środa
| 20 listopada 2019

Władysław Kosieniak-Kamysz zapowiedział wczoraj objazd kraju w ramach projektu Prezydent 2020. Nie czeka, gra swoje. Zupełnie słusznie, wybory prezydenckie są raptem za 7 miesięcy. Zanim Platforma, lewica i Konfederacja wyduszą z siebie swoich kandydatów, on już będzie w innym miejscu - napisał publicysta Maciej Eckardt na swoim profilu społecznościowym.

"Przypomina żeglarza, który wykorzystuje nagły wiatr w żaglach. Tymczasem słychać, głównie z ust członków Platformy Obywatelskiej, że lider PSL nie wejdzie nawet do drugiej tury. To ja się pytam, a kto wejdzie? Wybory parlamentarne pokazały, że umacnia się, a nawet rozbudowuje front na drugiej linii (PSL-Kukiz, Lewica, Konfederacja). Tam jest dzisiaj świeżość i głód sukcesu. Tam są ci, którym się chce"

- dodał.

"Z tych trzech formacji, którym się chce, najbardziej "obrotowym" jest właśnie Kosieniak-Kamysz. Obrotowość oznacza tutaj zdolność pozyskiwania innych elektoratów. Dlatego wejście lidera PSL do drugiej tury będzie oznaczać realne zagrożenie reelekcji Andrzeja Dudy, dla którego będzie to bardzo niewygodny przeciwnik. Takim przeciwnikiem z pewnością nie będzie dla Dudy kandydat Koalicji Obywatelskiej, chyba, że byłby to Donald Tusk. Ten jednak - póki co - się chandryczy, czym udanie rozprowadza Kosieniaka-Kamysza. Być może o to właśnie chodzi. Animusz, werwa i pewność siebie lidera PSL-u wskazują, że źródło jego energii może tkwić głębiej, niż nam się wydaje"

- stwierdził Eckardt.

"Wiele nam powie obserwacja, kto teraz będzie się zlatywał do PSL-u oraz jaka będzie narracja mediów niepisowskich. Jak na razie zachwytów nad Koalicją Obywatelską w tych ostatnich nie ma. Wręcz przeciwnie, sympatyczniej i poważniej wypada w nich lider PSL. Warto zwrócić uwagę, że Kosieniak-Kamysz startuje w optymalnym momencie, ma wyjątkowo mały elektorat negatywny i istotny potencjał wzrostu. Ponadto szybko się uczy, zachowując przy tym swoją naturalność. Jeśli nie wystartuje Tusk, to jest on dla mnie murowanym kandydatem do drugiej tury. Oczywiście, o ile nie da się zagłaskać i trzymać będzie z daleka pieczeniarzy, którzy pilnie nastawiając nozdrza i uszy, już ustawiają się w kolejce. Może nie będzie to zbyt elegancka puenta, ale właśnie obserwacja zachowania politycznych szczurów, będzie miała tutaj istotną wartość poznawczą. Patrzmy zatem"

- puentował publicysta.

 

fot. FB Władysław Kosiniak-Kamysz / FB Andrzej Duda


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.