czwartek
| 14 listopada 2019

Wojna handlowa z Chinami w pełni, spada eksport produktów rolnych made in USA, rodzime organizacje rolnicze krytykują prezydenta Stanów Zjednoczonych, a farmerzy coraz chętniej oddają na niego swój głos. Paradoks?

 

Według badań analityków Farm Futures, a wraz z nimi ankiety przeprowadzonej w lipcu bieżącego roku i zadanego pytania: czy gdyby dzisiaj odbyły się wybory prezydenckie, głosowałbyś na prezydenta Trumpa?, 66,6 procent rolników odpowiedziało: TAK.

 

Jak to skomentować, skąd taki wynik? Wpływowe stowarzyszenia rolne, jak np. Soybean Association (ASA) i American Farmers`Association (AFBF), jednoznacznie winą za wojnę handlową z Chinami i jej wpływ na malejące dochody z eksportu płodów rolnych obciążyły Donalda Trumpa.

 

Bardzo wielu rolników nie zgadza się jednak z organizacjami, które ich reprezentują. Być może, hojność odszkodowawcza instytucji Państwa po wiosennych powodziach sprawiła, że są oni skłonni poprzeć politykę swego prezydenta.

 

Rok temu, na to samo pytanie dotyczące poparcia dla powtórnej elekcji Trumpa twierdząco odpowiedziało tylko 59,6 procenta farmerów. Jest to więc skok o 7 punktów procentowych rok do roku. W tegorocznym badaniu wzięło udział 1100 rolników.

 

Pula zeszłorocznych transferów finansowych do sektora rolnictwa w ramach pomocy popowodziowej opiewała na 12 miliardów dolarów, a w tym roku jest to już kwota 16 miliardów.

 

Amerykański sekretarz rolnictwa Sonny Perdue ocenił, że:

„Z powodu zakłóceń w handlu [z Chinami] tracimy udział w rynku tylko tymczasowo. Większość kupujących kieruje się ceną i jakością, ale rolnicy z USA produkują i wytwarzają produkty wysokiej jakości, których poszukuje rynek światowy”.

 

Tu daje się jednak zauważyć krytyczny głos analityków rynku rolnego. Według ich oceny, dotacje wyrównawcze dla amerykańskich farmerów, w związku z konfliktem z Chinami pomogą rolnikom jedynie w krótkim okresie. Wojna handlowa niesie jednak skutki długoterminowe, które rolnicy odczują w swoim czasie. Ponadto są przekonani, że poziomu eksportu sprzed konfliktu nie uda się już osiągnąć nigdy.

 

Przede wszystkim chodzi o znaczny spadek pogłowia trzody chlewnej w Chinach związany z wybijaniem stad w czasie pojawiania się ASF. Za ty idzie proporcjonalnie zmniejszone zapotrzebowanie na pasze, a zatem i amerykańską soję.

 

Podsumowując, wzrost poparcia Trumpa wśród rolników jest zjawiskiem zaskakującym komentatorów życia publicznego w USA.

 

Źródło: agrarheute.com

Fot.pixabay.com


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.