środa
| 19 czerwca 2019

Emocje po wyborach już opadły, ale prezes partii Wolność, jeden z liderów Konfederacji wie, jak skutecznie je podtrzymać. 27 maja, czyli dzień po wyborach do Europarlamentu, gdy poznaliśmy już wyniki z komisji wyborczych, prezes Janusz Korwin-Mikke odniósł się na swoim fanpage do poparcia Prawa i Sprawiedliwości na terenach wiejskich.

 

O tym, że PiS rozgromił wyborczą konkurencję na wsi, zyskując ponad 70 proc. poparcia pisaliśmy TUTAJ. Tak duża mobilizacja mieszkańców terenów wiejskich i dwukrotnie wyższa niż dotychczas frekwencja nie mogły zostać bez echa.

 

Prezes Janusz Korwin-Mikke, chcąc dać wyraz swojemu zdaniu na temat tak dużego poparcia dla PiS na wsi, zacytował jednego z internautów, który napisał:

 

"Właśnie Żona wróciła z Komisji Wyborczej. Okolica to typowa wiocha. Same bieda-rolnictwo. Oddano 190 głosów z czego 127 na PiSS.

Gratuluję wygranej sąsiadom rolnikom.

A jak jeszcze raz zobaczę ryje protestujących rolników pod Ministerstwem Rolnictwa, to osobiście przyjadę napluć im w gęby.

Życzę wam kochani rolnicy podwyżek cen paliw, nawozów, sprzętu, ubezpieczeń, ton gnijących jabłek, wieprzowiny po 3 zł w skupie i 16,99 w sklepie, wysokich kar za krzywo przypięty kolczyk na krowim uchu, grzywien za wyciętą samosiejkę, komorników zajmujących wam traktory, a na deser konfiskaty ojcowizny, bo czymś trzeba będzie wiadome uroszczenia spłacić.

Będziecie mieli tak, jak lubicie.

Powodzenia."

 

"Wpis mocny, to i owszem. Nawet widzę w nim sporo racji, bo przecież ciężko jest robić wciąż to samo i oczekiwać innych wyników. Musimy jednak zdawać sobie sprawę, że mieszkańcy terenów wiejskich to nie tylko rolnicy, ba! Rolnicy zaczynają stanowić mniejszość wśród mieszkańcó wsi, która z terenów gospodarczo-produkcyjnych, niestety, powoli przekształca się w miejscowości letniskowe, o sielskim (przynajmniej w wyobrażeniach) krajobrazie, gdzie "trawa jest zielona, niebo jest niebieskie, a dachy są czerwone i bosa pastereczka co rano wygania gąski, żeby się pasły..."

 

- cytując Piotra Lisieckiego z Krajowej Izby Producentów Drobiu i Pasz.

 

Część rolników poczuła się obrażona tym wpisem i zaczęto Korwin-Mikkemu zarzucać chamstwo i arogancję oraz ignorancję dla problemów trawiących rolników. Ewidentnie doszło do nieporozumienia po dwóch stronach. Prezes Janusz Korwin-Mikke, mogąc nie rozumieć sposobów funkcjonowania polskiego rolnictwa i nie znając statystyk dotyczących mieszkańców terenów wiejskich, zacytował emocjonalny wpis, sugerując, że rolnicy są odpowiedzialni za wygraną Prawa i Sprawiedliwości. Oburzeni rolnicy natomiast nie widzą, bądź nie chcą widzieć, że jest to cytat emocjnalnej wypowiedzi właśnie, a nie słowa samego prezesa. A nawet jak widzą, że to cytat, sami również nie biją się w pierś, bo jednak część rolników popiera rząd Prawa i Sprawiedliwości, chwali ministra Ardanowskiego, uważając go za najlepszego dotychczas szefa resortu rolnictwa. I wreszcie, przecież nie każdy musi być ekspertem w zakresie rolnictwa, ale może mieć swoje przemyślenia, do których ma pełne prawo, jeżeli jest człowiekiem wolnym. Żeby była jasność, nie mówię tu o prezesie Januszu Korwin-Mikke, tylko o zwykłych ludziach, obserwatorach życia codziennego i politycznego w Polsce, którzy wyrażają swoje zdanie w taki, czy w inny sposób.

 

Nie zmienia to jednak faktu, że Prawo i Sprawiedliwość na wsi rozgromiło konkurencję, natomiast ilu z tych głosujących faktycznie jest rolnikami i gospodarzami, a ilu "mieszczuchami" przybyłymi na tereny wiejskie, ciężko oszacować, w końcu głosowania są anonimowe, a sondażownie jak działają, każdy wie.

 

Prawda jest taka, że dziś na wszystkim można i próbuje się zbić jakiś kapitał polityczny. Wystarczy cytat jakiejś emocjonalnej wypowiedzi, ktoś inny to cytowanie skomentuje, między wierszami prezentując swoje zdanie na temat osoby, która cytowała albo samej wypowiedzi. Możliwości na zaistnienie w świadomości jest mnóstwo.

 

Być może ten cytat dzień po wyborach był niepotrzebny, być może pisanie, że żaden rolnik nie zagłosował na PiS jest nieprawdą, być może nie każdy zna i rozumie strukturę mieszkańców terenów wiejskich, pewnym jest, że każdy może prezentować swoje zdanie, licząc się z konsekwencjami.

 

Fot.: Facebook Janusz Korwin-Mikke/Facebook Unia Warzywno-Ziemniaczana

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.