środa
| 19 czerwca 2019

Chipsy są najpopularniejszą, słoną przekąską obecnych czasów. Nie ma żadnego argumentu, który mógłby posłużyć w ich obronie. Klasyczne chipsy to bomba kaloryczna. 100g dostarcza ok 600kcal czyli mniej więcej tyle ile porządny dwudaniowy obiad.


Aktywny tryb pracy czy odpoczynku sprawia, że nie wszyscy muszą przejmować się wartością energetyczną. Jednak to nie kalorie dyskwalifikują chipsy. Wraz z niepodważalną przyjemnością chrupania chipsy wprowadzają do naszego organizmu substancje, które prędzej czy później odbiją się na naszym zdrowiu.
Tłuszcz użyty w procesie produkcji jest jednym z ważniejszych elementów na który musimu zwrócić uwagę. Tłuszcz palmowy jest najtańszy i z tego powodu najczęściej stosowany. Tłuszcze są naszemu organizmowi niezbędne, jednak jego rodzaj i przeznaczenie ma najważniejsze znaczenie. Olej palmowy nie ma w sobie nic dobrego, unikajmy go szerokim łukiem.


Sól, według WHO dorosły człowiek nie powinien spożywać więcej niż 5g soli – czyli tyle ile mieści się na małej łyżeczce. Wartość ta odnosi się do łącznej zwartości soli w naszym pożywieniu czyli także tej dodawanej do wędlin, serów, chleba jak i tej używanej w kuchni podczas przygotowywania posiłków. Większość z nas te normy przekracza nawet jeśli nie spożywamy słonych przekąsek. Normy dla dzieci są jeszcze niższe. 100 g chipsów zawiera 1,7 g soli. Paczka chipsów i prawie cała norma osiągnięta. Negatywne skutki nadmiernego spożywania soli są opisywane od lat.

 

Obok soli cukier. W tym przypadku cukier sam w sobie nie jest największym złem, ale to co z niego powstaje. Mowa o akrylamidzie. Akrylamid powstaje w żywności zawierającej duże ilości skrobi w wyniku reakcji Maillarda zachodzących w wysokie temperaturze. Akrylamid wykazuje działanie neurotoksyczne i potencjalnie rakotwórcze.


Jak widzimy kaloryczność chipsów to ich najmniejsze zło. Biorąc pod uwagę grupy wiekowe konsumentów jest się czego obawiać. Zajadające się chipsami kilkuletnie dzieci to, póki co, nie ich wybór - to wybór ich rodziców. Pytanie na ile ten wybór jest świadomy.


Tradycyjne chipsy nie wnoszą do naszego organizmu nic wartościowego. Warto więc, w poszukiwaniu ulubionego chrupania spróbować czegoś innego. Coraz więcej producentów przekąsek czy wyrobów wielozbożowych znalazła miejsce w swojej ofercie na produkty, które mogą być korzystnym zamiennikiem smażonych chipsów. Nie jest to zadanie proste. Wieloletniemu konsumentowi przyzwyczajonemu do smaków, jakie odnajduje w chipsach będzie trudno przestawić się na „jałowe” chipsy zbożowe. Wafle ryżowe czy wielozbożowe, różnego rodzaju nasiona czy orzechy z przyprawami znanymi z chipsów mogą okazać się zdrowa alternatywą.

 


Nasz ekspert:
Katarzyna Zuchlke Bieganowska, Technolog Żywności i Żywienia
fot. Pixabay


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.