środa
| 23 października 2019
Piotr Pałys | 06 października 2019

Zieloni odjechali w swych żądaniach. Jeśli przeforsują swoje postulaty, wrócimy do epoki kamienia łupanego

Zieloni odjechali w swych żądaniach. Jeśli przeforsują swoje postulaty, wrócimy do epoki kamienia łupanego

Nie odwracajmy głów. Nie mówmy, że nas to nie dotyczy. To, co zamierzają uczynić „ekonawiedzeni” z Niemiec może nas zepchnąć w otchłań mrocznej przeszłości. Dlaczego? Do tej pory to, co ustalił Berlin i Paryż, reszta UE musiała realizować.

 

Właśnie teraz w Niemczech toczy się ostra debata polityczna nad modelem klimatycznym. Komuniści i lewacy próbują doprowadzić do sytuacji, która nigdy wcześniej nie miała miejsca w historii. Chcą cofnięcia skutków rewolucji przemysłowej. Gdyby ich wizja uzyskała szerokie poparcie elit w Niemczech i Francji, może się okazać, że czeka nas noszenie kapci z łyka, o jeździe samochodem możemy zapomnieć. Mrzonki? Oby! Tymczasem, popatrzmy, co forsują ci politycy. Tezy zaczerpnęliśmy bezpośrednio z niemieckiej prasy.

 

W małym skrócie Zieloni fundują nam to:

 

  • Wprowadzenie bardzo wysokich cen emisji CO2
  • Natychmiastowe zakończenie produkcji silnika diesla
  • Do roku 2021 podwyższenie opłaty za energię cieplną o 50%
  • Prawna możliwość wprowadzania przez samorządy całkowitego zakazu wjazdu samochodów do miast
  • Obowiązkowe ograniczenie w miastach prędkości pojazdów samochodowych do 30km/h
  • Wprowadzenie w krótkim czasie zakazu produkcji silników spalinowych
  • Ograniczenie produkcji mięsa na rzecz diet wege

 

To postulaty, jakimi kierują się lewaccy ekstremiści ekologiczni. Gdyby społeczeństwa uległy tego typu propagandzie, w krótkim czasie chodzilibyśmy po ulicach z dzidami, Wisłę przekraczałoby się czółnami, a podróż piechotą z Lublina do Berlina trwałaby miesiąc. Dlaczego? Przecież w imię dobrostanu zwierząt, nie byłoby możliwości zaprzęgnięcia koni do karety.

 

To oczywiście kpina i ironia, ale w tle tego, co tu piszemy, w Europie toczy się prawdziwa wojna ideologiczna. Dowodem na to, że to nie żarty była niedawno opisywana przez nas sytuacja rolników w Holandii. Z dnia na dzień, sprawujący w tym kraju władzę lewacy ogłosili, że nadeszła pora ograniczenia produkcji mięsnej o…50 procent, bo zwierzęta wydzielają zbyt dużą objętość gazów cieplarnianych.

 

To śmiertelnie poważna sytuacja. Zieloni są nie tylko w parlamencie Niemiec, ale i europejskim. Pod różnymi nazwami egzystują w wielu krajach w tym i w Polsce. Dlatego musimy patrzeć ima ręce, a w razie potrzeby reagować, działać.

 

Źródło: tagesschau.de
Fot.pixabay.com


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.