sobota
| 19 października 2019

Turysto, który, tknięty tytułową myślą, zapragniesz wytchnienia w zielonym sercu Polski, udaj się niezwłocznie na wycieczkę w stronę Białowieży. Możesz wjechać w sam środek białowieskich lasów samochodem lub podróżować pociągiem do Hajnówki, a dalej – rowerem albo na własnych nogach. Najlepiej wybierz wioskę Budy lub Teremiski, wtedy znajdziesz się dosłownie wewnątrz zielonej, tajemniczej i pełnej mocy Puszczy. Najważniejszym jej ośrodkiem jest Białowieża leżąca tuż przy granicy z Białorusią. Po drugiej stronie tej granicy znajduje się reszta Puszczy Białowieskiej, czyli lasów zajmujących łącznie obszar ponad trzech tysięcy kilometrów kwadratowych. To pozostałości niezmierzonych borów i kniei, które przez setki lat porastały tę część Europy, a zachowały się także w nazwie obejmującej je krainy geograficznej – Podlasia.

 

Wiele borów położonych między Hajnówką, Białowieżą a Browskiem ma status lasów gospodarczych. Pozostała część to lasy chronione i rezerwaty. Administracyjnie większość polskiej części Puszczy Białowieskiej podzielona jest na Nadleśnictwa i zarządzana w ramach Leśnego Kompleksu Promocyjnego „Lasy Puszczy Białowieskiej”. Leśnicy żyją tam „jak pany”, można wnioskować z rozmów z miejscowymi. Właśnie, miejscowi. Oni są „nasi” lub „swoi”. Nie polscy, nie białoruscy, nie ruscy. Swoi. Zawsze byli na tych ziemiach i z nimi się identyfikują. Obszary te są zasiedlone od około dwóch tysięcy dwustu lat i pozostawały pod wpływem kultur archeologicznych wspominanych przez historyków rzymskich, Pliniusza Starszego i Tacyta.

 

Obecnie siedmiu na dziesięciu mieszkańców wyznaje prawosławie, co jest pozytywną wobec katolicyzmu tendencją, bo wcześniej rzymscy katolicy byli na tych ziemiach represjonowaną mniejszością, siłą nawracaną na ortodoksyjną wiarę. Dopiero ukaz carski z 1905 roku zrównał w prawach kościół katolicki z prawosławnym, a w 1918 roku wzmocniło go także odzyskanie przez Polskę niepodległości po kilku pokoleniach zaborów. Jednak antagonizm przynależności religijnej i narodowej nadal jest tutaj wyczuwalny.

 

Mieszkańcy Puszczy jedzą dużo świńskiego sadła, kartofli i mąki. W menu białowieskich karczm znajdziemy mięsiwo, kiszki, żurki, chłodniki, pierogi, te ostatnie także pod postaciami i nazwami zaczerpniętymi z kuchni rosyjskiej: pielmieni, wareniki, oraz kartacze i kwas chlebowy, potrawy proweniencji litewskiej. Oprócz schabu, kiełbas i drobiu napotkaliśmy też na pieczeń z żubra… za jedyne 80 zł za porcję. Czyżby żubr nie był pod ochroną? (por. Dz. U. z 2016 r., poz. 2183).

 

Ciekawy jest stosunek mieszkańców do pseudo-ekologów. Głośne protesty w obronie puszczy przed wycinką, firmowane przez największe media, celebrytów, międzynarodowe organizacje ekologiczne oraz przez instytucje legislacyjne Unii Europejskiej, które to protesty zakończyły się w kwietniu 2018 przerwaniem wycinki i zobowiązaniem rządu Polski do jej zaprzestania, mieszkańcy kwitują pogardliwym wzruszeniem ramion. Wycinka drzew została wstrzymana jako rzekomo komercyjna i uderzająca w unijne dyrektywy ochrony środowiska. Oficjalnie miała uchronić drzewostan od rozprzestrzeniania się szkodliwego kornika drukarza. Co o tym sądzą „swoi”? W jednej z białowieskich wiosek widziałam wymowny transparent z napisem „PSEUDOEKOLODZY / BRUDNE RĘCE PRECZ OD PUSZCZY / MIESZKAŃCY”.

 

Puszcza Białowieska znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Zachowały się w niej największe fragmenty pierwotnego lasu nizin europejskich. Występuje tu tysiąc sto gatunków roślin i kilka tysięcy gatunków grzybów odpowiedzialnych za rozkład martwego drzewa. Spośród drzew najbardziej typowe są dęby i jodły. Wiele z nich przybiera na terenie Puszczy niespotykane gdzie indziej rozmiary. Tutaj żyje największa populacja wolnego żubra na świecie i ponad dwadzieścia jeden tysięcy gatunków zwierząt, w tym jelenie, sarny, dziki, łosie, rysie, wilki, łasice, zające i kilkanaście gatunków nietoperzy. Ze względu na swoje walory ornitologiczne Puszcza jest europejską ostoją ptaków, zamieszkuje ją między innymi płochliwy i skryty bocian czarny, którego popularny krewniak, bocian biały, często rezyduje w gniazdach białowieskich wiosek i miasteczek. W akwenach Puszczy mieszkają także traszki, ropuchy, żaby i kumaki oraz niezliczone chrząszcze, motyle i ważki.

 

No i, oczywiście, komary, drogi turysto.

 

Agnieszka Kledzik

Fot. arch. AK


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.