niedziela
| 18 sierpnia 2019

Amerykanie ostro targują się z Brukselą i Chinami o swoje interesy. Czy ma to bezpośredni wpływ na polską gospodarkę w tym i rolnictwo? Oczywiście!

 

Niemcy trzeźwo oceniają swoją sytuację. Ich gospodarka żyje z eksportu. Jeśli dojdzie do znacznego ograniczenia handlu światowego, niemiecka machina gospodarcza odczuje ten fakt bardzo dotkliwie.

 

Polska gospodarka ma podobną strukturę, przy zachowaniu proporcjonalności skali do niemieckiej. My również zarabiamy na eksporcie, głównie do Niemiec. Stąd nasze zainteresowanie negocjacjami politycznymi na najwyższym szczeblu.

 

O co chodzi? O co walczy prezydent Trump? O swoje! O dobro Stanów Zjednoczonych i to trzeba sobie uświadomić. Czy Polska przy okazji amerykańskich żądań poniesie straty, trudno dziś stwierdzić?

 

Niemcy są na serio zaniepokojeni bezpardonowym stanowiskiem mocarstwa zza Atlantyku. Wojna handlowa na wielką skalę między USA, a Chinami już dziś rzutuje na ogólnoświatowe trendy, hossę lub bessę giełd na globie.

 

„Dalszy nakręcanie spirali szkodzi nie tylko dwóm krajom, ale całej światowej gospodarce”

 

- ostrzegł Stefan Mair, członek zarządu Federalnego Stowarzyszenia Niemieckiego Przemysłu

  

„To niepokojące, jak rząd amerykański podejmuje ryzyko globalnej recesji”

- stwierdził Volker Treier, szef handlu zagranicznego Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej

 

Dlaczego Niemcy krytykując Trumpa, stają de facto po stronie Chin? To proste. Olbrzymia część niemieckiej produkcji przemysłowej została przeniesiona właśnie do Chin, a po drugie prezydent Stanów Zjednoczonych zwrócił się bezpośrednio do Niemiec w kwestii handlu samochodami, stawiając ten temat na ostrzu noża.

 

Skoro Unia Europejska cli i obciąża import amerykańskich samochodów akcyzą i VAT-em, to my zrobimy to samo z waszymi samochodami – miał stwierdzić prezydent Trump. Takie stanowisko wywołało popłoch w Niemczech.

 

Volker Treier, szef handlu zagranicznego Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej (DIHK), powiedział:

 

„To bardzo negatywny sygnał dla słabnącej już gospodarki światowej i naszej gospodarki, która jest tak uzależniona od eksportu…Jeśli prezydent USA Donald Trump ustanowi nowe taryfy [celne] na samochody, to naprawdę wstrząsnęłoby światowym handlem, a w szczególności wprowadziłaby niemiecki eksport na równię pochyłą”

 

Co sprawa samochodów ma do handlu mięsem, a zgodnie z tytułem z wołowiną?

 

Trump wielokrotnie ostrzegał głównie Niemców, że spotkają ich surowe cła na części oraz gotowe auta europejskie. Dziś, negocjacje z Brukselą są zamrożone, ponieważ USA żądają włączenia rolnictwa do ogólnego porozumienia.

 

W ostatni piątek – 2 sierpnia, Niemcy spuścili z tonu i obiecali zwiększenie kontyngentu amerykańskiej wołowiny, która ma trafić na rynek unijny. To gest wobec Ameryki wykonany głównie kosztem krajów rolniczych, a więc Francji i Polski. Dla Niemców ważniejsze są miliony samochodów eksportowanych na rynek USA.

 

Co w zamian otrzyma Polska? Trudno powiedzieć, chociaż zdaniem części ekspertów akurat dla polskiego rynku nie jest to zła wiadomość.

 

Pikanterii dodaje fakt, iż w czwartek – 1 sierpnia prezydent Trump ogłosił kolejną transzę ceł karnych w wysokości 300 miliardów dolarów nałożonych od dnia 1 września na Chiny. W odpowiedzi, światowe ceny ropy naftowej spadły o 7 procent, ceny akcji na giełdach również. Amerykanie grają va banque o wielką stawkę.

 

Niemcy i Chiny udają, że negocjują, czasem wyjmując jakiegoś asa z rękawa, na krótko powstrzymując swego przeciwnika handlowego. Problem dla Chin polega na tym, że tak, jak Niemcy, żyją z eksportu i gdyby doszło do światowej recesji, może się to dla ich wewnętrznej sytuacji skończyć tragicznie.

 

Nie jesteśmy mocarstwem gospodarczym, militarnym ani politycznym. Na miarę średniego, europejskiego kraju, stoimy w korytarzu i przyglądamy się temu, co dzieje się w głównym pokoju negocjacyjnym. Naszym asem jest samowystarczalność żywnościowa, tak ważna w razie poważnych perturbacji w światowym handlu. Polski bilans gospodarczy obciąża to samo, co obciąża „dużych”. System naczyń połączonych światowego handlu, powoduje to, że i my „żyjemy” z eksportu.

 

Porozumienie dotyczące kontyngentu importowego amerykańskiej wołowiny zostało podpisane!

 

"Jest to „ogromny sukces”

„Amerykańska wołowina jest uważana za najlepszą na świecie”

 - powiedział w piątek 2 sierpnia, po podpisaniu porozumienia prezydent USA.

 

 

Źródło: faz.net/PP

Fot. pixabay.com


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.