czwartek
| 14 listopada 2019

Federalna Minister Rolnictwa Julia Klöckner wprowadza w życie plan nowych nasadzeń na niespotykaną od dekad skalę. Ma to ścisły związek ze zmianami klimatycznymi zachodzącymi na naszej planecie.

 

Pani minister wspomniała, że jeden procent powierzchni lasów w Niemczech tj. około 100 000 hektarów, zaniknął z powodu suszy, burz i szkodników . W związku z tym konieczna jest idea globalnych zalesień.

 

Słowa, które mają przeistoczyć się w czyn. Myśl, która ma zakwitnąć pachnącym lasem…

 

Przepraszam za drwinę, ale jak można brać za dobrą monetę tych, którzy najpierw wypuszczają do atmosfery gigantyczną objętość gazów cieplarnianych i zanieczyszczeń stałych, dzięki użyciu węgla brunatnego, jako paliwa w elektrowniach, by później utyskiwać nad stanem przyrody i wszystko zwalać na efekt suszy i szkodników.

 

„Opowiadam się za lasami mieszanymi przystosowanymi pod względem terenu i klimatu.[…] Tak, las mieszany, a nie iglasty.”

-powiedziała Klöckner po spotkaniu z właścicielami lasów, ekologami i przedstawicielami leśnictwa.

 

A teraz poważnie… Wiele gatunków drzew w Europie choruje . Do tej pory, buk uznawany za niezwykle wytrzymały okazał się również podatnym na zanieczyszczenia i zarazy. W Niemczech liczba drze, które uległy degradacji z roku na rok powiększa się.

 

Plan masowych nasadzeń ma jednak jedną słaba stronę. Chodzi o zbyt małą liczbę leśników. To, co w Polsce pracuje, jak dobrze naoliwiona maszynka (Lasy Państwowe) w Niemczech jest w powijakach. Zbyt mała ilość miejsc pracy zapewniana przez landy na potrzeby leśnictwa, może stać się przyczyną upadku planu, zanim wejdzie w życie.

 

Tymczasem, w pogoni za głosami wyborców premier Bawarii Markus Söder (CSU) ogłosił, że lasy z zysku zostaną zorientowane na „magazyny klimatu”. Bawaria w ciągu najbliższych lat ma doprowadzić do zasadzenia 30 milionów drzew.

 

Podstawą ma być, jak wspomnieliśmy las mieszany. Niemcy testują mniej popularne gatunki drzew: kasztanowiec, czerwony dąb, węgierski dąb oraz jodła Douglasa. Może powinni się zwrócić do naszych leśników. To właśnie Polacy posiadają bank genów drzew europejskich i z naszych doświadczeń mogliby korzystać.

 

Źródło: dr.de/PP

Fot.pixabay.com


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.