, a w wielu przypadkach brak możliwości ładowania ogniw w swoim domu, wysoka cena akumulatora w razie konieczności jego wymiany, zbyt mała liczba warsztatów zajmujących się serwisowaniem takich pojazdów, niski komfort w miejskich wersjach aut, mały zasięg, to tylko niektóre wady rozwiązania.

 

Na uwagę zasługuje fakt, że rządy krajów, które na siłę chcą zmienić przyzwyczajenia swych obywateli za pomocą podwyższania podatków na paliwa wytwarzane z ropy naftowej, sięgają do kieszeni podatników. Poprzez wyższe składki ubezpieczeniowe, rosnącą cenę paliw standardowych, w jawny sposób wywierają presję na tych, którzy nie są skorzy do zmiany swych przyzwyczajeń.

 

W świetle założeń programowych, rząd Niemiec do roku 2030 zamierza wprowadzić na rynek 10 milionów „elektryków”. Wiąże się to z odejściem do lamusa silników spalinowych. To trudna dla polityków decyzja. Biorąc pod uwagę rolnicze protesty, do jakich doszło w ostatnim czasie w Europie Zachodniej, boją się podjąć od dawna przygotowywanej decyzji.

 

Nie są to jednak mrzonki. Któregoś dnia i to w niedługim czasie, kilka krajów europejskich poda datę zakończenia produkcji, a co ważniejsze, możliwości poruszania się samochodów z silnikami benzynowymi i dieslowskimi.

 

Źródło: zueddeutsche.de/PP
Fot.pixabay.com


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.