wtorek
| 12 listopada 2019
Piotr Pałys | 21 października 2019

1300 zł za 10 godzinną pracę, siedem dni w tygodniu w rolnictwie. Miejsca czekają na każdego chętnego. Jedziesz?

1300 zł za 10 godzinną pracę, siedem dni w tygodniu w rolnictwie. Miejsca czekają na każdego chętnego. Jedziesz?

Wystarczy, że dziennie wydoisz 1000 krów i po miesiącu zgarniasz okrągłą sumkę 1300zł. Żart? Nic podobnego. Tyle płaci się na Litwie kobietom, które to robią.

 

Sezonowe pensje pozostałych, zatrudnionych w pracy na roli lub hodowli zwierząt oscylują w granicach 600-800 euro miesięcznie. Krótko mówiąc, nikt nie chce pracować za takie pieniądze i litewscy rolnicy mają olbrzymi problem ze znalezieniem rąk do pracy.

 

Rozgoryczenie pracowników sezonowych jest ogromne, ale cytaty zamieszczone na łamach litewskich portali społecznościowych nie pozostawiają złudzeń:

„Cóż, nie wiem, kto płaci 600–800 euro za 8-10 godzin pracy dla nas. Nie słyszałem, ale oto przykład: kobiety - dojarki, które doją 1000 krów, otrzymują 300 euro miesięcznie, pracują siedem dni w tygodniu”

Można? Można…

 

Jedna z kobiet zatrudnionych w ten sposób mówi:

„Co robić. Jeśli nie będę pracować i tego nie dostanę. Prosisz o podwyżkę pensji, oni odpowiadają - nie ma nikogo niezastąpionego”

 

Jeden z rolników wypowiedział się:

 

 „W zimowym sezonie płacimy 600 euro, w letnim, w razie potrzeby płacimy dodatkowo za weekendy i nadgodziny. Mamy jednego pracownika i obawiamy się, że on odejdzie, ponieważ dla wielu jest to skromna pensja i nikt nie chce tak pracować ”

 „Za 600 euro zdecydowanie pracowałbym cały dzień […] długo pracowałam w wiosce. Nie dostałem takiej pensji. Musiałem wyjechać za granicę, aby zarobić pieniądze. Gdybym otrzymała 600 euro, na pewno mieszkałabym i pracowała u siebie. Teraz płacą 400-450 euro, jedziesz samochodem do pracy, do tego wydatki na paliwo i naprawy. Płacisz podatki i nic nie pozostaje”

- przyznała jedna z kobiet

 

Arunas Svitojus, przewodniczący Litewskiej Izby Rolnictwa, powiedział, że:

„Pracownicy zawsze będą narzekać na pensje. Jest to odwieczny problem. Ważnym aspektem jest postawa pracodawców i warunki stworzone dla pracowników [...]

„Na Litwie relacje między pracownikami, a pracodawcami nie są takie same jak na Zachodzie. Litwini w innych krajach są doceniani. Jadają kolację z właścicielami i stają się jak członkowie rodziny. Musimy więcej zainwestować w ludzi. Ludzie nie mają informacji o swoich prawach, stosunkach pracy. Trzeba kształcić, przygotowywać, tworzyć dla nich odpowiednie warunki. Poprawia to produktywność. Wielu mówi - ludzie są pijani i leniwi. Tak, to prawda, ale dlaczego tak się dzieje? Często system nie motywuje ludzi do pracy. Ludzie otrzymują świadczenia, zaczynają pracować, świadczenia są pobierane. Wtedy lepiej nie pracować, stąd wysoka stopa bezrobocia. Relacje robocze zmuszają ich do nielegalnej pracy i jednoczesnego pobierania zasiłków ”

 

Sytuacja nie jest prosta. Z jednej strony stoją rolnicy, którzy oczekują ciężkiej pracy od swych pracobiorców, z drugiej nie zawsze przygotowani i chętni do pracy. Jedno jest pewne, pensja 1300 złotych w Europie za dojenie krów przez 7 dni w tygodniu jest poniżej godności człowieka.

 

Źródło: intex-press.by/PP
Fot.pixabay.com


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.