sobota
| 19 października 2019
Piotr Pałys | 03 lipca 2019

W niemieckich rzeźniach katowano zwierzęta, bo ubój to nie był... Zwyrodnialcy z Niemiec profesjonalni w swym fachu jak nikt inny!

W niemieckich rzeźniach katowano zwierzęta, bo ubój to nie był...  Zwyrodnialcy z Niemiec profesjonalni w swym fachu jak nikt inny!

Saksonia w Niemczech i cztery rzeźnie w miejscowościach: Stade, Bad Iburg, Höhengöhren, Düdenbüttel to zakłady, gdzie zwierzęta były brutalnie mordowane czy torturowane, a nie uśmiercane zgodnie z zasadami sztuki.


Stade 12 PP


Czy tego typu, seryjne praktyki doczekały się przynajmniej ogólnoeuropejskiego nagłośnienia? Nie! Niemcy po cichutku, w majestacie prawa, wykrywają i ukręcają łeb sprawom, którymi powinny się zająć unijne agendy, które tak ochoczo interweniujące w kwestii jednej z rzeźni w tym roku w Polsce.

Przejdźmy do podsumowania w oparciu materiały samych Niemców. Okazuje się, że w rzeźni w Stade (Dolna Saksonia), zwierzęta były przed śmiercią torturowane. Eksperci stwierdzili, że łańcuch osób zaangażowanych w ubój naruszył ustawę o dobrostanie zwierząt, a więc popełniono przestępstwo.

 

Stade 13 PP


Mięso z rzeźni, po ujawnieniu afery, zostało skonfiskowane i poddane badaniom laboratoryjnym.


Ubojnia Stade, o której już pisaliśmy, to miejsce, gdzie ranne, okaleczone zwierzęta, nie były w stanie samodzielnie stać lub chodzić, częstokroć wciągane przy pomocy wciągarki elektrycznej na platformy ciężarówek. Oczywiście organy kontroli weterynaryjnej niczego nie zauważyły.


Przed kilkoma miesiącami, podobne przestępstwa wykryto w innych rzeźniach w: Bad Iburg (Dolna Saksonia), Höhengöhren (Saksonia - Anhalt), gdzie żywe, chore, okulałe zwierzęta również wciągano przy pomocy wciągarek na ciężarówki. Rzeźnia w Düdenbüttel (Dolna Saksonia) z kolei handlowała mięsem chorych krów, dostarczając je między innymi do Holandii.

 

Stade 1 PP


Ubojnie zostały zamknięte, a na ich terenie pracują prokuratorzy. Wszystko, jak się wydaje w należytym, niemieckim porządku. Tylko, skąd ta cisza?


W świetle obowiązującego prawa, chore bydło powinno zostać uśpione, a ich ciała zutylizowane. To jednak kosztuje. Jeśli zatem istnieje rynek popytu na padłe zwierzęta, dlaczego na tym nie zarobić?

 

Prosimy o komentarze. Jak zwykle czekamy na Państwa opinie na Facebook`u:

Kliknij tu!

 

Źródło: daserste.de
Fot. stopklatki materiału filmowego: daserste.de


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.